niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26 czerwca 2016

Polska półkolonia własnością banków

Dodano: 17.02.2015 [16:38]
Polska półkolonia własnością banków - niezalezna.pl
foto: GP
Według art. 4 polskiej konstytucji władza zwierzchnia w RP należy do narodu. Tymczasem obserwując to, co dzieje się w Rzeczypospolitej, można by dojść do wniosku, że wbrew konstytucji rządzą krajem bankowe pacynki, które udają, że działają w interesie Polaków.

Rzecznik rządu PO-PSL Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że rosnąca fala protestów wynika z tego, że „kryzys się kończy, a ludzie poczuli się lepiej”. Czyli – można by sądzić – Polacy coraz gwałtowniej protestują i strajkują z nadmiaru dobrobytu i z powodu pełnych portfeli. Dziś Polska ze swoim półkolonialnym systemem gospodarczym i wielkimi długami w połowie będącymi w rękach zagranicznych podmiotów i banków, mając blisko 1 bln zł długu publicznego, 1,1 bln zł długu zagranicznego oraz ok. 0,9 bln zł długu prywatnego z praktycznie wyprzedanym majątkiem narodowym, jest w rzeczywistości własnością zagranicznych banków i międzynarodowych instytucji finansowych.

Beneficjenci

Prawdziwie zaś skuteczną władzę w kraju nad Wisłą sprawuje dziś lobby bankowe poprzez swoje polityczne i urzędnicze marionetki. Od 2006 do 2014 r. działające w Polsce banki – w tym ok. 70 proc. z nich stanowiły banki zagraniczne – osiągnęły ponad 100 mld zł czystego zysku. Wyjątkowo „tłusty” okazał się rok 2014, kiedy to banki osiągnęły wręcz historyczny rekord zysku netto w wysokości 16,2 mld zł. Polska okazała się, i nadal jest, prawdziwym eldorado, gdy idzie o osiągane zyski, rentowność i łagodne opodatkowanie. Te fantastyczne zarobki osiągane są nie tylko na kredytach frankowych (niektórzy szacują tu zyski na poziomie 40–50 mld zł), ale i na kredytach konsumpcyjnych, na rynku których w 2014 r. również padł historyczny rekord. Wielkość udzielonych kredytów konsumpcyjnych wyniosła w minionym roku ok. 78 mld zł. Mimo to, a może właśnie dlatego, banki w ostatnim roku podniosły ceny prawie wszystkich swoich usług i produktów, a najprzeróżniejsze formy bankowego łupiestwa, jak i zniewolenia finansowego są nadal doskonalone. Co roku z Polski bezpowrotnie odpływa za granicę ok. 70 mld zł zysków zagranicznych firm i banków – to znacznie więcej niż środki pozyskiwane przez Polskę z Unii Europejskiej.

Rzewne opowieści

Tych wielce intratnych interesów bardzo skutecznie pilnuje rządzący w Polsce układ i lobby bankowe, a nadzór finansowy – Komisja Nadzoru Finansowego – może jedynie prosić i namawiać banki, by przestrzegały obowiązującego prawa. Dwukrotna już propozycja KNF skierowana do banków, by łaskawie wyraziły zgodę na częściowe choćby przewalutowanie kredytów frankowych, została przez banki odrzucona. Banki, tak bardzo wychwalane w mediach zarówno przez KNF, NBP jak i przez byłego eksbankiera, a obecnie ministra finansów Mateusza Szczurka, mimo gigantycznych zysków i wielkiej rentowności płacą w sumie mniej podatków do budżetu państwa i budżetów samorządowych oraz różnego rodzaju opłat i obciążeń fiskalnych niż rzekomo nierentowne kopalnie węgla. Prezes Związku Banków Polskich Krzysztof Pietraszkiewicz kilka dni temu w Sejmie stwierdził, że banki płacą od 2 do 4 mld zł podatków, gdy kopalnie w 2013 r. zapłaciły ok. 7 mld zł. Wirtualna Polska, powołując się na „Gazetę Wyborczą”, ubolewa, że „banki najlepsze mają już za sobą, a bieżący rok zapowiada się wręcz jako tor przeszkód”. W kontekście rekordowych zysków banków w ostatnim dziesięcioleciu, krokodyle łzy wylewane nad ciężką dolą tego sektora wyglądają raczej na tworzenie medialnego alibi w związku z coraz poważniejszymi, ale i całkowicie uzasadnionymi oskarżeniami pod adresem sektora bankowego w Polsce. Kierowane są one zresztą także wobec nadzorującej banki KNF. Istota oskarżeń wykracza poza zarzuty związane z  zataczającą coraz większe kręgi „aferą frankową”.

Banki mają przed sobą podobno trudny rok. Jak twierdzą niektórzy doradcy inwestycyjni, przyczyną tego mogą być niskie stopy procentowe, słaby popyt na kredyty mieszkaniowe i wzrost składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny oraz niższa opłata interchange. Wszystko to przysłowiowe bajki z mchu i paproci i tzw. wirtualna prawda w Wirtualnej Polsce.

Upadek sektora bankowego

Wspomniany historyczny rekord zysków banków na rynku kredytów konsumpcyjnych (w 2014 r. pożyczono o 11 proc. więcej niż rok wcześniej) bynajmniej nie wziął się z tego, że Polacy mieli więcej pieniędzy w portfelu, ale właśnie dlatego, że ze swoich dochodów nie byli w stanie zabezpieczyć finansowo podstawowych wręcz potrzeb i wydatków swoich gospodarstw domowych i rodzin. Jak trafnie ujęła to Krystyna Grzybowska w portalu wPolityce, Polakom coraz częściej pisany jest żebraczy los i potrzeba zapożyczania się za wszelką cenę i prawie na wszystko. Znany bloger z Salonu 24 Trust and Control pisze, że „III RP coraz bardziej przypomina organizację mafijną, skala propagandy i zakłamania mediów obecnie osiąga standardy rosyjskie, dziennikarze, a de facto funkcjonariusze dziennikarscy, decydują o wszystkim, bezczelnie manipulując Polakami, którzy wskutek tego nie mają szansy na dowiedzenie się, jak daleko zaawansowany jest proces gnilny państwa polskiego”. Owych mafijnych skojarzeń i tzw. min z opóźnionym zapłonem pod polskim systemem bankowym i finansowym jest wręcz cała masa i dotyczy to nie tylko wycenianych dziś na blisko 150 mld zł kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich, ale również szacowanych na ok. 50 mld zł tzw. polisolokat czy świeżo co zafundowanego polskim emerytom tzw. odwróconego kredytu hipotecznego. Dodatkowo w kontekście tego, co ostatnio ujawniła opinii publicznej telewizja Republika w programie red. Anity Gargas „Zadanie specjalne” o procesach prywatyzacji i walce z tego typu korupcją ze strony CBA, niepokój może być tylko coraz większy. Sieciowi rewolucjoniści, czyli Grupa Anonymus, ostrzega rządzących i klasę polityczną, że „Czas pokory i akceptacji kłamstwa minął”. Domagają się zasadniczych zmian, mają dość, tak jak większość Polaków „obietnic bez pokrycia, złodziejstwa, ośmieszania kraju na arenie politycznej, rodzinnych, wielopokoleniowych klanów politycznych” i chcą brać sprawy w swoje ręce m.in. poprzez progresywne opodatkowanie banków. Dwa żarłoczne bliźniaki – lichwa i spekulacje – na dobre zagościły już nad Wisłą przy pełnej akceptacji rządzących. A przecież obowiązkiem państwa i jego instytucji jest dbanie o bezpieczeństwo ekonomiczne własnych obywateli, a nie o komfortowe warunki dla zagranicznych instytucji finansowych i banków. Brak konkretnych i zdecydowanych rozwiązań ze strony rządu premier Ewy Kopacz, jak i eksbankiera, ministra finansów Mateusza Szczurka w kwestii gigantycznych zagrożeń, już nie tylko dla 1,5 mln grupy kredytobiorców we franku szwajcarskim, ale również dla stabilności całego sektora bankowego w Polsce, grożącego upadłością nawet kilku dużych banków, świadczy o kompletnym braku wyobraźni rządzących i zlekceważeniu gigantycznego ryzyka systemowego dla całego sektora finansowego w Polsce.
 

Autor jest głównym ekonomistą KK SKOK
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Polecam wszystkim film dokumentalny dekady "The money masters" na YouTube bowiem tam zostal wyjasniony mechanizm bankowosci i kto posiada moc leganego "robienia pieniedzy z niczego".Pozdrawiam myslacych.

Banki w Polsce to panstwo w panstwie. Wyslalam mojej matce emerytce troche pienidzy na Swieta Bozego narodzenia przez wykupiony czek bankowy i jeszcze do tej pory tych pieniedzy nie dostala z NBP. Kiedy kontaktowalam sie z bankiem ktory ten czek wystawil, powiedzieli ze pieniadze juz dawno zostawly zabrane a moja matka wciaz na nie czeka. Zlodzieje bankowi je trzymaja i nimi obracaja bez placenia odsetek. Taka jest rzeczywistosc w Polace. Niech Bog pomoze temu krjowi bo juz mu chyba nikt i nic nie pomoze.

w swoich rozważaniach zapominacie Państwo o tym, że banki są największymi reklamodawcami w polskich mediach. telewizje, gazety, portale najwięcej pieniędzy otrzymują z reklam banków. konsekwencją tego jest obrona banków na każdym froncie. to jest oczywiście korupcja bo płacąc za reklamę kupuje się ustawę prawo prasowe i zamyka w szufladzie. ale tak jest świat skontruowany

Panie Szewczak dlaczego pan nie powie że najlepiej jest natychmiast wypłacać wszystkie pieniądze które wpłyną na konto . Najlepszym bankiem jest skarpeta. Złodziejskie instytucje bankowe czują się panami tego świata bo powieżamy im swoje pieniądze . Wytrącając im narzędzia z ręki pozbawiamy tych złodziei kombinacji i możliwości zarabiania na naszych dochodach. Dlatego stworzono gąszcz przepisów z tym związanych.
Ja czuję się dużo lepiej gdy mam skarpety wypchane banknotami a nie jakieś wirtualne "fiu bździu".

W takiej sytuacji polscy decydenci tzn. bankowi i mafijni legaci w trybie nagłym wypichcą ustawę, że tylko plastikowy pieniądz się liczy i po sprawie. Przecież parcie na wyeliminowanie klasycznej waluty z obiegu czemuś służy. Mówi się o oszczędnościach itd. Ale czyje to mają być oszczędności? Chodzi przede wszystkim o interes banków oraz oczywiście inwigilację obywatela. Niedawno opublikowano ciekawy materiał, w którym naukowcy oświadczyli, że analiza 3-4 transakcji w sklepie przy pomocy kart płatniczych pozwala z ogromnym prawdopodobieństwem namierzyć kupującego, i to z imienia i nazwiska.

Warto zajrzeć do Encyklopedii staropolskiej Z.Glogera, a w niej odszukać hasło PROCENTY.
I oto:
.
Procenty,
Lichwa prawnie była dozwolona tylko Żydom, a musiała bywać nad wszelką miarę wysoka, skoro Statut Wiślicki ogranicza ją do 50%. Ograniczono ją jeszcze i tem, że tylko za 2 lata pobierać ją dozwolono czyli do podwojenia kapitału (Vol. leg. I, f. 33). Władysław Jagiełło, chcąc ułatwić pożyczki akademikom, ustanowił w Krakowie wekslarza Żyda, którego zobowiązał, aby nie brał więcej procentu jak grosz od grzywny na miesiąc. Była to łaska, a jednak wynosiła 25% na rok. Przywilej ten znajduje się w Załaszowskim (t. I, f. 412). Dopiero w r. 1670 zniżono stopę procentową dla Żydów do 20%, stanowiąc, że ktoby się na więcej obligował, takowe stypulacje ważne być nie mają (Vol. leg. V, f. 77). Osobom świeckim (nieżydom) pozwalano brać procent po 8 od sta, czytamy bowiem w uniwersale poborowym z r. 1578 za Stefana Batorego (Vol. leg. II, f. 989), że: „Ci, którzy mają pieniądze leżące, a na interesa ich dawają, aby każdy od 100 złotych dał złotych 2 (tytułem podatku od kapitału). Wszakże, aby żaden nie brał ode sta jedno złotych 8”.

Zmiany są już nieodwracalne na początku 90 lat wkroczył obcy kapitał, który po kilku latach zaczął sporo zarabiać w Polsce, największe banki są w obcych rękach i nie da się tego zmienić, będą się łączyły ale zawsze kapitał będzie zagraniczny.

Niestety największym problemem są niskie zarobki Polaków, firmy outsourcingowe ulokowane głównie w Krakowie płacą wynagrodzeniana podobnych stanowiskach o około 60% mniej niż przykładowo w Szwajcarii

Bracie Polaku

Mam takie same odczucia jak Ty o czym piszesz. Musimy odbudować to nasze Państwo, tylko pytanie czy zdążymy.
Życzę ci dużo zdrowia.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl