niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 czerwca 2016

„Bolek” przegrał w sądzie - rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim

Dodano: 09.10.2014 [18:10]
„Bolek” przegrał w sądzie - rozmowa z Krzysztofem Wyszkowskim - niezalezna.pl
foto: wyszkowski.com.pl
Po ostatecznej porażce sądowej Lecha Wałęsy każdy obywatel ma prawo powiedzieć, że w latach 70. były prezydent był zarejestrowany jako TW „Bolek”, donosił na swoich kolegów i pobierał za to wynagrodzenie – mówi Krzysztof Wyszkowski, legendarny przywódca WZZ-ów, pozwany przed dziewięciu laty przez Lecha Wałęsę.

Wygrał Pan proces, który wytoczył Panu Lech Wałęsa za nazwanie go TW „Bolkiem”. To oznacza, że byłego prezydenta można już oficjalnie nazywać „Bolkiem”?
Sąd odrzucił ostatecznie wszelkie roszczenia Wałęsy, jakie zgłaszał w wytoczonym przeciwko mnie procesie. Można go teraz nazywać „Bolkiem” pod pewnymi warunkami. Warto ostrzec opinię publiczną przed takim używaniem tego określenia, któremu sąd będzie mógł przypisać intencję obrażania. Powiedzenie o nim, że był podłym szpiclem, sąd może uznać za nieuprawnioną obelgę. Można mówić o TW „Bolku” z intencją odnoszenia się do prawdy. Po tym wyroku każdy obywatel ma niewątpliwie prawo zgodnie z aktami sprawy i ustaleniami IPN‑u potwierdzonymi przez sąd powiedzieć, że Wałęsa był zarejestrowany przez Służbę Bezpieczeństwa pod pseudonimem „Bolek”, donosił na kolegów i pobierał za to wynagrodzenie.

Dlaczego ta sprawa trwała aż dziewięć lat?
Lech Wałęsa zgłaszał kolejne roszczenia. Dopiero w ubiegłym tygodniu otrzymałem decyzję sądu kończącą całą sprawę. Proces toczył się w trzech miastach: w Gdańsku, Sopocie i Warszawie. Kolejne roszczenia Wałęsy skutkowały pobocznymi sprawami – najpierw o zwrot pieniędzy za opublikowanie na antenie TVN‑u przeprosin, które on sam zamieścił na własny koszt. Po uznaniu przez sąd, że przeprosiny mu się nie należały, w dalszej kolejności Wałęsa domagał się zwrotu kosztów procesowych. Sąd prawomocnie odrzucił to żądanie byłego prezydenta. W końcu sąd nakazał Wałęsie zwrócenie kosztów postępowania drugiej stronie sporu. W finale dziewięcioletniej sprawy Wałęsa jest mi winien ostatecznie 2400 zł.

Po tylu latach wielu ludzi nie pamięta, o co poszło.
W 2005 r., gdy ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej Leon Kieres wręczył Wałęsie dokument świadczący o uznaniu go za osobę pokrzywdzoną w PRL‑u, powiedziałem, że to nadużycie, ponieważ Wałęsa był płatnym tajnym współpracownikiem o pseudonimie „Bolek”. Zgodnie z ustawą o IPN-ie status osoby pokrzywdzonej nie należał się Wałęsie, bo najpierw był działaczem antykomunistycznym, a następnie został agentem. Takim osobom status osób pokrzywdzonych w PRL‑u nie przysługiwał.

Lech Wałęsa, pozywając mnie do sądu, twierdził, że nigdy nie był agentem. Sąd ostatecznie uwolnił mnie od winy, uznając, że zbadałem sprawę dogłębnie i na podstawie rzetelnie przeprowadzonych badań miałem prawo do wygłaszania swoich stwierdzeń pod adresem byłego prezydenta.

Koniec sprawy jest dla Pana pomyślny, ale pozew byłego prezydenta skutkował dolegliwymi konsekwencjami.
Przede wszystkim to było dziewięć lat wielkich kłopotów. Naraziło mnie to na walkę z sądami, nastawionymi do mnie na ogół wrogo. Było tak w Sądzie Okręgowym w Gdańsku, gdy jedna z sędzi, krzycząc na mnie, odbierała mi głos. Ale przy okazji chcę podziękować wielu prawnikom, którzy przez te lata udzielali mi pomocy. To duża grupa osób, która bezinteresownie udzielała mi bezcennych porad. Wdzięczny jestem również za wsparcie opinii publicznej, szczególnie tych ludzi, którzy zjawiali się na procesach.

Tekst ukazał się w czwartkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

brawo i takich ludzi nam potrzeba.

Rzeczpospolita 29-11-2008
Żyje oficer, który zwerbował TW "Bolka"

Kapitan SB Edward Graczyk, który zwerbował do współpracy
w 1970 roku Lecha Wałęsę, żyje.

75-letni dziś Graczyk pochodzi z Olsztyna. Według ustaleń
Cenckiewicza i Gontarczyka w 1970 r. zwerbował młodego Wałęsę
do współpracy. W 1971 r. miał mu wręczyć 1500 zł.
Miało to zostać potwierdzone podpisem TW ps. Bolek.

Według ustaleń Graczyk miał zeznać, że - z dzisiejszej
perspektywy nie uznałby Wałęsy za agenta, a jedyne pieniądze,
jakie mu dał, były na bilet tramwajowy - (1500 zł ! - przejazd
tramwajem kosztował wtedy 0,50 zł, a przeciętna pensja 1400 zł).

-Rzeczpospolita- dotarła do Edwarda Graczyka w Gdańsku.
Był zdenerwowany, nie chciał rozmawiać. Unikał jednoznacznych
odpowiedzi. Zaprzeczył nieoficjalnym informacjom, że w ostatnim
czasie prywatnie próbował skontaktować się z nim Wałęsa
bądź jego współpracownicy.

Pytany, czy były prezydent ukrywa kontakty z SB, mówi: -
On nie ukrywa, nie ukrywa. Ja byłem z nim na konfrontacji
tydzień temu w IPN w Gdyni - rzuca. Chwilę później jest bardziej
kategoryczny: - On nie współpracował.

Rzecznik IPN Andrzej Arseniuk potwierdza, że 18 listopada Graczyk
został przesłuchany w obecności Wałęsy.
Potwierdził, że wypłacił Wałęsie 1500 zł.

„Co do współpracy Wałęsy z funkcjonariuszami polskiej Służby największy oszust stulecia Bezpieczeństwa, Ciastoń oznajmił, że do pozyskania Wałęsy doszło w roku 1970 w czasie strajków na Wybrzeżu. Informacje podobno pisał własnoręcznie. Podpisywał też potwierdzenia odbioru kwot pieniężnych, które otrzymywał za współpracę. Ciastoń nie wie, kiedy skończyła się współpraca Wałęsy z SB, ale trwała jeszcze w roku 1976" – czytamy w dokumencie. Red. Dorota Kania
•-Wg niektórych ( tzw. dobrze zorientowanych z drugiej strony barykady) Sam Lech Wałęsa był Tajnym Współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa i Zarządu II Sztabu Generalnego WP o kryptonimach Bolek, Sierżant Kobrzyński i Piękny Bolo. Żaden ruch w Polsce nie obalił komunizmu, komunizm przepoczwarzył się na skutek umów przy okrągłym stole i w Magdalence. Vide- komentarze Przeciw a nawet za- http://wpolityce.pl/wydarzenia/60545-to-juz-chyba-wiemy-jaki-to-bedzie-film-andrzej-wajda-mamy-bohaterow-w-naszej-1000-letniej-historii-ale-takiego-jak-walesa-nie-mielismy
•-Nie trzeba wspominać o takich „drobiazgach” sprawach jak to, że: -syn za czasów prezydentury L. Wałęsy uciekł od odpowiedzialności karnej, za spowodowanie kolizji samochodowej w Warszawie, ponieważ wykryto u niego ciężką chorobę (prawdopodobnie dziedziczną) tzw. pomroczność jasną, - córka Wiktoria była sądzona w gdańskim sądzie za oszustwa podatkowe w swojej firmie, - o nieślubnym dziecku L. Wałęsy,które zginęło i nie ma nawet grobu, - o patologicznej rodzinie, z której pochodziła żona Danuta (ojciec notoryczny alkoholik, złodziej, awanturnik, skazany za współudział w morderstwie ( szczegółowo opisane w Internecie przez historyka dr hab. S. Cenckiewicza, - -o Mędrcu Europy, prostym prymitywnym robotniku, z dwoma klasami zawodówki, ukończonej gdzieś tam na zadupiu, gdzie diabeł mówi dobranoc, który jako Przewodniczący Związku ”S” chwalił się tym, że w życiu nie przeczytał żadnej książki i zarazem drwił, nazywając „leniem” prof. dra hab. L. Kaczyńskiego urzędującego Prezydenta III RP, (czerwiec 2006 r.),

Bolek, i co teraz? Widzisz, jaki jesteś żałosny i sponiewierany, teraz można z ciebie szydzić, śmiać się, drwić, mówić ci bolek, bolek ubek, kablarz, sprzedajna kanalia i nic nie możesz zrobic. Nie chcę ciebie posądzać o to że masz jakieś tam resztki honoru, ale jak może masz resztki uczciwiści to przekaż to co nakradłeś na jakąś instytucje harytatywną, niech tobie w tej decyzji pomoże Matka Boska, Którą jak na ironie nosisz w klapie marynarki. Nie wiem, ale mam takie nieodparte uczucie, że jednak są to za duże wymagania.

a GW nie podala tej wiadomosci.

No to teraz rozumiem, że komisja noblowska zostanie poinformowana, a laureat zwróci nagrodę, wraz z odsetkami?
I za te wszystkie odczyty w Stanach, bo ludzie będą się czuli oszukani.

Agresywny półanalfabeta "Bolek" - to esbecki płatny agent
POdstępnie osadzony w "Solidarności" przez służby bandyc-
kiego ruso-żydo-komunistycznego PRL-owskigo reżimu jaruzela
i kiszczaka. Kablował za srebrniki na bliskich kolegów, a

obecnie POpiera Ryżego Folksdojcza i kacapskiego Bula-Debila.
W POdzięce jest zawzięcie i załganie broniony przez PO-komu-
nistyczne sądownictwo i PO-lszewickie kanalie przy korycie.

Ten ograniczony, pazerny na mamonę prostak grozi, straszy,
opluwa i skarży Polaków ujawniających prawdę o jego esbec-
kiej agenturalnej przeszłości, kiedy był TW SB Bolkiem.

Swego czasu ten wredny agent SB obiecywał Polakom
ganiać z siekierką za komunistami, jeżeli tylko Polacy
wybiorą go na prezia. Ale kiedy nim został, z powrotem
przywrócił rządy bandycką komunę, która go wylansowała.

Zbrodniczym ubekom i esbekom dał gigantycznie podwyżki
i tak już bardzo wysokich ich rent, a polskim emerytom
zmniejszył ich i tak nędzne renty dając w zamian zupkę
kuroniówkę !

Inspirował inwiligację Polskich Patriotów za pomocą
kryminalnej, stalinowskiej POst-Esbecji Lesiaka.
Przeprowadził razem z PO-PSL-libero-komuną perfdidny,
podstępny zamach stanu na Polski Rząd Jana Olszewskiego.

Spółkował z Sowietami chcąc podarować im poprzez KGB-
owskie spółki gigantyczne nieruchomości, które oni zrabo-
wali Polakom w PRL, i opóźnił wyjście okupacyjnej armii
sowieckiej o całe pięć lat !

Wspólnie z PO-komunistami Matołem i Bulem przygotowywał
POdstępną "nocną zmianę bis" na Wielkiego, wkrótce zamordo-
wanego Prezydenta Polaków Lecha Kaczyńskiego. W nagrodę za
popieranie Ubekistanu, PO-żydokomuna załatwiła esbeckiemu

Bolkowi w lewackim komitecie noblowskim, Pokojową (Bolek
chciał Kuchenną:)) Nagrodę Nobla, załganie i perfidnie robiąc
z tego chama-prostaka i SB-agenta ikonę narodową i symbol
Polski za granicą. I to trzeba koniecznie i jak najszybciej
zmienić !

Nie samym Bolkiem człowiek żyje. Demokratycznie wybrany prezydent Olek przez 17 lat podawał się w oficjalnych dokumentach państwowych za magistra handlu zagranicznego i czerpał z racji posiadanego tytułu magistra, którego nie posiadał korzyści majątkowe - przestępstwo zagrożone w KK karą do 2 lat więzienia. Sąd Najwyższy, ani najniższy, nie zajmował się przestępcą tylko badał czy "poświadczenie" przezeń nieprawdy miało wpływ na wyniki wyborów prezydenckich czy nie. Ustalił, że nie, mimo iż ponad milion ludzi złożyło podpisy twierdząc, że głosowali na Kwaśniewskiego bo byli przekonani o tym, iż jest absolwentem wyższej uczelni. Z materiałów IPN wynika, że Aleksander Kwaśniewski w latach 1983–1989 był zarejestrowany jako tajny współpracownik SB o pseudonimie „Alek” pod numerem ewidencyjnym 72204. Aleksander Kwaśniewski jest ponadto kłamcą lustracyjnym bo w oficjalnym oświadczeniu nie przyznał się do tej współpracy. Jest także aferzystą i malwersantem finansowym na dużą skalę. Od 1977 do 1990 roku był członkiem zdradzieckiej organizacji przestępczej o nazwie PZPR - Płatni Zdrajcy, Pachołki Rosji. PO 1990 roku uwikłany był w kontakty z agentami sowieckiego wywiadu w tym z Władimirem Ałganowem. Sam fakt utrzymywania bliskich kontaktów z agentem obcego, wrogiego Polsce mocarstwa poczytywany jest za zdradę i w najlepszym wypadku eliminuje dożywotnio z życia politycznego. The only truly redeeming feature of his to fakt, że jest estetą i uważa za niehigieniczne wylewanie za kołnierz. Ponadto jest poliglotą. We wspomnianym incydencie z jajkami w Paryżu prezydent elekt zachował się po rycersku. Sam dał nogę pozostawiając na polu bitwy małżonkę. Wybierzmy przyszłość.

Po co się zajmować jeszcze postacią Lecha Walezy T W towarzysza Bolka przecież to już od dawna Polityczny Trup .Pan jako redaktor i inni redaktorzy powinni olać Bolka i nie poruszać tematu Walezy już nigdy aż jego nazwisko zniknie z mediów cały świat śmieje się z tego gł...a a on mówi że deszcz pada .Może wreszcie ta Maryja z kalpy -marynarki zabierze go do siebie .

Szanowny Panie Wyszkowski .Ja zawsze po pańskiej stronie.My szara masa -nie wiedzieliśmy,że ta gnida to bolek.Głosowalismy na tę kanalię.Nieświadomi!Teraz od lat zastanawia mnie--JAK TO MOŻLIWE,ŻE WY BĘDĄC TAK BLISKO,W SAMYM ŚRODKU TEJ HISTORII-że Wy pozwoliliście nam uwierzyc.Że taki prostak ledwo piśmienny zrobił Was na szaro.Pani Anna Solidarność podejrzewala...Panie Wyszkowski znam dużo litreratury o ,,tamtych czasach''-to były też moje czasy.Nie znalazłam odpowiedzi.Pozdrawiam Pana.

Ja dzięki m.in. panu Wyszkowskiemu i braciom Kaczyńskim popierałem i brałem aktywny udział w szemranych wyborach czerwcowych i wyborach bolkowych, co wyszło mi bokiem. Teraz uważam, że byłem nieświadomym idiotą. Trzeci raz nie dam się nabrać.

w końcu Bolek musi sobie przypomnieć, że jest Wałęsą

No,panie Wajda do roboty, nakręć pan teraz drugą część filmu-"Wałęsa- Bolek z teczki",pan Cenckiewicz chętnie odstąpi prawa autorskie za friko,aby cały naród poznał prawdę o jego "bohaterstwie",jak to sam rozwalYł komunę.

30 lat temu, twórcy tego największego w historii Polski szwindlu, wpięli temu nieszczęśnikowi Matkę Bożą w klapę marynarki, a jemu wmówili że jest mądry i wielki !

wyrazy uznania i szcunku dla PANA. Prawda się obroniła i upokorzyła tego który uważał się za bohatera.
Gdzie honor gdzie godnośc towarzyszu

Załgany jak matoł Thuzk - "Bolku" Wałęso, sprzedajny SB-cki kundlu, stary durniu... "Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur..."

Dlaczego nie można mu powiedzieć, że jest "podłym szpiclem" i podłym zdrajcą, jeżeli jest to zgodne z prawdą? Donosiciel brzmi lepiej?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl