Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Uprawnionych do głosowania przybyło, choć ludzi w Polsce jest mniej. Alarmujące doniesienia!

Członkowie Ruchu Kontroli Wyborów alarmują o nagłym przyroście liczby osób uprawnionych do głosowania. Przedstawiamy Państwu analizę ekonomistki - pani Krystyny Łazor.

Członkowie Ruchu Kontroli Wyborów alarmują o nagłym przyroście liczby osób uprawnionych do głosowania. Przedstawiamy Państwu analizę ekonomistki - pani Krystyny Łazor. Pani Łazor pełni funkcję męża zaufania przy Państwowej Komisji Wyborczej z ramienia sztabu Pawła Kukiza.

Przed wyborami prezydenckimi w dniu 10 maja 2015 r. nastąpiła eksplozja liczby wyborców. W nieco ponad miesiąc przybyło ich w Polsce około 200 tys. 

Liczba uprawnionych do głosowania, podana przez Państwową Komisję Wyborczą  na dzień 8 maja 2015 r., wyniosła 30 768 394 osób. To samo źródło podało, że na dzień 31 marca 2015 r. prawo do głosowania posiadało 30 511 135 osób. Oznacza to, że w nieco ponad miesiąc przybyło...  257 259 osób.

Podana przez PKW  w dniu 11 maja 2015 r. liczba 30 688 570 uprawnionych do głosowania pozostaje nadal zadziwiająco wysoka wobec stanu z marca 2015 r. - to różnica o 177 435 osób, co stanowi 1,2 proc. wszystkich głosujących. 

Czy w sezonie wyborczym wiosna/jesień 2015 r. mamy nowe trendy – „warszawskie mnożenie wyborców”? Warto przypomnieć, że moda na „wałbrzyskie wynoszenie kart” już odeszła do lamusa, a „mazowieckie mnożenie głosów nieważnych” stało się zbyt powszechne. Mnożenie wyborców wystąpiło w zachodniej i północnej Polsce oraz w województwie małopolskim.

Porównanie danych historycznych wskazuje na systematyczny spadek liczby wyborców uprawnionych do głosowania, co odpowiada trendom demograficznym  w Polsce. Systematyczny i powolny spadek liczby uprawnionych do głosowania utrzymywał się do końca marca 2015 r. Gwałtowne odwrócenie tej tendencji na początku maja 2015 r. trudno wytłumaczyć w sposób racjonalny.  

Rozkład terytorialny dziwnego zjawiska też nie jest jednolity i równomierny. Wzrost liczby wyborców od niespełna tysiąca do ponad 3 tys. nastąpił w województwach: dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, pomorskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim – gdzie prezydent Bronisław Komorowski uzyskał przewagę. Spośród województw sprzyjających posłowi Andrzejowi Dudzie należy wskazać małopolskie, gdzie wystąpił wzrost o niespełna 5 tys. 

Największym fenomenem jest województwo mazowieckie, gdzie w ciągu miesiąca przybyło 212 830 osób uprawnionych do głosowania. Warto tu zaznaczyć specyficzny podział na Warszawę popierającą prezydenta Komorowskiego (2,4 mln głosujących) oraz resztę województwa popierającą posła Dudę (2 mln głosujących). 

Liczbę uprawnionych do głosowania zmienia liczba osób zmarłych (zmniejszenie) oraz liczba osób, które uzyskały pełnoletność (zwiększenie). Liczby osób uprawnionych nie zmienia ani sposób głosowania (osobiście, korespondencyjnie, przez pełnomocnika), ani miejsce głosowania (w kraju lub zagranicą). 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane