niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
6 grudnia 2016

Nie żyją, a… głosują. Zmarłe osoby w rejestrach wyborców. ZGŁOŚ PROTEST!

Dodano: 25.11.2014 [14:56]
Nie żyją, a… głosują. Zmarłe osoby w rejestrach wyborców. ZGŁOŚ PROTEST! - niezalezna.pl
foto: protestwyborczy.pl
– Widzimy chaos administracyjny poprzez sygnały, że w aktualnym spisie wyborców funkcjonowały osoby, które już nie żyły. Ten błąd nie powinien mieć wpływu na wybory, ale niestety, ktoś mógłby zagłosować za taką nieobecną osobę – mówi portalowi niezalezna.pl Marek Steinhoff-Traczewski, koordynator projektu protestwyborczy.pl, akcji zorganizowanej przez Klub Jagielloński.

Otrzymaliśmy ponad 50 zgłoszeń, które dotyczą nieprawidłowości podczas ostatnich wyborów samorządowych i spodziewamy się, że ich liczba będzie jeszcze wzrastać. Kilka zgłoszeń dotyczyło pytania, ile osób z komisji powinno znajdować się w pomieszczeniu, gdzie oddawane są głosy. Zdarza się, że w pomieszczeniu jest tylko jeden członek komisji, co dla głosujących wydaje się "podejrzane". Przepisy kodeksu wyborczego nie regulują kwestii obecności członków komisji w pomieszczeniu, gdzie odbywa się głosowanie. Mówią one natomiast o obecności członków komisji na terenie lokalu, gdzie odbywa się głosowanie. Były również powtarzające się zgłoszenia dotyczące błędów z wydawaniem kart do głosowania, gdzie wyborcy dostawali niepełną ilość kart, bądź brakowało na nich niektórych kandydatów – tłumaczy Marek Steinhoff-Traczewski.

Okazuje się również, że w rejestrze spisu wyborców figurowały często błędne dane. Zdarzały się nawet przypadki, że jako osoby z prawem do głosowania figurowali ludzie zmarli.

– Zgłaszane problemy dotyczyły również tego, że w rejestrze spisu wyborców były błędne dane wyborcy. Widzimy również chaos administracyjny poprzez sygnały, że w aktualnym spisie wyborców funkcjonowały osoby, które już nie żyły. Ten błąd nie powinien mieć wpływu na wybory, ale niestety, ktoś mógłby zagłosować za taką nieobecną osobę – wyjaśnia koordynator projektu protestwyborczy.pl.
 

Pojawiały się również przypadki agitacji bezpośrednio w lokalu wyborczym. Na przykład wyborcy dostawali do postawienia krzyżyka na kartach do głosowania długopisy z imieniem i nazwiskiem jednego z kandydatów.

– Inny przykład nieprawidłowości spowodowany został tym, że na terenie lokalu wyborczego były długopisy oznaczone imieniem i nazwiskiem jednego z kandydatów. Zdarzyło się, że pani będąca córką jednego z kandydatów, miała otrzymywać w lokalu wyborczym pogróżki. W lokalach brakowało np. kart do głosowania – wyborcy dostali dwie karty, a nie trzy, choć wielu uświadomiło sobie to dopiero po rozmowie z bliskimi już po głosowaniu. Niewydane karty można było później np. dorzucić do ogólnej puli głosów. W ramach naszej akcji zajmujemy się przede wszystkim pomocą prawną dla osób rozważających złożenie protesty wyborczego. Diagnoza najczęściej pojawiających się problemów jest niejako skutkiem ubocznym naszych działań – dodaje Steinhoff-Traczewski.

Wszystkie nieprawidłowości w zauważone w czasie wyborów można zgłaszać za pośrednictwem strony protestwyborczy.pl
Autor: Źródło:
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl