Duda apeluje, a PO przepycha ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Chcą mieć „swoich” sędziów?

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Podczas uroczystości odebrania aktu wyboru na urząd prezydenta Andrzej Duda zaapelował aby w okresie przejściowym rząd i większość parlamentarna  nie dokonywali zmian ustrojowych. Dwa dni temu Platforma przepchnęła w Sejmie projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. A w nim m.in.: odwołanie Prezydenta RP na podstawie nieustalonych przesłanek oraz powołanie większej liczby sędziów. Dziwne przyspieszenie w procedowaniu tego projektu nastąpiło, po wyborze Andrzeja Dudy na Prezydenta Rzeczpospolitej…

We środę Sejm głosami posłów m.in. PO, PSL, SLD uchwalił ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.

Nagle w ciągu 30 dni mamy wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To jest bardzo poważna sprawa. Widać, że ta ekipa rządząca robi wszystko aby uniemożliwić przyszłej kadencji, nowo wybranym władzom funkcjonowanie - powiedział po uroczystości odebrania aktu wyboru na urząd prezydenta RP, wiceprezes PiS Mariusz Kamiński.

Nowelizacja ustawy budzi wątpliwości. „Prawo, wedle którego grupka prawników może unieważnić wybór najwyższego urzędnika dokonany przez stwierdzanie niezdolności Prezydenta RP do sprawowania urzędu, wydaje się być przygotowywaniem gruntu pod zamach stanu, który może być już planowany” – czytamy na zmianynaziemi.pl.

(fot. sejm.gov.pl)

Tak głosowali posłowie:

(fot. sejm.gov.pl)

Pełny tekst nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym TUTAJ

Drastycznie obniżono również wymagania co do kandydatów na sędziów TK. Obecnie kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego musiał posiadać tytuł przynajmniej doktora habilitowanego lub dziesięć lat praktyki prawniczej. Nowe przepisy zakładają następujące wymaganie: zajmowanie przez 10 lat stanowisk w instytucjach publicznych związanych z tworzeniem lub stosowaniem prawa. W związku z tym nawet posłowie, którzy posiadają tytuł magistra prawa mogli by znaleźć się w Trybunale.

Nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym zakłada, że jeszcze obecna kadencja Sejmu wybierze pięciu sędziów, którym w tym roku wygasa kadencja.

Trzem sędziom kadencje kończą się 6 listopada. Kolejnym dwóm w grudniu. Według tych terminów Sejm tej kadencji powinien wybrać 3, a następnej kadencji 2 nowych sędziów. W świetle nowych przepisów 5 sędziów wybranych będzie jeszcze za rządów PO-PSL.

Czy ekipa PO-PSL mówiąc kolokwialnie chce mieć piątkę „swoich” prawników w TK jeszcze przed objęciem urzędu przez Andrzeja Dudę?

Nowelizacja ustawy trafi teraz do Senatu. 

Źródło: tvn24.pl,niezalezna.pl,zmianynaziemi.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Zabijali zwierzęta i wykorzystywali je jako „naturalny nawóz”. Sprawcy skazani na karę więzienia

/ Chris Hitchcock/sxc

Zygmunt S. znęcał się nad zwierzętami, a jego partnerka Joanna G. zabijała szczenięta, które później służyły jej jako "naturalny nawóz" w przydomowej szklarni. Poznański sąd podtrzymał dla obojga kary bezwzględnego więzienia.

O wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu poinformował mec. Mateusz Łątkowski - pełnomocnik Fundacji na Rzecz Ochrony Zwierząt Mondo Cane, która w procesie była oskarżycielem posiłkowym. Adwokat podkreślił, że 

Sąd Okręgowy w Poznaniu w całości podtrzymał postanowienie sądu pierwszej instancji, czyli karę 10 miesięcy pozbawienia wolności dla Joanny G., oraz 3 miesięcy więzienia dla Zygmunta S., a także zakaz posiadania zwierząt. Od tego wyroku nie przysługują już żadne środki odwoławcze, poza kasacją.

34-letniej Joannie G. prokuratura zarzuciła, że utopiła co najmniej cztery szczenięta, a następnie zakopała je na terenie przydomowej szklarni.

Działając ze szczególnym okrucieństwem uśmierciła szczenięta; te które przeżyły topienie, rozczłonkowała szpadlem – podkreślono w akcie oskarżenia.

Partner kobiety, 61-letni Zygmunt S., został z kolei oskarżony o znęcanie się nad psami, których był prawnym właścicielem, poprzez "utrzymywanie ich w stanie rażącego zaniedbania i zaniechanie leczenia, co doprowadziło do powstania przewlekłych chorób skóry".

Do opisanych w akcie oskarżenia czynów dochodziło przed końcem marca 2017. Miesiąc później na posesji Joanny G. odbył się prowadzony przez prokuraturę eksperyment procesowy. Okazało się wówczas, że w miejscu zakopania zwierząt były posiane pomidory i sałata, a psy miały służyć kobiecie za "naturalny nawóz".

Za swoje czyny para została skazana nieprawomocnym wyrokiem w październiku Sąd Rejonowy Poznań Nowe Miasto i Wilda uznał oskarżonych za winnych i wymierzył Joannie G. karę 10 miesięcy bezwzględnego więzienia, zakaz posiadania zwierząt na okres 10 lat, a także nawiązkę na rzecz fundacji w wysokości 3 tys. zł. Zygmuntowi S. są wymierzył karę 3 miesięcy pozbawienia wolności, zakaz posiadania zwierząt na okres 10 lat, i nawiązkę na rzecz fundacji w kwocie 5 tys. zł. Taką właśnie karę podtrzymał we wtorek Sąd Okręgowy w Poznaniu. Postanowienie sądu jest prawomocne. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl