niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24 czerwca 2016

Jarosław Kaczyński dla niezalezna.pl: System chce się bronić siłą

Dodano: 11.12.2014 [09:38]
Jarosław Kaczyński dla niezalezna.pl: System chce się bronić siłą - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
„Prezydent Komorowski od jakiegoś czasu wyraźnie dąży do tego, żeby w Polsce rządzić przy pomocy przymusu, na co wskazują choćby zmiany odnoszące się do prawa do pokojowego demonstrowania poglądów. (...) System już ma świadomość, że w pewnym momencie być może trzeba się będzie bronić siłą, dlatego uważa, że warto mieć aparat siłowy po swojej stronie” – zaznacza Jarosław Kaczyński w rozmowie z Samuelem Pereirą.

Jerzy Urban przyznaje się do głosowania na PO. Jak pan przyjął tę deklarację?
– Nic zaskakującego. Platforma zastąpiła SLD. Jest partią postkomunizmu, podtrzymywania i kontynuowania poprzedniego systemu. Nie lubię określeń takich jak PRL-bis, bo mamy jednak inną sytuację, ale są obszary gdzie ten element kontynuacji jest bardzo silny. PO chroni grup interesów, które wyrastają z PRL. Jednocześnie negatywny dobór przy awansie społecznym, zamiast zlikwidować – przeniesiony został do nowego systemu.

Niedługo 13 grudnia, a Czesław Kiszczak, jeden z architektów stanu wojennego został przewieziony do Gdańska na badania lekarskie, które mają wykazać, czy może on brać udział w procesie. Widzi pan nadzieja na pociągnięcie go do odpowiedzialności?
– Kiszczak powinien być sądzony już na początku lat 90. za wiele przestępstw, w tym za takie, za które groziła kara śmierci, chociaż jej wtedy nie stosowano. Były czyny, które w oczywisty sposób można było podciągnąć pod podżeganie do zabójstwa, a nawet o samo zabójstwo, czy sprawstwo kierownicze. W tej chwili jest oskarżony o mniejsze przestępstwo i byłoby dobrze, gdyby został za to skazany, ale to nie zmienia faktu, że ta sprawa to jest kpina z wymiaru sprawiedliwości. Ludzie odpowiedzialni za zbrodnie komunistyczne za swoje zbrodnie nie odpowiedzieli. Jaruzelski, Kiszczak, nikt nie odpowiedział za Grudzień 1970.

Na ile to kwestia przyzwolenia, a na ile odpowiedzialności wymiaru sprawiedliwości?
– Jak dotąd wymiar sprawiedliwości nie mógł ich dosięgnąć, a nawet jak wyroki zapadały, to były one symboliczne. Tu potrzeba prawdziwych, nie symbolicznych kar. Niestety po zmianie władzy wiele sił nie chciało karać zbrodniarzy i skutecznie to utrudniało. Powinna być specjalna ścieżka i surowe karanie zbrodniarzy komunistycznych tych którzy w niebywały sposób krzywdzili ludzi. Wielu ludziom zależało na tym by tak się nie stało.

Czołowy polityk PO, Stefan Niesiołowski w telewizji publicznej atakuje Kościół Katolicki. Dostało się biskupom, którzy wsparli komitet honorowy marszu w obronie demokracji i wolności mediów, ale i kardynałowi Dziwiszowi. Ocenia pan te słowa jako jednostkowy wyskok, czy nowy, antyklerykalny kurs PO?
– Platforma idąc w lewo, sięga także do tych zasobów skrajnie antyklerykalnych, a Niesiołowski jest osobą, która z nienawiści do nas jest w stanie powiedzieć wszystko. Nie został za swoje słowa ukarany, więc jego słowa można odbierać jako pokazanie nowego kierunku. PO chce Kościół zastraszyć, pokazać, że ma stać po stronie władzy. Bo przy tej dynamice politycznej nie jest to trudne. Wystarczy by Kościół nie krytykował władzy, a już część społeczeństwa może odnieść wrażenie, że ją wspiera.

„Obóz prawicowy próbuje wykorzystać 13 grudnia do swoich celów” ogłosił wieloletni członek PZPR, obecnie doradca Bronisława Komorowskiego, Tomasz Nałęcz. Jak pan odbiera zarzuty „zawłaszczenia” ważnej rocznicy 13 grudnia?
– Niczego nie zawłaszczamy i nikomu nie zabraniamy obchodzenia 13 grudnia. To jest manipulacja, która sprowadza się do tego, że nam nie wolno 13 grudnia demonstrować, bo inni mają tę datę zawłaszczyć. Jak Frasyniuk i inni chcą, niech sobie demonstrują, jeśli uważają, że to jest ich własność. Trzeba jednak pamiętać, że mają prawo obchodzić 13 grudnia nie tylko ci, którzy te czasy pamiętają, czy ci, którzy wtedy byli dziećmi, ale też młodzi, których jeszcze na świecie nie było. Jakiekolwiek zarzuty pod tym względem są całkowicie bzdurne.

W jakim stopniu sobotnia manifestacja będzie związana z przeszłością, a na ile z aktualną rzeczywistością?
– W pierwszej fazie, na placu Trzech Krzyży manifestacja będzie miała charakter upamiętniający, będzie Apel Poległych, ale w drugiej części będzie to manifestacja obywatelska przeciwko fałszowaniu wyborów. To będzie manifestacja obywateli, którzy chcą żebyśmy mieli te kartki wyborcze w ręku, żebyśmy mogli zmienić władzę w Polsce. Ta teza, że nie można zmienić władzy, bo alternatywą jest PiS, czyli teza stuprocentowo antydemokratyczna – musi zostać w praktyce uchylona. Część obywatelska dotyczy nie tego co było 33 lata temu, ale tego co jest dziś i demokratycznych aspiracji dotyczących tego co będzie jutro.


Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jednym z tematów marszu 13 grudnia jest wolność słowa. Przyczyną jest proces dziennikarzy, zatrzymanych w PKW. Zgodzi się pan z panią minister spraw wewnętrznych, Teresą Piotrowską, że doszło do „pomyłki”?
– Cała ta sprawa, jest bardzo niebezpiecznym sygnałem dla mediów i całej opinii publicznej. Do podobnych sytuacji dochodziło czasami w tzw. Polsce lokalnej, jest to jednak pierwszy taki przypadek jeśli chodzi o Polskę centralną. Dlatego trzeba to traktować bardzo poważnie. Mamy do czynienia z sytuacją, która zdecydowanie powinna nieść za sobą skutki polityczne, albo co najmniej dyscyplinarne wobec tych, którzy podjęli decyzję o zatrzymaniu dziennikarzy. Sam wyrok uniewinniający jest oczywisty i potwierdza, że w wymiarze sprawiedliwości są też ludzie, którzy orzekając kierują się prawem i rozsądkiem.

Mówi pan o „skutkach politycznych”.
– W sensie politycznym, za całą sytuację odpowiada Bronisław Komorowski, którego kancelaria miała wpływ na działania policji w PKW. Nie sądzę, by takie polecenia, takiego ciężaru były wydawane bez jego zgody, szczególnie, że wydawał je jego bezpośredni podwładny, szef kancelarii Jacek Michałowski. Oczywiste jest, że nie robił tego sam. Prezydent Komorowski od jakiegoś czasu wyraźnie dąży do tego, żeby w Polsce rządzić przy pomocy przymusu, na co wskazują choćby zmiany odnoszące się do prawa do pokojowego demonstrowania poglądów. Wcześniej również Donald Tusk, przy każdym skandalu związanym z działaniami policji – udzielał im publicznie wsparcia. System już ma świadomość, że w pewnym momencie być może trzeba się będzie bronić siłą, dlatego uważa, że warto mieć aparat siłowy po swojej stronie.

Nie za bardzo „siłowy” ten aparat?
– Policja generalnie powinna słuchać władzy działającej w ramach prawa i żeby było jasne miała prawo wejść do budynku i usunąć manifestantów, szczególnie, jeśli nie podporządkowali się poleceniom. Nie było jednak żadnego powodu żeby zatrzymywać, wsadzać za kratki i stawiać zarzuty dziennikarzom, którzy wykonywali swoje obowiązki. Na tym przykładzie widzimy również jak działa stosowanie dwóch miar w Polsce.

W ocenie manifestacji?
– Gdy zakłócono pracę najważniejszej jeśli chodzi o codzienne kierowanie krajem instytucji, kancelarii premiera, gdy ja byłem premierem, to nam stawiano zarzuty za to, że niewystarczająco odpowiednio zadbaliśmy o pielęgniarki okupujące gmach, wszczęto śledztwo o zagłuszanie im telefonów. Sprawy umorzono, bo zarzuty były nieprawdziwe, ale przecież byłem przesłuchiwany w tej sprawie. Gdybyśmy manifestujących siłą wyprowadzili z gmachu, potraktowano by to jako jakąś okropną zbrodnię. Platforma, razem z częścią część mediów atakowała nas za to, że nie dopuściliśmy do tego, żeby jedna z ważnych tras komunikacyjnych Śródmieścia, Aleje Ujazdowskie [gdzie znajduje się kancelaria premiera – przyp.] została na stale zablokowana. To jest najlepszy przykład stosowania dwóch miar przez pewne środowiska. Głębokie, wpojone reguły kulturowe w cywilizowanych krajach opierają się na stosowaniu jednej miary. Tego w Polsce nie ma. Doszliśmy do sytuacji, gdy świat przedstawiony przez większą część mediów i charakterystyka głównych bohaterów życia publicznego nie ma nic wspólnego z faktami.

W procesie dwójki dziennikarzy z blogosfery, Hanny Dobrowolskiej i Witolda Zielińskiego policja nie wycofała swoich zarzutów. Jednocześnie nie ma sobie nic do zarzucenia, a minister Piotrowska ogłasza, że „szczegółowa informacja przedstawiona przez policję potwierdziła, że nie doszło do naruszenia prawa i procedur”.
– To pokazuje, że nie było żadnej „pomyłki”. Odbywała się gra: uda się, czy nie uda. Czy zadziała nacisk niektórych dziennikarzy, którzy mówili o zamachu stanu, czy sędzia jednak zachowa zdrowy rozsądek. Zachował zdrowy rozsądek. Nacisk medialny nie zadziałał na korzyść policji, więc się wycofali. Jest kwestia ustalenia odpowiedzialności za tę decyzję.

W jaki sposób?
– Wystarczy spojrzeć na kwestię odpowiedzialności dyscyplinarnej. Kto odpowiada za decyzję o zatrzymaniu oprócz manifestantów również dziennikarzy? Policjant nadzorujący powinien udowodnić, że dostał taki rozkaz, a najlepiej na piśmie, potem sprawa powinna być badana szczebel po szczeblu aż do Komendanta Policji i ministra. Nie mogli o sprawie nie wiedzieć. W dzisiejszej sytuacji politycznej wyjaśnienie sprawy do końca jest właściwie niemożliwe. Wierzę, że kiedyś ją wyjaśnimy. Dziś sytuacja zaczyna przypominać tę z początku lat 90., czasu rozkładu państwa. Wymiar sprawiedliwości, szeroko rozumiany, liczy się z silnymi, za nic ma prawa zwykłych obywateli.

Wracając do marszu 13 grudnia. Jednym z dwóch głównych tematów są fałszerstwa wyborcze. Prawo i Sprawiedliwość od lat działa na rzecz uczciwości wyborów. Dlaczego nie dało się im zapobiec?
– W 2006 r. na Mazowszu czterokrotnie wzrosło poparcie PSL. Tego nie potwierdzały żadne badania, żadne wcześniejsze i późniejsze wybory. W 2010 r. zmieniono kodeks wyborczy, który niestety – pod wpływem jednego z posłów, który prowadził sprawę i sprawozdawał, że wszystko jest w porządku – wtedy poparliśmy. Kodeks nie był w porządku, przyznajemy się do błędu, i od tego czasu podjęliśmy mnóstwo działań, poprawek do kodeksu, które powodowałyby że fałszerstwo wyborcze byłoby trudniejsze. Złożyliśmy też wniosek do trybunału Konstytucyjnego w sprawie kodeksu. Niedawno ponownie podjęliśmy ten temat i nasz projekt został przez obóz rządzący – mimo poparcia społecznego dla proponowanych zmian – odrzucony.

– W wyborach europejskich kontrola naszych mężów zaufania działała nieźle, choć nie wszędzie, ale w tych wyborach pojawił się problem praktyczny. Mieliśmy 32 tys. działaczy kandydujących w wyborach i ludzi zwyczajnie zabrakło. Jeśli w jednej gminie, wszystko jest w ręku wójta, to jeden mąż zaufania nie jest w stanie dopilnować pełnej uczciwości wyborów. W takich miejscach szczególnie potrzebne są przeźroczyste urny i kamery, by mieć kontrolę nad tym jak przeprowadzane są wybory w komisji wyborczej.

Nie zastanawiał się pan, czy tak zdecydowane stawianie sprawy fałszerstw po I turze, przed II turą zaszkodzi wynikowi PiS?
– Dotąd kartka wyborcza przy całej ułomności polskiej demokracji działała. Teraz przestała działać, została wyrwana z ręki wyborcy. My chcemy, żeby wyborca z powrotem ją chwycił. Nie mamy innego wyjścia, musimy to zrobić w imię podstawowych interesów naszego kraju. Polska niedemokratyczna to byłoby największe nieszczęście, do którego nie możemy dopuścić.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Sitwa od poczatku nastania uzywa siły i fałszuje wybory, a robili to A.Zoll, Balcerowicz, Olechowski, Bartoszewski, Fedorowicz........google: Jak zmanipulowalismy wybory by wygrała PO w r.2007". W Polsce trwa zamordyzm i Polacy powinni z tym zrobic porządek, bo bedzie tragicznie.

Pan Premier ma w 100% racje, komuna to teraz platforma....to jest jak RAK !!! Bronmy Polski

Polska kona, bo tak wybrał Naród czy hołota? Hołota bezrozumna taki los zgotowała nam i Polsce. Sam PiS i Jarek Kaczyński z morderczą sitwą nie wygra, bo sitwa zabezpieczyła się ustawą 1066, która pozwala na wejscie do Polski uzbrojonych funkcjonariuszy tych spoza UE czyli z Rosji - ustawa Komorowskiego i Tuska. Widzisz jakiego mamy prezydenta? Polonia ma rację Komorowski musi odejść, PO won.

Aleksander ŚCIOS: "KOMOROWSKI to niebezpieczny człowiek dla Polski". Polacy zapamietajcie TO. Druga sprawa, Komorowski patronuje machlojom wyborczym, trzecia sprawa, Komorowski na podstawie fałszerstw dostał sie do Belwederu, dalej "Komorowski złamał Konstytucję RP przejmując obowiązki prezydenta". TO WSZYSTKO OPISUJĄ BLOGERZY, LUDZIE WYKSZTAŁCENI, PRAWNICY Z WYKSZTAŁCENIA. "Komorowski z Tuskiem usmazyli Ustawę 1066, jest na stronach rzadowych............................ która zezwala na wejscie do Polski UZBROJONYCH po zęby obcych funkcjonariuszy.......również z poza UE, czyli beda z Rosji, bracia Komorowskiego. Dostali pozwolenie do strzelania do Polaków. Takiego prezydenta zafundowała nam polska hołota z ruskimi serwerami". Jak ja czytam enty raz to mi skóra cierpnie. Innym też powinna cierpnąć.

Bo to nie jest Komorowski, to jest KomoRuski, to po 1. A po 2. Skąd wziął jego dziad to nazwisko Komorowski, to długa historia, ale ciekawa i smutna, to nazwisko zostało ukradzione zamordowanym właścicielom, u których on służył.

ŻOŁNIERZE DO BRONI KRAJ PRZEJĘŁA MOSKWA KTÓRYM TERAZ RZĄDZI ZA POMOCĄ SWOICH PSÓW NA STANOWISKACH

Dlatego też siłą, trzeba te paskudzące w Polsce obce nam okupacyjne świnie, oderwać od koryta. I jak najszybciej dorżnąć.

Panie Kaczynski .Powiatowe struktury PIS ludzie ktorych wy nie znacie zupelnie a czesto sa ludzie lokalnie kontrowersyjni ktorzy ltali od samoobrony po SLD .Czest ludzie nie majacy zadnego powazania w powiecie i uwazani za szkodnikow cwaniakow itd.Mozna rzec ze ci ludzie oczywiscie nie w calej Polskiej Powiatowej to sa tacy sami jak ci z PO PSL .Kasa i wladza ot co .Pan wezmie geste sito i przesieje plewuy od ziarna .Bo wlasnie ci ;ludzie szkodza pis na szczeblu regionalnym powiatowym czy gminnym. Przykre ale prawdziwe.Niedaleko mnie startowal z listy PIS czlowiek ktory najpierw byl gorliwym wyznawca Milera i antykleryakem ,pozniej w samoobronie a dzis w PIS .Kto takiego wybierze ?Nikt !

Wszystko wygląda prawie tak jak w ZSRR w latach trzydziestych. Poczciwy i sprawiedliwy przywódca , któremu dzieci nie schodziły z kolan. A wokół wrogie kułacko nepowskie elementy pijące krew ludu pracującego miast i wsi.
Wtedy można było zaostrzyć walkę klasowa i wyeliminować wrogów ludu lub skierować ich na resocjalizacje.
A dzisiaj możemy tylko maszerować i śpiewać o prawie do prawa i sprawiedliwości.

Nic nowego. Dojdzie do starć uliczny.Polacy obudzą się jak zacznie na ulicach lać się krew ich dzieci. Młodzieży która nie chce już upokarzać się i emigrować za chlebem, bo maja własny kraj a w nim dom i rodziny...

"Kiszczak powinien być sądzony już na początku lat 90. za wiele przestępstw, w tym za takie, za które groziła kara śmierci" Hmm a to nie PiS proponowal swego czasu powrot kary smierci dla najciezszych przestepstw pamietam z audycji wyborczych w 2005 roku

Krytyka tej władzy jest jak najbardziej potrzebna, bo zatracają rzeczywistość .
RZĄDZĄCYM się wydaje, że wszyscy żyją w luksusie jak oni, że emeryci nie odchodzą od aptecznych okienek bez wykupienia recepty, bo brakuje im pieniędzy na lekarstwa i utrzymanie, mimo przepracowanych wielu lat..
Czy naprawdę nie wiedzą, jaką degrengoladę nam zgotowali w służbie zdrowia?
Jak dręczą pacjentów stojących po kilka i kilkanaście godzin do lekarzy, jak na zabiegi w szpitalu trzeba czekać ponad rok i więcej; nikogo nie obchodzi, że człowiek cierpi?
To przypomina mroczne czasy PRL, wtedy staliśmy w kolejkach po dżem i masło,ale opieka lekarska mimo wszystko była znacznie lepsza -lekarstwa nawet darmowe dla emerytów.
To wszystko plus wzrastająca bieda upoważnia mnie do wyrażania krytycznych opinii o rządach POpsuelowych .
Szkoda tylko, że media są reżimowe, bo to one POwinny patrzeć władzy na ręce, a nie POniżać, stosować nagonkę i ziać nienawiścią do patriotycznej opozycji, co też wskazuje na powrót czasów z epoki pana Urbana i jenerałów.
Trzeba też pamiętać,że dyktatura dobrowolnie nie ustępuje, czego przykładem są kraje wschodu jak Białoruś, Rosja, Korea Północna, dlatego musimy być przygotowani na eskalację niedemokratycznych metod władzy kurczowo trzymającej stołki opłacane z naszych POdatków.

System z Polakow uczynil niewolnikow...Nie wspominajac o exodusie Polakow...Ale jednak jest taki co sie stawia systemowi, a do tego przez ten system slono oplacany jest.

DLACZEGO NIE PROWADZI SIĘ REJESTRU GŁOSUJĄCYCH?

05.12. Warszawa (PAP) - Sejm, głosami koalicji PO i PSL, odrzucił w piątek projekt PiS dot. zmian w Kodeksie wyborczym, zakładający m.in. zmianę sposobu wyłaniania PKW. Posłowie, którzy zagłosowali za odrzuceniem, "najwyraźniej nie chcą uczciwych wyborów" - uważa Jarosław Kaczyński.

DLACZEGO NIE ZAPROPONOWAĆ PROSTEJ, ALE SKUTECZNEJ ZMIANY KONTROLI PRZEBIEGU WYBORÓW - NIEWYMAGAJĄCEJ ZMIANY PRAWA?

Każda Obwodowa Komisja Wyborcza ma listę uprawnionych do głosowania, wszystkich uprawnionych z danego terenu. Na jej podstawie sprawdza czy wyborca jest uprawniony do głosowania w tej, a nie innej Komisji Wyborczej.

Każdy głosujący odbierając kartę wyborczą, odbierając ją, swoim podpisem kwituje odbiór karty do głosowania właśnie na liśćie uprawnionych do głosowania. - To sfałszować może każdy.

Lista uprawnionych do głosowania, jest jednocześnie listą biorących udział w głosowaniu. - Listą, na której znajdują się w kolejności nazwiska wszystkich uprawnionych do głosowania. - Jest listą "2-W-JEDNYM" - Dodatkowy podpis, nawet nieczytelny, zwiększa frekwencję, ... i ilość głosów w urnie.

Lista uprawnionych jest listą, na której łatwo sfałszować frekwencję wyborczą, bo zawiera nazwiska wszystkich uprawnionych do głosowania. - Dlaczego nie ma oddzielnej "listy obecności" głosujących, biorących faktyczny, fizyczny udział w wyborach?

- NIE MA OSOBNEJ LISTY OSÓB BIORĄCYCH UDZIAŁ W GŁOSOWANIU!

W trakcie wyborów, powinna być prowadzona osobna lista osób zgłaszających się do lokali wyborczych i głosujących w danym dniu, w Obwodowych Komisjach Wyborczych.

Powinna ona mieć kształt "Księgi Głosowania",... w której każdy głosujący, po odebraniu karty do głosowania, dokonywałby wpisu swojej obecności, wpisując w odpowiednio do tego przygotowanych rubrykach, swój godzinę głosowania, PESEL i swój podpis. - Oddałoby to faktyczny obraz frekwencji i wskazało prawdziwą liczbę głosujących, ilości wydanych kart, i liczbę oddanych głosów.

Jako ostatni powinni głosować członkowie Obwodowej Komisji Wyborczej, którzy swoimi podpisami zamykaliby "Księgę Głosowania", kończąc wybory w Obwodzie. - Ilość głosów w urnie musiała by się zgadzać z liczbą osób z listy "obecności" danego lokalu wyborczego"

"Księga Głosowania" powinna być częścią protokołu wyników głosowania. "Księga" poświadczała by frekwencję na każdych wyborach, a więc rzeczywistą ilość oddanych głosów. Jako częścią protokołu powinna być do wglądu wyborców.

"KSIĘGA GŁOSOWANIA" ELIMINOWAŁA BY PROCEDER DOSYPYWANIA GŁOSÓW W TRAKCIE i PO ZAMKNIĘCIU LOKALI WYBORCZYCH Liczba głosów w urnie musiałaby się zgadzać z "listą obecności". - TEGO NIE MA!

W 2010 r. zmieniono kodeks wyborczy, który niestety – pod wpływem jednego z posłów, który prowadził sprawę i sprawozdawał, że wszystko jest w porządku – wtedy poparliśmy. Kodeks nie był w porządku, przyznajemy się do błędu, ...

Nie za ciepło wam na posadkach w tym... SYSTEMIE? Wydaje mi się, że to nie jest żaden system. To jest (jak zawsze) walka z bandą gangsterów i tutaj nie tylko trzeba słuchać osła , co sprawozdawał (nazwisko przez litość nie ujawnione), ale trzeba się zbroić.

Tu jest jedna sprawa wazna podkreslenia,ze wladza stosuje sile w obec obywateli,kosciola i innych instytucji majacych wplyw wlasnie na obywateli.Jak to sie mowi;"kto mieczem wojuje..." innej mozliwosci nie widze.Inna sprawa,ze PiS popelnia istotne bledy jak np.opisana tu sytuacja poparcia zmiany kodeksu wyborczegi w 2010 roku.

cokolwiek by nie powiedzieć,jedno jest pewne ma prezes klasę,nie wdaję się w dyskurs z ujadajacymi ,obrazającymi ,chorymi z nienawisci politykierami, tak zwanymi dziennikarzami,omija ich jak psia kupę na chodniku,bo wie ,że nie warto,bo oni nienawisć mają w genach,i kazdy kto inaczej myśli lub działa jest smiertelnym wrogiem bo zagraza ich interesom i tak trzymać panie posle!

Kiedy możemy spodziewać się jakiegoś raportu o fałszowaniu wyborów. Jakiegoś opracowania z dowodami, faktami, nagraniami, zdjęciami. Bo na razie to są tylko hasła, a jak mawiał klasyk "kłamstwo 100 razy...".

System .Oni . I wszystko jasne. A może by tak wystarczyło wygrac wybory. Za rok bedzie okazja. Jest jednak problem .Trzeba przekonac do siebie wyborców. I tych których wyzywa sie od nie patriotów od ruskich i niemieckich agentów itd.

jesli ktos swiadomie dziala na niekorzysc Polski to jest dywersantem i trzeba to jasno Polakom mówic.

Bez watpienia trzeba!!Ale nie uzywajac argumentu pochodzenia( ruskie,niemieckie czy tak popularne zydowskie!) tylko merytorycznie i konkretnie!tak jak to robi wiekszosc politykow PiS-u! "Dywersant","obcy" i.t.p. sa argumentami emocjonalnymi a nie racjonalnymi!Naturalnie fora internetowe rzadza sie swoimi prawami,ale musimy sie starac nawet tutaj na merytoryczna i spokojna dyskusje.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl