Andrzej Duda zadecydował, że nie dopisze pytań ws. wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków oraz prywatyzacji Lasów Państwowych. Prezydent postanowił, że zostaną one zadane podczas odrębnego plebiscytu. Duda uszanował wole swojego poprzednika i zwołane na 6 września referendum odbędzie się w niezmienionej formie.
- mówił prezydent, argumentując, że będzie to tańsze rozwiązanie niż odrębne głosowanie.Zwracam się do Senatu by poddać te kwestie pod referendum w dniu wyborów parlamentarnych
Decyzję prezydenta Andrzeja Dudy skomentował w „Politycznym podsumowaniu dnia” w TV Republika Tomasz Sakiewicz.
- stwierdził w Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny Gazety Polskiej i prezes Telewizji Republika.Wydaje mi się, że Senat mimo wszystko się nie zgodzi, bo PO nie będzie chciała poprzeć postulatów proponowanych przez pisowskiego prezydenta, mimo że to postulaty obywateli. Andrzej Duda ograł PO totalnie. Myślę, że w Platformie jest teraz dzika panika
Eliza Olczyk z tygodnika Wprost uważa, że obie sytuacje - zgoda, bądź jej brak na referendum - są korzystne dla Prawa i Sprawiedliwości.
- mówiła dziennikarka.Z politycznego punktu widzenia Senat nie ma dobrego wyjścia z tej sytuacji, Senat, czyli PO. Platforma nic nie zrobi. Obie sytuacje są korzystne dla PiS-u. Prezydent finezyjnie złapał Senat w pułapkę
Oceniła, że Senat zgadzając się na plebiscyt zrobi prezent PiS-owi, natomiast przeciwstawiając się pomysłowi Andrzeja Dudy na referendum 25 października, będzie pożywką dla PiS-u. Największa partia opozycyjna będzie mogła zrobić kampanię pod hasłem „jeśli mają być załatwione ważne sprawy, to głosujcie dla nas”.
Dodatkowo zwracając uwagę na kampanię bilbordową PO, Eliza Olczyk zwróciła uwagę, że partia Ewy Kopacz chce wrócić do pomysłu uprawiania polityki na konflikcie z PiS-em.
Według Tomasza Sakiewicza frekwencję w referendum, które ma odbyć się w dniu wyborów będzie łatwo osiągnąć. Co do plebiscytu 6 września „nie będzie to możliwe” – ocenił redaktor naczelny „GP”.