Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

​Polska przepłaciła za Pendolino. Unijna dotacja będzie niższa

Widzi to już nawet Komisja Europejska – Polska przepłaciła za Pendolino.

Autor:

Widzi to już nawet Komisja Europejska – Polska przepłaciła za Pendolino. Niestety, konsekwencje tego są takie, że KE – po raz kolejny – obniżyła kwotę unijnego dofinansowania do kupowanych przez PKP Intercity składów – podał biztok.pl. Kupno superszybkich pociągów, które nie będą miały gdzie się rozpędzić, uznano za niepotrzebne. Bo kto decyduje się na zakup czegoś, z czego nie będzie mógł skorzystać?

Początkowo mówiło się o unijnej dotacji opiewającej na 200 mln euro. Następnie zmniejszono ją do 88 mln euro, by ostatecznie podać, że wyniesie ona… 74 mln euro. Taką kwotę przyznała Polsce KE na zakup Pendolino.

W ciągu ostatniego roku mówiło się, że dofinansowanie będzie na poziomie 22 procent. Widać jednak, że 74 mln euro z projektu wartego 400 mln euro to tylko 18,5  proc. kwoty.

Skąd różnica? Unia Europejska na samym początku miała do Pendolino dołożyć połowę kosztu zakupu taboru. Później okazało się, że na takim poziomie nie może być dotowany komercyjny projekt. Stanęło na tym, że będzie to 22 proc. – kontrakt miał być podpięty pod inny program finansowania.

We wrześniu Komisja Europejska poinformowała, że przyznała dotację w umówionej wysokości 22 proc. całości i podała, że będzie to 74 mln euro.
 
To nie żaden błąd. Podano, że będzie to 22 proc. od kwoty 340 mln euro. Uznano, że Polska kupiła za drogie pociągi i to aż o 60 mln euro – ponad 200 mln zł. Mogą one wprawdzie osiągać prędkość do 250 km/h, ale po co, skoro nie mają gdzie…
 
Przynajmniej przez parę lat w Polsce nie będzie możliwości rozwijania takiej prędkości. Komisja zaznaczyła więc, że kupić „powinniśmy pociągi o gorszych parametrach, a jednocześnie tańsze. W związku z tym kwotę projektu zmniejszono z 400 mln do 340 mln euro” – podajebiztok.pl.
 
Komisja Europejska słusznie uznała, że Pendolino nie jest tym, czego najbardziej potrzebuje polska kolej. Patrząc na zakup w kontekście możliwości infrastruktury i potrzeb klientów, uznano, że przepłaciliśmy – powiedział dla biztok.pl były szef Kolei Mazowieckich - dr Jakub Majewski.
 
Włoskie pociągi można było zastąpić polskim taborem z fabryk Newagu, Pesy czy Cegielskiego, tym samym zostawiając tak duże pieniądze w kraju.
 
Nasuwa się pytanie, skąd PKP Intercity weźmie brakujące 14 mln euro na Pendolino? Spółka nie odpowiedziała na pytanie reporterów, tłumacząc, że w tym momencie pracują nad kwestią niedziałającego systemu internetowej sprzedaży biletów.

PKP Intercity będzie musiało sfinansować dziurę w budżecie kredytem z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który już wcześniej pożyczył przewoźnikowi pieniądze na zakup włoskich składów” – wynika z informacji biztok.pl.
 
Inna kwestią poruszoną w dokumentacji KE jest zobowiązanie PKP do wzrostu pasażerów na liniach dalekobieżnych. Ma to być 3,5 proc. rocznie do 2030 roku. M.in. na taki warunek zgodzono się w zamian za dotację. Czy będzie to wykonalne, biorąc pod uwagę fakt, że polskie koleje od lat przewożą coraz mniej podróżnych?
 
Alstom zobowiązała się również do serwisowania składów poruszających się po określonych trasach. W dokumentacji zaznaczono, że Pendolino pojedzie z Warszawy do Bielska-Białej, a – co ciekawe – Bielska-Białej nie ma w kontrakcie Alstomu. Spółka zaznacza jednak, że „jest w stanie serwisować pociągi jeżdżące do Bielska-Białej, ale pod jednym warunkiem - PKP Intercity za to dodatkowo zapłaci” – pisze biztok.pl.

Autor:

Źródło: biztok.pl,niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane