Czym jest Eurocopter EC725 Caracal - za co zapłacimy miliardy Francuzom?

Jastrow; en.wikipedia.org/wiki/Public_domain

  

W ostatnich dniach bardzo dużo kontrowersji wywołała decyzja dotycząca przetargu na zakup śmigłowców dla Sił Zbrojnych RP. „Rząd podjął decyzję o dopuszczeniu do testowania w Polsce śmigłowca produkowanego przez [francuską] firmę Airbus” - ogłosił prezydent Bronisław Komorowski. Okazuje się, że nasi piloci będą prawdopodobnie latać na francuskich maszynach, choć mamy dwie duże firmy - w Mielcu i Świdniku - mogące dostarczyć odpowiedni sprzęt. W mediach rozgorzała dyskusja o tym, za co właściwie zapłacimy Francuzom.

Eurocopter EC725 Super Cougar (określany również Caracal) – to śmigłowiec, którego konstrukcja nawiązuje do Eurocoptera AS532 Cougar, który wszedł do produkcji w 1978. Caracal jako nowsza wersja produkowany jest w obecnym kształcie od lutego 2005 roku.  O stosunkowo niewielkiej popularności tego sprzętu może świadczyć fakt, że poza Francją zamówienia na śmigłowiec złożyły jedynie: Brazylia, Indonezja, Kazachstan, Malezja, Meksyk oraz Tajlandia. Tymczasem śmigłowce produkowane w Polsce wykorzystywane są przez najsilniejsze armie: amerykańską, włoską, brytyjską i niemiecką.
 
Caracal w standardowym wyposażeniu posiada m.in.: dwa karabiny maszynowe FN MAG, dwie wyrzutnie pocisków rakietowych 68 mm, 2 działka GIAT 20 mm, system ostrzegający o radarach EWR-99 FRUIT RWR  oraz wyrzutnię flar/dipoli Alkan ELIPS .

Eksperci przekonują, że francuski śmigłowiec w warunkach bojowych, nie jest zły, zwracają jednak uwagę, że przy przetargu na tak dużą skalę, należało brać przede wszystkim pod uwagę interesy polskiej gospodarki i polskiego przemysłu zbrojeniowego. Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego – poseł PiS Michał Jach tłumaczy w rozmowie na vod.gazetapolska.pl, że przetarg ten był poważnym przedsięwzięciem, które powinno być odpowiednio przygotowane.

- Wartość bojowa tych trzech śmigłowców, które ze sobą konkurowały jest porównywalna. Oczywiście każdy z nich jest trochę inny. Jeden ma duże doświadczenie na polu walki - bo amerykańskie Black Hawki są symbolem stosowania śmigłowców na wojnie. Francuski śmigłowiec również ma doświadczenie, jest to nowsza konstrukcja niż Black Hawk. Z kolei włoski jest najnowszy, więc pod tym względem najbardziej perspektywiczny. Z punktu widzenia Sił Zbrojnych RM myślę jednak, że możemy je ze sobą porównać. Jeżeli zatem te śmigłowce są bojowo porównywalne, to powinien natychmiast pojawić się drugi ważny element, rozstrzygnięty z punktu widzenia polskiej gospodarki i bezpieczeństwa państwa. Chodzi o produkcję w Polsce. Mamy dwa zakłady produkujące bardzo dobre śmigłowce. Korzystają z nich współcześnie najsilniejsze armie: amerykańska, włoska, brytyjska i niemiecka. Wybieramy śmigłowiec, który nie będzie produkowany w Polsce, który nie ma tu zakładów produkcyjnych. Trzeba dodać istotną informację, że śmigłowiec będzie służył jakieś 30-40 lat w Siłach Zbrojnych RP, a więc do jego ceny należy dodać koszt serwisu i napraw. Jest to z reguły koszt co najmniej dwa razy przewyższający pierwotną wartość maszyny. Te pieniądze będziemy płacić francuskiemu właścicielowi, zamiast polskim robotnikom – tłumaczy poseł Michał Jach.

Podczas gdy resort obrony robi dobrą minę do złej gry i przekonuje, że Francuzi obiecują wybudować w Polsce montownię dla śmigłowców, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego zwraca uwagę, że na dobrą sprawę nikt nie wie nawet, jak miała by ona funkcjonować.
 
- W moim przekonaniu jest to zła decyzja, zarówno dla Sił Zbrojnych RP jak i bardzo zła dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Śmigłowiec, który ma być dostarczony przez Airbusa nie będzie produkowany w Polsce. Francuzi obiecują tylko zbudowanie montowni. Nie wiadomo na czym to będzie polegać. Nie wiadomo, czy to będzie tak, że przyjedzie cały śmigłowiec i trzeba w nim będzie założyć jedynie silnik lub dołączyć kabinę, a być może tylko go pomalować? Polski przemysł zbrojeniowy niewiele na tym skorzysta. Francuzi stworzą w Łodzi kilkaset miejsc pracy i oczywiście jest to istotne, ale jednocześnie w Mielcu i Świdniku pracę stracą wysoko wykwalifikowani specjaliści
– tłumaczy Michał Jach z Prawa i Sprawiedliwości.
 
Polityk ujawnia również pewien istotny szczegół dotyczący kulisów przetargu na zakup śmigłowców. Z relacji Michała Jacha wynika, że resort obrony narodowej tłumaczył, że jedna z firm posiadających w Polsce zakłady produkcyjne, nie spełniła wymogów przetargowych... ponieważ podała cenę w dolarach.

- Może w ministerstwie kalkulatora akurat nie było żeby to przeliczyć – kwituje Michał Jach.
 
ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ:
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: vod.gazetapolska.pl,niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kto teraz "dostarcza paliwo polityczne totalnej opozycji"? Wiceminister wskazuje na dwa nazwiska

Jarosław Sellin / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Służby i prokuratura we właściwym czasie podjęły działania ws. szefa KNF. Zrobiły to natychmiast - ocenił dzisiaj w Polsat News wiceminister kultury Jarosław Sellin. Jak dodał, skoro doszło do takiego przekraczania granic, "są konsekwencje". - Warto zwrócić uwagę na to, kto jest teraz dostarczycielem paliwa politycznego dla totalnej opozycji. Roman Giertych, chodzące zombie, który za cel swojej polityki, bo jakąś tam politykę uprawia, postawił sobie zemścić się na Jarosławie Kaczyńskim, dlatego, że Jarosław Kaczyński skutecznie wyeliminował go z wpływów w dużej polityce, oraz Leszek Czarnecki - dodał wiceminister Sellin.

Sellin podkreślił, że nie lekceważy tego, co zostało ujawnione. "Skoro doszło do takich rozmów, skoro doszło do takiego przekraczania uprawnień, są konsekwencje. Nie ma już szefa Komisji Nadzoru Finansowego Marka Chrzanowskiego, będzie inny szef" - przypomniał.

- We wtorek ukazał się artykuł, który pokazał niewłaściwe, wręcz skandaliczne działania i sposób działania szefa Komisji Nadzoru Finansowego. (...) Już następnego dnia szef Komisji - mimo, że z punktu widzenia prawa nie było żadnych instrumentów, żeby go odwołać, a jednak doszło do tego. Myślę, że to było też efektem jakichś poważnych rozmów. Doszło do tego, że on podał się do (dymisji), to jest ważne. (...) U premiera jeszcze tego samego dnia odbyło się spotkanie wszystkich służb, które powinny się w takiej sytuacji uaktywnić i powinny działać, i natychmiast podjęły działania, zarówno prokuratura, jak i służby. Nie ma już państwa teoretycznego

- powiedział.

Pytany o to, dlaczego pięć dni minęło od wpłynięcia do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa do poinformowania o tym premiera, Sellin odpowiedział: "Myślę, że wiarygodnie wyjaśnił to prokurator generalny Zbigniew Ziobro, pokazując, jak wygląda proces przepływu dokumentów, w dodatku uwzględniając fakt, że mieliśmy trzy dni wolnego: sobota-niedziela-poniedziałek".

- W tej sprawie zarówno prokuratora jak i służby podjęły we właściwym czasie działania i będzie ta sprawa wyjaśniona, w przeciwieństwie do sytuacji, w której przez 2,5 roku nic się nie działo w sprawie Amber Gold i trzeba było powoływać w tej sprawie komisję śledczą

- podkreślił.

- Warto zwrócić uwagę na to, kto jest teraz dostarczycielem paliwa politycznego dla totalnej opozycji. Roman Giertych, chodzące zombie, który za cel swojej polityki, bo jakąś tam politykę uprawia, postawił sobie zemścić się na Jarosławie Kaczyńskim, dlatego, że Jarosław Kaczyński skutecznie wyeliminował go z wpływów w dużej polityce, i Leszek Czarnecki - człowiek, który związany był ze służbami specjalnymi w czasach PRL, zrobił biznes w dużej mierze na szaleństwie lat 90. uwłaszczaniu nomenklatury itd. Oni są teraz dostarczycielami tego paliwa

- dodał Sellin.

Wiceszef MKiDN zgodził się, że Chrzanowski, który - już po przyjęciu jego dymisji - pojawił się w biurze, mógł wziąć z szuflady kartkę, na której było napisane "1 proc.". Potwierdził także, że może słusznie i logiczne byłoby, gdyby funkcjonariusze CBA byli tam wcześniej.

- Pewnie tak, (...) i to będzie wyjaśnione

 - zaznaczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl