Na antenie ukraińskiej telewizji 5 Kanał Ołeksandr Turczynow tłumaczył, że jeśli rozmowy pokojowe z prorosyjskimi terrorystami zakończą się fiaskiem, władzom w Kijowie nie pozostanie już nic innego, jak wprowadzenie stanu wojennego na Ukrainie.
Jednocześnie Turczynow zaznaczył, że prezydent Ukrainy Petro Poroszenko podobnie ocenia sytuację i robi wszystko dla pokojowego rozwiązania konfliktu.
- Jeśli format pokojowy pokoju nie pomoże, nie mamy alternatywy (...) Prezydent jest naczelnym dowódcą sił zbrojnych, i wierzcie mi, że nie będzie wahał się ani chwili, gdy zorientuje się, że nie ma już innej drogi, oprócz działań wojennych. Myślę, że ta decyzja będzie jednoznaczna, a ukraińskie siły i służby będą gotowe, gdy ten moment nadejdzie – oświadczył Turczynow w rozmowie z ukraińską telewizją 5 Kanał.
Z wstrząsającej relacji Paweł Bobołowicza, korespondenta Radia Wnet na wschodzie Ukrainy – wynika, że nawet w czasie świąt Bożego Narodzenia w rejonie Doniecka nie milkły strzały, a sytuacja jest bardzo napięta.
- Od kilkunastu dni przemieszczam się po linii frontu, teraz jestem pod Donieckiem. Trudno w tym miejscu mówić o świętach i przygotowaniach do nich, tu nie milkną strzały, ludzie ciągle walczą – tłumaczył Bobołowicz w rozmowie z Telewizją Republika. (Więcej na ten temat TUTAJ)