niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
8 grudnia 2016

Komorowski w 2013 r. odrzucił projekt zabezpieczenia systemu PKW. MAMY DOKUMENT!

Dodano: 19.11.2014 [18:01]
Komorowski w 2013 r. odrzucił projekt zabezpieczenia systemu PKW. MAMY DOKUMENT! - niezalezna.pl
foto: youtube.com; arch
"Nie ma konieczności nowelizacji ustawy" w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa wyborów, ponieważ ​"w polskim prawie wyborczym system informatyczny pełni wyłącznie funkcję wspomagającą". Tak brzmiała odpowiedź kancelarii prezydenta Bronisława Komorowskiego z czerwca 2013 r. na ostrzeżenia szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości, Mariusza Błaszczaka. Komorowski nie widział powodu do wzmacniania bezpieczeństwa systemu wyborczego PKW.

28 maja 2013 roku do prezydenta Bronisława Komorowskiego dotarł list z alarmującymi informacjami odnośnie systemu organizacji i liczenia głosów w wyborach, razem z propozycją zmian w kodeksie wyborczym. Dokument zawierał projekt zmian, których celem było "zapewnienie cyfrowego bezpieczeństwa wyborów" i uniemożliwienie "ingerencji w procedury demokratyczne suwerennego narodu". Wśród kluczowych propozycji zmian znalazł się m. in. projekt zabezpieczenia systemu liczenia głosów oraz rezygnacja przez Państwową Komisję Wyborczą ze współpracy z Rosją.

W uzasadnieniu znalazł się opis faktów i zdarzeń z ubiegłych lat. We wrześniu 2012 r. opublikowany został raport pt. „Państwowa Komisja Wyborcza uzależniona od rosyjskich serwerów”, w którym opisano problem wykorzystania przez Państwową Komisję Wyborczą serwerów firm, które są w rękach rosyjskich. Jego autor, prof. Jerzy Urbanowicz zmarł dzień po publikacji raportu przez posła PiS, Maksa Kraczkowskiego. Naukowiec chorował na serce.

„Sfałszowanie ostatnich wyborów było stosunkowo proste. Nie twierdzimy, że zostały sfałszowane, ale że była taka możliwość” – pisali autorzy raportu, pytając przy tym „dlaczego ABW pozwoliła, aby serwer do niedawna rosyjskiej firmy obsługiwał wybory w Polsce?"

"Gazeta Polska Codziennie" w lutym 2013 r. informowała z kolei o intensywnych kontaktach między przedstawicielami polskiej i rosyjskiej komisji wyborczej. Współpraca z moskiewskim odpowiednikiem i konferencja organizowana w Rosji wzbudziła wówczas ogromne kontrowersje, jednak szef PKW nie widział w tych działaniach niczego niestosownego. - Rosjanie są ciekawi naszych rozwiązań, a my oczywiście ich – tłumaczył dziennikarzowi "Codziennej" Stefan Jaworski, szef Państwowej Komisji Wyborczej odpowiadając na pytanie dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie".



[Więcej zdjęć]

24 maja 2013 r. delegacja polskiej Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) w ramach drugiej konferencji, organizowanej wspólnie z Centralną Komisją Wyborczej (CKW) Federacji Rosyjskiej, odwiedziła Moskiewską Komisję Wyborczą (MKW). - Podczas wizyty w MKW przy „okrągłym stole” uczestnicy konferencji oraz przedstawiciele MKW omówili aktualne kwestie organizacji wyborów w szczególności tworzenia systemów komisji wyborczych w Rosji i Polsce – pisała w komunikacie PKW.

Kilka dni po ujawnieniu tej informacji, szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak napisał oficjalny list do prezydenta Bronisława Komorowskiego. "Prawo i Sprawiedliwość uznaje za niezbędne wprowadzenie jak najszybszej nowelizacji Kodeksu Wyborczego i wprowadzenie do niego zapisu zgodnie z którym PKW może współpracować jedynie z odpowiednimi organami wyborczymi państw Unii Europejskiej bądź NATO. Ponadto PiS uważa, że należy wprowadzić przepis wyraźnie stanowiący, że właścicielem i wyłącznym dysponentem serwerów, na których znajduje się oprogramowanie opisywane w kodeksie wyborczym, jest PKW" - pisał przewodniczący klubu Prawo i Sprawiedliwość.

Jak czytamy w dokumencie z 2013 r. "kluczowy zapis zaproponowanych zmian stanowi, że serwery mogłyby się znajdować na terytorium Polski, w pomieszczeniu będącym w wyłącznej dyspozycji Państwowej Komisji Wyborczej. Dodatkowo PKW nie może powierzyć podmiotom zewnętrznym tworzenia systemu liczenia głosów.".

Do swojego pisma Mariusz Błaszczak dołączył konkretne propozycje zmian w kodeksie wyborczym:



Odpowiedź w tej sprawie, w imieniu prezydenta Komorowskiego, w czerwcu 2013 r. wystosował Jacek Michałowski. W swoim piśmie "uprzejmie poinformował", że "po analizie przedłożonych propozycji w zestawieniu z obowiązującą regulacją nie dostrzega się konieczności nowelizacji ustawy w proponowanym przez Pana Przewodniczącego zakresie", a "w polskim prawie wyborczym system informatyczny pełni wyłącznie funkcję wspomagającą, ponieważ ustalanie wyników głosowania odbywa się metodą tradycyjną."

Kancelaria prezydenta Bronisława Komorowskiego nie widziała problemu bezpieczeństwa systemu PKW w kontekście liczenia głosów. - Państwowa komisja wyborcza na podstawie danych otrzymanych za pośrednictwem sieci elektronicznego przekazywania danych - jedynie wstępnie ustala liczbę głosów ważnych oraz głosów ważnych oddanych na listy kandydatów poszczególnych komitetów wyborczych w skali kraju - pisał do Błaszczaka Michałowski.

Pismo z kancelarii prezydenta Bronisław Komorowskiego:

POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl