Panika i wielki pośpiech w Platformie. Chcą zablokować Schetynę

arch. GP

rz

Kontakt z autorem

Duży pośpiech można zauważyć przy tworzeniu wspólnej listy kandydatów PO i Rafała Dutkiewicza w wyborach samorządowych. Nieoficjalnie mówi się o chęci zablokowania  możliwości decydowania przez Grzegorza Schetynę o kształcie list wyborczych.

Jak wynika z ustaleń „Gazety Wrocławskiej”, wszyscy kandydaci ze wspólnej listy Platformy Obywatelskiej i Rafała Dutkiewicza mają wpłacić pieniądze na konto kampanii najpóźniej do środy. Informatorzy gazety sugerują, że chodzi o to, aby jak najszybciej zarejestrować wszystkich kandydatów i postawić tym samym Grzegorza Schetynę przed faktem dokonanym.

Na zebraniu kandydatów zapadły już nawet ustalenia dotyczące wysokości stawek za miejsce na liście. „Jeśli ktoś ma jedynkę, płaci 10 tysięcy. Dwójka to 8 tys., trójka - 6, czwórka - 4, a pozostałe miejsca - po tysiącu, a ostatnie - 3 tysiące” - informuje „Gazeta Wrocławska”. Jednocześnie zdecydowano, że kandydaci nie mogą prowadzić samodzielnej kampanii.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że na zebraniu nie pojawili się członkowie PO z tzw. frakcji Schetyny. Jak sami twierdzą, nikt nie poinformował ich nawet o zebraniu. Teraz część z nich rozważa odwołanie do zarządu krajowego, w związku z pominięciem przy układaniu list wyborczych. Co ciekawe na spotkaniu zabrakło właśnie najbardziej zagorzałych przeciwników łączenia list wyborczych Platformy Obywatelskiej i prezydenta Dutkiewicza.

Jednocześnie szefowa klubu PO w radzie miejskiej Renata Granowska zapewnia, że zaproszenie na „spotkanie techniczne” otrzymali wszyscy kandydaci ze wspólnej listy, niektórzy jednak nie przyszli.
Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Wrocławska

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Niezapowiedziana wizyta papieża

Niezapowiedziana wizyta papieża

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

Prezydent Duda weźmie udział w ćwiczeniach…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

"Misie" z ekstazy rozprowadzane…

Większe kary za używanie komórki podczas…

Większe kary za używanie komórki podczas…

May: To przełomowy moment w historii…

May: To przełomowy moment w historii…

Niezapowiedziana wizyta papieża

Papież Franciszek / ACKI/pixabay.com

Franciszek złożył niezapowiedzianą wizytę w klinice rehabilitacyjnej Santa Lucia w Rzymie. Odwiedziny te to kontynuacja tzw. piątków miłosierdzia z Roku Świętego, gdy Ojciec Święty udawał się do miejsc naznaczonych cierpieniem.

Placówka przy rzymskiej ulicy Ardeatina, do której po południu przyjechał papież, to znane centrum, w którym rehabilitację przechodzą pacjenci po ciężkich wypadkach, wylewach, chorujący na stwardnienie rozsiane i Parkinsona.

W trakcie wizyty w klinice Franciszek był na oddziale rehabilitacji, gdzie przebywają dzieci dotknięte chorobami neurologicznymi. Papież rozmawiał z małymi pacjentami i ich rodzicami. Przyglądał się też ich ćwiczeniom rehabilitacyjnym.

Następnie Ojciec Święty poszedł na oddział, gdzie leżą osoby całkowicie sparaliżowane w wyniku wypadków samochodowych. Był też w sali gimnastycznej, w której ćwiczą osoby starsze.

To kolejna papieska wizyta, której wcześniej nie zapowiadano. W marcu tego roku Franciszek udał się, także w piątek, do ośrodka i kliniki dla niewidomych w Wiecznym Mieście.

W maju kontynuując piątki miłosierdzia Franciszek pojechał do nadmorskiej dzielnicy stolicy Włoch, Ostii, by tak, jak to czynią proboszczowie, pobłogosławić mieszkania wiernych.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Prezydencki minister zabrał głos ws. Królikowskiego: To nie jest doradca Andrzeja Dudy

Michał Królikowski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

– Profesor (Michał Królikowski – przyp. red.) nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta – podkreślił Paweł Mucha, wiceszef KPRP, pytany przez dziennikarzy o byłego ministra sprawiedliwości w rządzie PO-PSL.

Białostocka prokuratura bada powiązania finansowe Michała Królikowskiego ze spółką paliwową, która pojawiła się w śledztwie dotyczącym wyłudzeń VAT

Na antenie RMF FM Królikowski, który bierze udział w pracach nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS,  stwierdził, że to nie on jest „celem tej całej sprawy”. – Myślę, że jestem pionkiem, to że pionka można przewrócić, to jest jasne. Natomiast celem tego całego zabiegu jest – według mojej oceny – pan prezydent – mówił prof. Królikowski. – Cały ten zabieg służy temu, żeby zdyskredytować autorytet pana prezydenta i jakość przygotowywanych przez niego ustaw – dodawał. 

Paweł Mucha, wiceszef kancelarii prezydenta, był dziś pytany przez dziennikarzy o sprawę Królikowskiego.

Prezydent ze spokojem podchodzi do tych informacji, które pojawiły się w opinii publicznej. Niewątpliwie te sprawy wymagają wyjaśnienia. Wyjaśnienia wymagają także informacje, które były podawane przez profesora Królikowskiego 
– odpowiedział Mucha. Dodał, że prezydent „skupia się przede wszystkim na tym, aby dokonać reformy naprawy wymiaru sprawiedliwości zgodnie z interesem publicznym”.

Prezydencki minister podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

Źródło: PAP, niezalezna.pl, RMF FM

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl