PILNE! Naloty policji na mieszkania uczestników Marszu Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie

Filip Błażejowski

  

Policja z Gorzowa Wielkopolskiego nachodzi mieszkania uczestników Marszu Żołnierzy Wyklętych. Na komisariacie pokazywane są im nagrania z marszu i wręczane mandaty 500 zł za odpalenie rac. – Młodzież zachowywała się wzorowo, a działania policji to represje – mówi portalowi niezalezna.pl Władysław Czyżewski, w latach stalinowskich więzień UB, który przemawiał w czasie marszu.

W czasie pisania tej informacji otrzymaliśmy informację, że policjanci przed chwilą wtargnęli do mieszkania kolejnej osoby.

Interwencję w sprawie represji policyjnych zapowiada oburzona posłanka PiS Elżbieta Rafalska, która była uczestniczką Marszu. – Byłam zachwycona i zbudowana zachowaniem młodzieży w czasie marszu. Działania policji budzą obawę, że mogą być prowokacją – mówi w rozmowie z naszym portalem.

Marsz Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie zorganizowany 1 marca miał spokojny przebieg. Rozpoczął się do mszy w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbe, gdzie porywające kazanie o historii żołnierzy antykomunistycznego podziemia wygłosił ksiądz  Artur Nebelski, który także był uczestnikiem marszu.
Po mszy kilkaset osób przemaszerowało w miejsce, w którym stanąć ma pomnik Żołnierzy Wyklętych. Około 70 proc. uczestników marszu stanowili młodzi ludzie. Podczas manifestacji przemawiał Władysław Czyżewski, w latach stalinowskich skazany na 5 lat więzienia i osadzony w podziemiach Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Zielonej Górze.

- Młodzież zachowywała się właściwie, antykomunistyczne hasła trafnie wskazywały na to, że w obecnej rzeczywistości pozostało wiele z obcej nam tradycji – mówi portalowi niezalezna.pl Czyżewski w PRL miał jako nauczyciel historii „wilczy bilet” uniemożliwiający mu pracę w zawodzie. – Bardzo cieszy mnie, że dziś młodzież, w tym kibice czy grupy rekonstrukcyjne interesują się historią najnowszą – stwierdza.

Jak podkreśla, uczestniczący w marszu kibice Stilonu Gorzów pilnowali, by było bezpiecznie. – Podczas hymnu odpalono race, co tworzyło podniosłą atmosferę, która bardzo podobała się starszym uczestnikom marszu – mówi. Jak relacjonuje, wbrew zarzutom policji race były odpalone w sposób bezpieczny, na obrzeżach zgromadzenia. – Dlatego działania policji, takie jak nagrywanie i karanie uczestników marszu uważam za inwigilację– stwierdza.

Niestety, już następnego dnia policja zaczęła nachodzić uczestników marszu. – Policjanci przyszli po mojego kolegę z wezwaniem na komisariat. Na miejscu powiedzieli mu, że niewłaściwie obchodził się z ogniem – opowiada nam kibic Stilonu Gorzów. Uczestnik marszu za odpalenie racy dostał mandat 500 zł.

Gdy zapytał, czy może odmówić przyjęcia mandatu, odpowiedzieli, że tak, ale postraszyli go, że w sądzie dostanie od 2 do 5 tys. zł kary.

Powiedzieli mu też, że policjanci będą identyfikować także innych uczestników marszu, a idzie to powoli, bo było ciemno. Jak opowiada kibic, już przed marszem za jego kolegami jeździli tajniacy. – To kompletnie niezrozumiałe, marsz był przecież legalny – stwierdza. Do jego organizatorów należała m. in. NSZZ Solidarność i narodowcy.

Jak mówi kibic, nie zniechęci to kibiców Stilonu do działalności patriotycznej. Także tych urodzonych po 1989 r. – Mam dzieci i nie chcę, żeby one żyły w zakłamanym kraju. Dzięki takim marszom jako kibice dowiadujemy się co raz więcej o naszej historii, w tym także o Żołnierzach Wyklętych, o których nie słyszeliśmy w szkole – stwierdza.

Oburzenia represjami wobec kibiców nie ukrywa Sławomir Wieczorek, w przeszłości działacz gorzowskiej Solidarności Walczącej. – To przypomina czasy PRL. Podczas wielkiej manifestacji 31 sierpnia 1982 SB również filmowała jej uczestników z milicyjnego gazika i potem odwiedzała zidentyfikowanych w mieszkaniu, szkole czy zakładzie pracy. Różnica tylko taka, że wtedy sprawdzano, czy manifestanci nie mają rąk poparzonych od petard. Na taki pomysł policja tym razem jeszcze ścigając osoby palące race nie wpadła – mówi.

Jak powiedział nam dyżurny Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie do zarzutów wobec działań policji odniesie się jutro, gdyż nie ma wiedzy na ten temat. Mniej więcej w tym czasie policja weszła do mieszkania kolejnej osoby.

O rozwoju wypadków będziemy szczegółowo informować.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Afera w cieniu Mundialu. Kim jest zatrzymana kobieta? Kreml oskarża ją o... szpiegostwo

/ QuinceMedia; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z najnowszych informacji docierających z Moskwy wynika, że zatrzymano tam podejrzaną o szpiegostwo Karinę Curkan. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że imię i nazwisko zatrzymanej kobiety jest całkowicie zbieżne z danymi menedżerki wysokiego szczebla państwowej firmy energetycznej Inter RAO

Dziennik „Wiedomosti” informuje, że sprawa Curkan natychmiast została opatrzona klauzulą „tajne”. Wiadomo jedynie, że kobiecie grozi od 10 do 20 lat pozbawienia wolności.

Powołując się na źródło zbliżone do rosyjskich służb specjalnych dziennik podał, że zatrzymaną oskarża się o współpracę ze służbami specjalnymi krajów wschodnioeuropejskich należących do NATO, w tym Rumunii.

„Wiedomosti” podały, że w zeszły piątek przeprowadzono rewizje w miejscu pracy Curkan, w jej mieszkaniu, a także w firmie Inter RAO i u wysokiej rangi przedstawiciela ministerstwa energetyki Rosji.

Dane zatrzymanej kobiety są takie same, jak imię, imię odojcowskie i nazwisko menedżerki, która zasiada w zarządzie Inter RAO, a dwa źródła „Wiedomosti” potwierdziły, że zatrzymana jest powiązana z tą firmą. Według „Wiedomosti” Curkan związana była w ostatnich latach z projektami energetycznymi na Litwie, w Mołdawii i Turcji.

Obrońcy złożyli apelację od decyzji o umieszczeniu kobiety w areszcie, jednak na razie nie wiadomo, kiedy apelacja zostanie rozpatrzona.

Kontrolowany przez państwo holding Inter RAO to wyłączny eksporter i importer energii elektrycznej w Rosji.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl