Cenckiewicz: Errata do kłamstw dr. Piotra Gontarczyka na temat „Atomowego szpiega”

Filip Błażejowski/Gazeta Polska, Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Na prośbę historyka dr. Sławomira Cenckiewicza publikujemy w całości jego oświadczenie w związku z ostatnimi publikacjami dr. Piotra Gontarczyka. Cenckiewicz zarzuca Gontarczykowi „ordynarne kłamstwa” i wzywa jego przełożonych z IPN do stanowczej reakcji.

Poniżej pełna treść oświadczenia dr. Sławomira Cenckiewicza:

Wśród wielu pomówień, obraźliwych sugestii, inwektyw i chuligańskich chwytów urzędnika IPN dr. Piotra Gontarczyka zaprezentowanych w ostatnim czasie (zwłaszcza w portalu „Fronda” i tygodniku „W Sieci”) wobec dr. hab. Sławomira Cenckiewicza znalazły się również i te dotyczące najnowszej książki „Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów” (Poznań 2014).

W artykule opublikowanym na łamach „W Sieci” (nr 50, 2014, str. 22) dr. Piotr Gontarczyk napisał m.in.: „w ostatnim dziele dr. hab. Cenckiewicza („Atomowy szpieg”) po krótkim kartkowaniu przeczytałem, że wojna w Wietnamie była w latach „dziewięćdziesiątych” XX w. (s. 119), a w wojnie z NATO ludowe WP miało rozwinąć do ataku na Danię „6 dywizji powietrzno-desantowych z Krakowa i 7 dywizji desantowych z Gdańska” (s. 72). Nie każdy jest specjalistą od ludowego WP (jak dr hab. Cenckiewicz), więc może się zdać na Wikipedię i hasła: „6 Dywizja Powietrzno-Desantowa” z Krakowa i „7 Dywizja Desantowa” z Gdańska. Wtedy zrozumie, dlaczego tu 1 plus 1 może wynieść 13”.   

W rzeczywistości na kartach książki „Atomowy szpieg” na str. 73 znajduje się następujący wywód: „Autorem wersji o werbunku przez GRU w Wietnamie jest były attache wojskowy w PRL płk Jurij S. Ryliow i niemogące darować Kuklińskiemu „zdrady” środowisko postkomunistyczne w Polsce – generałów: Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Władysława Pożogi, a ostatnio także Tomasza Turowskiego (sic!). Wszyscy oni z przekonaniem mówili o zwerbowaniu Kuklińskiego przez CIA w Wietnamie już w latach dziewięćdziesiątych i snuli związane z tym hipotezy”.   

Manipulacja jakiej dopuścił się w tej sprawie dr Piotr Gontarczyk jest oczywista, bowiem owe lata dziewięćdziesiąte odnoszą się do wygłaszanych wówczas opinii na temat Kuklińskiego, co dodatkowo potwierdza zamieszczony na końcu zdania stosowny odsyłacz nr 29 do literatury pamiętnikarskiej wymienionych w wywodzie osób: „W. Jaruzelski, Stan wojenny. Dlaczego…, Warszawa 1992, s. 355; W. Bereś, J. Skoczylas, Generał Kiszczak mówi... prawie wszystko, Warszawa 1991, s. 173; H. Piecuch, „Wojciech Jaruzelski tego nigdy nie powie”. Mówi były szef wywiadu i kontrwywiadu, pierwszy zastępca ministra spraw wewnętrznych generał dywizji Władysław Pożoga, Warszawa 1992, s. 135; Kret w Watykanie, z T. Turowskim rozmawiają A. Kublik i W. Czuchnowski, Warszawa 2013, s. 159”.

W drugim przypadku pracownik IPN nie zauważył, że zdanie: „w 6. dniu wojny w ramach współdziałania planowano m.in. lądowanie desantu powietrzno-morskiego na Zelandii (6 dywizji powietrzno-desantowych z Krakowa i 7 dywizji desantowych z Gdańska)” jest wiernym cytatem z książki dr. Lecha Kowalskiego o Komitecie Obrony Kraju (Komitet Obrony Kraju (MON – PZPR – MSW),Warszawa 2011, s. 160), co zresztą wyraźnie zaznaczono w „Atomowym szpiegu” (na str. 71 oraz na str. 75 za pomocą odsyłacza nr 43).

Jest oczywiste, że w książce Lecha Kowalskiego wspomniany cytat winien brzmieć „6 dywizji powietrzno-desantowej z Krakowa i 7 dywizji desantowej z Gdańska”, ale z kontekstu całej książki „Atomowy szpieg” jasno wynika (chociażby z względu na aneks zamieszczony w książce: Plan operacji zaczepnej Frontu Nadmorskiego, Warszawa, 28 II 1970 r.), że chodzi o 6. (szóstą) i 7. (siódmą) dywizję z Krakowa i Gdańska (str. 497 i inne).

Tak ordynarne kłamstwa autorstwa urzędnika państwowego IPN (nieprzypadkowo funkcje jakie dr Piotr Gontarczyk pełnił w IPN zostały przez niego wyliczone na końcu artykułu w tygodniku „W Sieci”), wymierzone w celu dyskredytacji mojego dorobku naukowego powinny zostać napiętnowane przez jego przełożonych. Tym bardziej, że jego działalność utrzymywana jest z podatków obywateli RP.      
dr hab. Sławomir Cenckiewicz
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Najwyższe drzewo w Polsce to daglezja; rośnie w Beskidach i ma 57 m

daglezja / Sweetaholic

57 m mierzy daglezja zielona, najprawdopodobniej najwyższe drzewo w Polsce. Rośnie w paśmie góry Klimczok w Beskidzie Śląskim – podało Nadleśnictwa Bielsko. Dotychczas za najwyższe uchodziły dwa świerki, które od daglezji są jednak niższe o 5,5 m.

„Wszystko wskazuje na to, że daglezja o 5,5 m wyprzedza dotychczasowych rekordzistów, czyli dwa świerki - z Białowieskiego Parku Narodowego oraz z rezerwatu przyrody Śrubita w Beskidzie Żywieckim" – poinformowała Irena Polok z Nadleśnictwa.

Leśnicy podali, że daglezja zielona rośnie w leśnictwie Biła w otoczeniu niewiele niższych od siebie drzew. Niemal każde drzewo w jej sąsiedztwie przekracza 45 m wysokości, a przynajmniej cztery mieszczą się w przedziale 53-55 m. „Daglezja nie wybija się zatem wyraźnie ponad korony, przez co nie została wcześniej zauważona” – wskazała Polok.

Daglezję „namierzył” leśnik z Nadleśnictwa Bielsko Rafał Kozubek, który wykorzystał dane z lotniczego skaningu laserowego zgromadzone przez Centralny Ośrodek Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej.

„Następnie sprawdził je w terenie przy pomocy dalmierza laserowego. Uzyskał wynik 56,5 m. Aby mieć całkowitą pewność, co do wysokości drzewa, wynik został zweryfikowany przez Piotra Gacha. Pasjonat określił wysokość na 57 m. Pomiarów dokonał przy pomocy dalmierza z dwóch różnych miejsc. Wynik 57 m to +ostrożna średnia+ z kilkudziesięciu pomiarów, z których ok. 90 proc. mieściło się w przedziale pomiędzy 56,5 – 58 m” - poinformowała Irena Polok.

Wiek daglezji szacowany jest na 115 lat. Zdaniem leśników, wykazuje ona dużą żywotność i może jeszcze urosnąć.

Daglezja jest gatunkiem z rodziny sosnowatych. Pochodzi z Ameryki Północnej. W Polsce jest gatunkiem introdukowanym.

Nadleśnictwo Bielsko w południowej części obejmuje m.in. lasy w Beskidzie Śląskim i Małym, rosnące w pobliżu Bielska-Białej. Na jego terenie znajdują się m.in. góry Skrzyczne, Klimczok, Szyndzielnia, Błatnia i Magurka. Północna część składa się z szeregu mniejszych i większych kompleksów leśnych usytuowanych częściowo na terenie równinnym lub pagórkowatym.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl