Prezydencka propaganda kosztem bezpieczeństwa. Komorowski podpisał dokument BBN

twitter.com/SKoziej

  

W związku z wojną na Ukrainie prezydent Bronisław Komorowski zatwierdził Strategię Bezpieczeństwa Narodowego RP. To propagandowy dokument, który w obliczu wcześniejszych faktów i analiz tworzonych przez prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest niewiele wart.

Podczas uroczystości w Belwederze Komorowski podkreślił, że dokument jest bardzo ważny z powodu zmian na wschód od polskiej granicy, jednak to nie w 2014, a sześć lat wcześniej Rosja zaatakowała Gruzję i do tej pory okupuje część tego państwa. Po tej agresji w rząd polski nawiązywał coraz ściślejszą współpracę z Rosją.

"Polska uznaje wyjątkową wagę współpracy NATO z Rosją i będzie aktywnie uczestniczyć w jej pogłębianiu. Partnerstwo z Rosją powinno służyć większemu zaangażowaniu tego kraju we współpracę euroatlantycką, sprzyjając umocnieniu bezpieczeństwa i stabilności regionu" - pisał jeszcze w 2010 roku szef podległego prezydentowi Komorowskiemu Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Stanisław Koziej.

"Dogmat" ten przedstawiał jako element "interesów narodowych i celów strategicznych". Mogliśmy dowiedzieć się również, że "w pierwszej dekadzie nowego stulecia Rzeczpospolita Polska jest krajem bezpiecznym", a "zawdzięcza to głębokim przemianom geopolitycznym, które dokonały się w Europie w końcu dwudziestego wieku"

Przypomnijmy kolejne fakty:
 
Polsko-rosyjskie spotkania eksperckie 
Kilka dni po tym, jak w Kijowie na Majdanie padły pierwsze ofiary prorosyjskiego reżimu Janukowycza, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zorganizowało... polsko-rosyjski okrągły stół ekspercki poświęcony przejrzystości ćwiczeń wojskowych. Komunikat BBN: 24 stycznia 2014 r. w Warszawie odbył się – jako przedsięwzięcie towarzyszące planowym, roboczym konsultacjom między Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i Aparatu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej – polsko-rosyjski okrągły stół ekspercki poświęcony przejrzystości ćwiczeń wojskowych.

Polsko-rosyjska współpraca wojskowa
Polska jako jedyny kraj wśród członków NATO, byłych członków Układu Warszawskiego, ma plan współpracy wojskowej z Rosją. Szef BBN generał Stanisław Koziej nie widział wtedy w tym nic niepokojącego. Nawet chwalił się „planem współpracy”. Chodzi o „Plan współpracy między BBN i Aparatem RB FR na lata 2013-2014”. Dokument został podpisany w dniach 27-28 lutego 2013 roku podczas wizyty szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego ministra Stanisława Kozieja w Moskwie. Rosję na spotkaniu reprezentował długoletni współpracownik prezydenta Władimira Putina, szef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaj Patruszew.

Współpraca zatwierdzona przez rząd
W Strategii Rozwoju Systemu Bezpieczeństwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej 2022, przyjętej uchwałą Rady Ministrów z dnia 9 kwietnia 2013 roku w dziale poświęconym pogłębianiu współpracy ze wschodnimi sąsiadami Polski czytamy: nawiązanie wielowymiarowej, partnerskiej współpracy z Rosją, obejmującej m.in. rozwój mechanizmów mających na celu budowę wzajemnego zaufania Rzeczypospolitej Polskiej i Rosji oraz rozwój współpracy w ramach mechanizmów europejskich i euroatlantyckich.

Dokumenty BBN
W 2012 roku „Gazeta Polska” ujawniła dokument BBN z którego ogólny wniosek był taki: bezpiecznie tylko z Rosją. W ramach prac nad Strategicznym Przeglądem Bezpieczeństwa Narodowego (SPBN) prowadzone są przez BBN studia dotyczące charakteru i zakresu zagrożeń, z jakimi państwo polskie spotka się w najbliższych dekadach.

Wśród wniosków, do jakich doszli eksperci SPBN, a przynajmniej wśród tych znajdujących się domenie dostępnej publicznie, odnaleźć można takie, które w istocie sprowadzają się do lansowanej przez Bronisława Komorowskiego koncepcji „pojednania polsko-rosyjskiego”: „Rola NATO powinna być drugorzędna ze względu na nawarstwioną latami w świadomości Rosjan opinię o nim jako wrogim bloku wojskowym zagrażającym ZSRR, a potem Rosji”. Akapit dalej czytamy: „Polska w tym scenariuszu musi zdecydować się na pojednanie z Rosjanami i traktowanie ich państwa nie jako tradycyjnego przeciwnika, lecz istotnego gwaranta bezpieczeństwa europejskiego, w tym naszego bezpieczeństwa”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl