Jak wynika z wyliczeń "Faktu", dzisiejsza emerytura generała Władysława Ciastonia, byłego wiceszefa MSW w PRL to ok. 8000 zł. Od marca wzrasta ona o 55 zł. O tyle wzrośnie też świadczenie gen. Józefa Sasina, byłego funkcjonariusza SB. Czesław Kiszczak, były szef MSW – dziś dostaje ok. 9 tys. zł wojskowej renty inwalidzkiej – może zatem liczyć na 60 zł miesięcznie więcej!
To nie koniec efektu działań rządu, ponieważ decyzją marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego projekt ustawy ustawy Solidarnej Polski – który przewidywał kolejne obcięcie emerytur byłych funkcjonariuszy SB i WRON do ok. 1,5 tys. zł – kilka tygodni temu trafił do kosza. Stało się tak dlatego, że Jarosławowi Żaczkowi, jednemu z posłów podpisanych pod projektem, wygasł mandat (poseł po wyborach trafił do samorządu) i projekt stracił poparcie wymaganej liczby parlamentarzystów.
Fakt.pl informuje, że Platforma Obywatelska i rząd nie ukrywały, że mają sceptyczny stosunek do pomysłu, by ciąć emerytury byłych funkcjonariuszy ponieważ: „Byli funkcjonariusze bezpieczeństwa państwa mieliby obniżoną emeryturę za całą swoją służbę, nawet jeśli w organach bezpieczeństwa państwa służyli bardzo krótko” – brzmiało uzasadnienie do rządowej opinii na temat tego projektu. Tymczasem dziś wmawia się emerytom, że podwyżka ok. 1 zł dziennie, jest dla nich bardzo korzystna. Wstyd.