Wybory dawno za nami, a liczba głosów nieważnych... rośnie! Już ponad 5 milionów

Gary Mcinnes/sxc.hu

Krajowe Biuro Wyborcze przesłało jednemu z internautów dane dotyczące głosów nieważnych podczas niedawnych wyborów samorządowych. I są tam niezłe "kwiatki". Skandalem jest, że nadal nie zliczono wszystkich protokołów. Zdumiewa też liczna głosów nieważnych. Ona stale rośnie!

Dzisiaj rano portal niezalezna.pl otrzymał ciekawą wiadomość. "Na koniec tygodnia otrzymałem z Krajowego Biura Wyborczego tabelkę z danymi o liczbie głosów nieważnych na poszczególnych szczeblach wyborów" - napisał autor wiarygodnewybory2014.blog.pl

Co ujawniło KBW? Według oficjalnych danych liczba głosów nieważnych w wyborach samorządowych 2014 wyniosła:
 
do rad gmin i miast na prawach powiatu - 697 335
do rad powiatów - 1 713 586
do sejmików wojewódzkich - 2 470 178
w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - 295 143
w całych wyborach samorządowych - 5 176 242






Co istotne, są to dane bez 944 protokołów z Warszawy i powiatu ciechanowskiego. Jakim cudem, dwa miesiące po wyborach, nie zostały jeszcze policzone? Rzekomo są liczone ręcznie, i będą znane dopiero w lutym!



Autor wspomnianego bloga zwraca uwagę na kolejny wątek. "PKW miała policzoną liczbę 4 806 544 głosów nieważnych już na konferencji prasowej w dniu 22 listopada, na której ogłosiła wyniki wyborów samorządowych 2014. Chociaż przewodniczący PKW Stefan Jaworski mówił o "ogromnym zainteresowaniu problematyką głosów nieważnych" nie podał tej liczby dziennikarzom, usłyszeli tylko wyniki procentowe. Po napłynięciu wszystkich danych z wyborów do sejmików wojewódzkich liczba głosów nieważnych na tym szczeblu wzrosła do 2 470 178, co powiększyło liczbę w skali całego kraju do 5 176 242, jednak PKW na swojej stronie internetowej w dniu 11 grudnia zamieściła tylko statystykę głosów nieważnych do sejmików."
Źródło: niezalezna.pl,wiarygodnewybory2014.blog.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Robert Lewandowski po półfinałowym meczu Ligi Mistrzów: drużyna lepsza przegrała

/ Football.ua [CC BY-SA 3.0GFDL, CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

Piłkarz Bayernu Monachium Robert Lewandowski przyznał po meczu z Realem Madryt w półfinale Ligi Mistrzów (1:2), że przegrała drużyna lepsza. "Zabrakło nam wykończenia akcji" - ocenił.

Byliśmy drużyną lepszą, ale drużyna lepsza przegrała. Miałem dwie dogodne okazje. Zabrakło nam wykończenia, strzelenia kolejnych goli. Dodatkowo przytrafiły się kontuzje już w pierwszej połowie, które skomplikowały naszą grę, ustawienie. To nie był mecz, jaki sobie wymarzyliśmy. Przed rewanżem nie jesteśmy w idealnej sytuacji

- powiedział polski napastnik przed kamerami stacji Canal Plus.

Gospodarze od ósmej minucie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Holendra Arjena Robbena, a jeszcze przed przerwą jego los podzielił reprezentant Niemiec Jerome Boateng.

Szkoda, czegoś zabrakło, może zimnej krwi. Gdybyśmy strzelili na 2:0, może spotkanie potoczyłoby się inaczej. Trochę było naszej winy, że Real strzelił dwa gole. Popełniliśmy błędy, a z kolei my nie potrafiliśmy wykorzystać swoich okazji. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale na pewno będziemy walczyli w rewanżu

- dodał Lewandowski.

Kapitan biało-czerwonych odniósł się również do sytuacji, po której gospodarze domagali się "jedenastki".

Przy rzucie rożnym byłem trzymany i nie mogłem czysto oddać strzału. Myślę, że były podstawy, aby podyktować rzut karny - zaznaczył.

Trener Bayernu Jupp Heynckes zwrócił uwagę na brak skuteczności swojego zespołu.

Kiedy masz tyle szans i nie zdobywasz bramek, nie możesz wygrać

- podkreślił prawie 73-letni szkoleniowiec.

A kapitan Bayernu Thomas Mueller dodał:

Straciliśmy gole po błędach, na które nie możemy sobie pozwolić na takim poziomie. Nie możemy być zadowoleni z tego występu. W drugiej połowie byliśmy pięć metrów przed bramką, ale piłka nie chciała przekroczyć linii. W rewanżu potrzebujemy innej postawy pod bramką rywali. Nie poddajemy się, w ubiegłym roku potrafiliśmy tam grać, ale musimy mieć mentalność +killerów+".

W zupełnie innych nastrojach, co zrozumiałe, byli goście.

Jestem bardzo szczęśliwy, bo to był trudny mecz, skomplikowany. Zwłaszcza na początku, gdy mieliśmy problemy z wyprowadzeniem piłki. Osiągnęliśmy bardzo dobry wynik, a to nie jest łatwe na tym stadionie. Po doświadczeniach z ćwierćfinałowej rywalizacji z Juventusem Turyn, wiemy, że będziemy musieli podejść do rewanżowego w inny sposób

- przyznał trener Realu Zinedine Zidane.

Jego podopieczni pokonali w ćwierćfinale Juventus na wyjeździe 3:0, ale u siebie przegrali 1:3, strzelając gola z rzutu karnego w doliczonym czasie gry.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl