​Tysiące kibiców z wizerunkiem „Inki” i Anny Walentynowicz. Niesamowita oprawa Śląska Wrocław

arch.

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

Magdalena Piejko

Kierowniczka działu „Kultura” w „Gazecie Polskiej”. Związana także z telewizją Republika, gdzie wydaje m.in. program „10.04.2010. FAKTY”.

Kontakt z autorem

  

„Zachowały się jak trzeba, takich kobiet nam potrzeba” – tak zatytułowaną oprawę zorganizowali kibice Śląska Wrocław podczas dzisiejszego meczu z Legią Warszawa. Stanowiły ją dwa portrety - Danuty Siedzikówny, czyli „Inki” i Anny Walentynowicz, bohaterki pierwszej Solidarności.

Mało kto zdawał sobie sprawę, że były niemal rówieśniczkami. W czasie oprawy na wrocławskim stadionie pokazały to daty umieszczone pod ich portretami: Danuta Siedzikówna, 3 IX 1928 - 28 sierpnia 1946, Anna Walentynowicz, 15 X 1929 - 10 IV 2010.

Pierwsza została zamordowana w wyniku wyroku komunistycznego wymiaru sprawiedliwości, druga w Smoleńsku.

1 marca 2015 r. IPN ogłosił, że szczątki bohaterskiej sanitariuszki 5. Brygady Wileńskiej – Danuty Siedzikówny „Inki” zostały zidentyfikowane. Annę Walentynowicz bohaterkę pierwszej "Solidarności" pogrzebano po śmierci w Smoleńsku dwa razy – w 2010 i w 2012 r. W wyniku rosyjskich i polskich „nieprawidłowości” w śledztwie smoleńskim jej syn i wnuk mówią, że tak naprawdę nie wiedzą, gdzie spoczywa ich Mama. Spośród 24 rosyjskich dokumentacji medyczno-sekcyjnych dotyczących 24 kobiet, które zginęły na pokładzie tupolewa, żadna nie opisuje śp. Anny Walentynowicz.

W tydzień po święcie Żołnierzy Wyklętych, w dniu kobiet, grupa kibiców Śląska Wrocław „Ultras Silesia” i Stowarzyszenie Kibiców "Wielki Śląsk"postanowiła przełamać komunistyczną tradycje święta kobiet i uczcić je hołdem dla dwóch wielkich antykomunistek.

Po rozwinięciu oprawy na kibicowskiej trybunie „B” zgromadzeni wspólnie odśpiewali hymn Polski. – Kult „Inki” rozwija się tak jak powinien, szczególnie młodym ludziom nie trzeba jej przedstawiać. Po tegorocznych hucznych obchodach Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych nawet władze miasta musiały się ugiąć i nazwać jej imieniem I Liceum we Wrocławiu - mówi niezalezna.pl lider kibiców Roman Zieliński. – Anna Walentynowicz z kolei jest dla nas ważna, dlatego, że miała ogromną odwagę bronić polskiej racji stanu i nie bała się mówić rzeczy zabronionych w III RP – dodaje Zieliński.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Zbrojeniowa współpraca Polski i Niemiec

/ mat. 10. BKPanc. / http://10bkpanc.wp.mil.pl/pl/2_4207.html

  

W minionym tygodniu 10. Brygadę Kawalerii Pancernej odwiedziła delegacja żołnierzy z 41. Brygady Zmechanizowanej z Niemiec. Celem spotkania było wzajemne poznanie się kierowniczej kadry, a także zasadniczych celów i zadań dwóch brygad, które już wkrótce rozpoczną oficjalną współpracę.

Spotkanie zostało zorganizowane w związku z przejęciem przez świętoszowską jednostkę odpowiedzialności za Cross Atachment od 34. Brygady Kawalerii Pancernej. Jest to czteroletni cykl szkolenia, którego efektem finalnym ma być przekazanie w podporządkowanie jednostki sojuszniczej batalionu, aby ten wykonywał zadania na jej korzyść. Całość przedsięwzięcia podzielona będzie na kilka zasadniczych etapów. W pierwszej kolejności do partnerskiej jednostki wysyłani będą obserwatorzy, którzy będą uczestniczyć w ćwiczeniach sojuszniczej brygady. Następnie rozpocznie się wspólne szkolenie załóg, plutonów oraz kompanii, a po nim nastąpi przekazanie batalionu w podporządkowanie sojuszników. Będzie to proces złożony, który wymaga dużego zaangażowania obydwu stron - podaje oficjalny portal 10. BKPanc.

Celem majowej wizyty w świętoszowskiej jednostce było wstępne nawiązanie współpracy, która oficjalnie, zgodnie z przyjętymi założeniami, rozpocznie się w grudniu 2018 roku. Wizyta zagranicznej delegacji była doskonałą okazją do omówienia celów, jak również wspólnych oczekiwań, które wkrótce się pojawią. Rozmawiano o szkoleniu oraz zadaniach, które będą stawiane przed żołnierzami polskimi i niemieckimi - czytamy.

Zagraniczni sojuszniczy obejrzeli prezentację o 10. Brygadzie Kawalerii Pancernej, która miała na celu zapoznanie ich z głównymi zadaniami realizowanymi przez brygadę. Po merytorycznej dyskusji był również czas na wizytę w Sali Tradycji, a tam na przedstawienie historii świętoszowskiej jednostki. Oprócz zapoznania z chlubnymi tradycjami pancernej brygady, żołnierze z Niemiec obserwowali pokaz symulatora strzelań „Śnieżnik”, gdzie chętni mieli również możliwość sprawdzenia swoich umiejętności. Statyczny pokaz sprzętu i wyposażenia będącego na wyposażeniu pododdziałów oraz zapoznanie z bazą szkoleniową, w tym także z symulatorami używanymi w Ośrodku Szkolenia Leopard, wypełniło dalszą część wizyty - czytamy.

Na zakończenie dowódca 10. Brygady Kawalerii Pancernej, generał brygady doktor Dariusz Parylak, wręczył przybyłym gościom pamiątkowe zdjęcia wykonane wcześniej przy czołgach Leopard. Ich celem jest przypominanie o wizycie w świętoszowskiej jednostce, ale także o wzajemnej współpracy, która czeka dwie sojusznicze jednostki przez najbliższe lata - informuje 10. BKPanc. 

W czerwcu kadra kierownicza z 10. Brygady Kawalerii Pancernej pojedzie do Niemiec, gdzie będzie uczestniczyła w tygodniowym seminarium. W jego trakcie zostaną ustalone kolejne szczegóły dotyczące wzajemnej współpracy w ramach Cross Atachment.

Źródło: 10. BKPanc.

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl