„Faszysta”, który lubił wypić, a teraz grozi Polsce. Cała prawda o Martinie Schulzu

Patryk Luboń/Gazeta Polska

Kim jest Martin Schulz, który chciałby „w razie konieczności nawet silą” narzucić krajom UE przyjęcie tysięcy imigrantów, przybywających lawinowo do Europy z Afryki i Bliskiego Wschodu? W młodości „pił bez żadnych hamulców”, w końcu rzucił szkołę średnią i założył księgarnię. Od 19-roku życia był członkiem organizacji socjalistycznych. Oponenci mówią o nim „faszysta” i „nacjonalista”...

W wywiadzie dla telewizji ZDF przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz komentował sprawę fali nielegalnych imigrantów napływających do UE. Stwierdził, że w imię ducha europejskiej wspólnoty należy zmusić kraje UE do zaakceptowania tzw. kwot, czyli narzuconej przez Brukselę liczby imigrantów. – Jesteśmy w XXI wieku, globalne problemy nie mogą być rozwiązywane nacjonalizmem. W pewnym momencie trzeba walczyć i powiedzieć: w razie konieczności, również walką przeciwko innym, postawimy na swoim – zagroził przewodniczący Parlamentu Europejskiego.

Kim jest człowiek, którego oponenci nazywają „faszystą” i „nacjonalistą”? Z jego biografii można się dowiedzieć m.in., że jest z zawodu… księgarzem i ma kiepskie wykształcenie.

Uczył się w szkole średniej Heilig-Geist-Gymnasium w Würselen. Młody Martin marzył wówczas o karierze piłkarza, ale te plany pokrzyżowała kontuzja kolana. Zresztą ścieżka edukacyjna Schulza też nie trwała długo ponieważ… porzucił szkołę. „W tamtym czasie piłem bez żadnych hamulców i prowadziłem takie życie, którego z dzisiejszej perspektywy sam nie potrafię zrozumieć” – opowiadał Schulz w wywiadzie dla dziennika telewizyjnego Tagesschau w maju tego roku.

W latach 1977-1982 Schulz współpracował z różnymi księgarniami i domami wydawniczymi. Od 1982 do 1994 był właścicielem księgarni w tymże Würselen. Jednak jeszcze wcześniej niż karierę księgarza, rozpoczął karierę polityczną. W 1974 r. 19-letni Martin przystąpił od młodzieżowej organizacji socjaldemokratycznej „Jusos”. Równo 20 lat później został po raz pierwszy wybrany do Parlamentu Europejskiego.

Schulz konsekwentnie w swoich wypowiedziach krytykuje decyzje rządów poszczególnych państw UE, choć prawnie przewodniczący Parlamentu Europejskiego powinien jedynie przewodniczyć posiedzeniom europosłów i reprezentować parlament na świecie.

W 2003 r. głośno było o kłótni Schulta z ówczesnym premierem Włoch Silvio Berlusconim. Podczas sesji PE Włoch zwrócił się do niego: „We Włoszech właśnie powstaje film o nazistowskich obozach koncentracyjnych, polecę pana do roli komendanta obozu”.
 
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Kto zyska na ustawie 447, a kto straci? Senator Mróz o niebezpiecznej formie nacisków

/ whoismargot

Izba Reprezentantów Kongresu USA przyjęła dziś ustawę o sprawiedliwości dla ofiar Holokaustu, którzy nie otrzymali zadośćuczynienia. Senator Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Mróz mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl, że jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie. 

Z punktu formalno-prawnego ustawa S. 447 przyjęta przez Kongres nie wywołuje dla Polski bezpośrednio żadnych konsekwencji prawnych. Mówi jedynie o monitorowaniu restytucji mienia żydowskiego w krajach Europy środkowo-wschodniej. 

Jednak, zdaniem senatora Prawa i Sprawiedliwości Krzysztofa Mroza, jest to bardzo niebezpieczna dla Polski forma "wywierania presji politycznej przez środowiska żydowskie przy wykorzystaniu naszego największego sojusznika i supermocarstwa, jakim są Stany Zjednoczone”. 

Dlatego też, jak podkreśla senator, z tego punktu widzenia jest to ustawa dla nas mocno niekorzystna. 

Na pewno nie uciekniemy od jakiejś formy reprywatyzacji, ale reprywatyzacja musi dotyczyć wszystkich, którym zabrano mienie, a nie tylko tych, którzy są pochodzenia żydowskiego

- mówi i zaznacza, że musi być oparta na tych samych zasadach dla każdego, biorąc również pod uwagę "pewne możliwości finansowe państwa". 

Zdaniem Mroza nie może być żadnego ustępstwa w jednej sprawie: w kwestii tego, czego domagają się środowiska żydowskie, czyli zwrotu mienia żydowskich organizacji międzynarodowych.

To jest sprzeczne z zasadami prawa, zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Polskie prawo jasno definiuje, kto jest uprawniony do dziedziczenia 

- zaznacza.

CZYTAJ WIĘCEJ: Amerykańska ustawa S.447 przyjęta, ale czy to koniec? Uwaga! Jeszcze nie wszystko jest stracone

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl