Czy Putin musi zachorować?
Takie rozwiązanie pewnie dla Rosji byłoby najlepsze.
USA i UE zawieszają sankcje i powracają do wspólnej walki z islamskim terroryzmem. Udzielą też Rosji znaczących gwarancji kredytowych. Moskwa w zmian za to musi radykalnie zredukować wydatki na armię i służby specjalne, co przynajmniej częściowo równoważy budżet. Wprawdzie pozycja Rosji na mapie świata słabnie, ale unika ona katastrofy w wyniku otwartej wojny z Zachodem i rozpadu po ciężkim kryzysie gospodarczym. Na kilka lat taki plan wystarczy. Wystarczy szczególnie dla otoczenia Putina, które za chwilę utraci większość swoich majątków. Jedynym problemem jest to, że jeżeli ratować coś, to właśnie teraz. Potem nie będzie co. Dlatego Putin musi być chory. Jego choroba albo rozwiąże problemy, albo da ułudę, że będą rozwiązane. Kiedy ułuda pryśnie, będzie za późno. Chyba że choroba jest naprawdę nieuleczalna.