Panika i wielki pośpiech w Platformie. Chcą zablokować Schetynę

arch. GP

Duży pośpiech można zauważyć przy tworzeniu wspólnej listy kandydatów PO i Rafała Dutkiewicza w wyborach samorządowych. Nieoficjalnie mówi się o chęci zablokowania  możliwości decydowania przez Grzegorza Schetynę o kształcie list wyborczych.

Jak wynika z ustaleń „Gazety Wrocławskiej”, wszyscy kandydaci ze wspólnej listy Platformy Obywatelskiej i Rafała Dutkiewicza mają wpłacić pieniądze na konto kampanii najpóźniej do środy. Informatorzy gazety sugerują, że chodzi o to, aby jak najszybciej zarejestrować wszystkich kandydatów i postawić tym samym Grzegorza Schetynę przed faktem dokonanym.

Na zebraniu kandydatów zapadły już nawet ustalenia dotyczące wysokości stawek za miejsce na liście. „Jeśli ktoś ma jedynkę, płaci 10 tysięcy. Dwójka to 8 tys., trójka - 6, czwórka - 4, a pozostałe miejsca - po tysiącu, a ostatnie - 3 tysiące” - informuje „Gazeta Wrocławska”. Jednocześnie zdecydowano, że kandydaci nie mogą prowadzić samodzielnej kampanii.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że na zebraniu nie pojawili się członkowie PO z tzw. frakcji Schetyny. Jak sami twierdzą, nikt nie poinformował ich nawet o zebraniu. Teraz część z nich rozważa odwołanie do zarządu krajowego, w związku z pominięciem przy układaniu list wyborczych. Co ciekawe na spotkaniu zabrakło właśnie najbardziej zagorzałych przeciwników łączenia list wyborczych Platformy Obywatelskiej i prezydenta Dutkiewicza.

Jednocześnie szefowa klubu PO w radzie miejskiej Renata Granowska zapewnia, że zaproszenie na „spotkanie techniczne” otrzymali wszyscy kandydaci ze wspólnej listy, niektórzy jednak nie przyszli.
Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Wrocławska

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nauczycielka historii chwaliła Hitlera. Już nie pracuje

/ stevepb

Deputowana Rady Miejskiej Lwowa straciła pracę nauczycielki historii w jednej z miejscowych szkół za umieszczenie na Facebooku wpisu, w którym gloryfikowała Adolfa Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy.

"Nie dopuścimy, by w lwowskich szkołach pracowali ludzie gloryfikujący tych, którzy zabijali miliony Ukraińców” – oświadczył mer Lwowa Andrij Sadowy.

Zwolniona była wicedyrektorką szkoły nr 100, gdzie uczyła historii. W radzie Lwowa zasiadała z ramienia nacjonalistycznej partii Swoboda. 20 kwietnia umieściła na Facebooku wpis z okazji urodzin Hitlera. „Wielki człowiek, co by tu nie mówić” – napisała, dodając zdjęcie przywódcy III Rzeszy i cytaty z jego wypowiedziami z książki „Mein Kampf”.

Wpis szybko został usunięty, jednak wcześniej zauważyli go dziennikarze, po czym sprawą zajęły się władze oświatowe. Nauczycielka tłumaczyła portalowi Zaxid.net, że wpis o Hitlerze umieścili na jej profilu na Facebooku hakerzy. Okazało się to jednak nieprawdą.

Mer Lwowa powiedział, że w szkołach jego miasta nie ma miejsca dla nauczycieli, którzy pozwalają sobie na takie zachowania.

Hitler i Stalin to zbrodniarze, którzy mają na rękach krew naszych przodków i krew innych narodów. Jeśli nauczycielka historii tego nie wie, to nie ma dla niej miejsca wśród dzieci

– oświadczył Sadowy.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl