Dziś rocznica napaści Sowietów na Polskę. Oto deklaracja europarlamentarzystów

Bundesarchiv, Bild 101I-121-0008-25 / Ehlert, Max / CC-BY-SA

17 września 1939 r. Związek Sowiecki podstępnie napadł na Polskę w porozumieniu z hitlerowskimi Niemcami. To wydarzenie zmieniło bieg historii i przyczyniło się do zniewolenia dużej części Europy na kilkadziesiąt lat. Dziś o godz. 14 w Parlamencie Europejskim w Strasburgu do rocznicy napaści odniosą się europarlamentarzyści.

Portal wszystkoconajwazniejsze.pl opublikował treść deklaracji posłów Parlamentu Europejskiego z krajów Europy Środkowej. Tekst został przygotowany z inicjatywy Polaków. W deklaracji można przeczytać:

W siedemdziesiątą piątą rocznicę sowieckiego najazdu na Polskę, którym Związek Sowiecki rozpoczął swój udział w drugiej wojnie światowej i serię agresji przeciw państwom Europy środkowej – wspólnie przypominamy współodpowiedzialność ZSRR za wywołanie wojny, za układ z Niemcami hitlerowskimi o sojuszu i agresji wobec naszych państw, za okupację naszych krajów i zbrodnie, które w jej trakcie popełniono. Przypominamy, że następstwem agresji z lat 1939-40 było zniszczenie państw bałtyckich anektowanych przez ZSSR, narzucenie po 1944 kolaboracyjnych rządów innym krajom Europy środkowej oraz najazdy oraz groźby najazdów („interwencji”) w okresie powojennym. Ubolewając nad niedostatecznym sprzeciwem państw Zachodu wobec ujarzmienia narodów Europy środkowej i wschodniej, składamy dziś hołd wszystkim, którzy oddali życie w oporze wobec sowieckiej agresji i jako jej ofiary.

Wzywamy władze Unii Europejskiej i wszystkich zrzeszonych w niej państw oraz opinię publiczną jej narodów – do wypełniania obowiązku pamięci wobec walki narodów Europy środkowej i wschodniej o wolność swoją i o wolność nas wszystkich, a także do definitywnego potępienia komunizmu. Naszym wspólnym obowiązkiem, który dramatycznie aktualizuje agresja podjęta przeciw Ukrainie przez zdeklarowanych spadkobierców ZSSR, jest przeciwstawienie się próbom relatywizowania zła Związku Sowieckiego i politycznej rewitalizacji jego dziedzictwa.


Pod tekstem podpisali się: Jussi Halla-aho (Finlandia), György  Hölvényi (Węgry), Marek Jurek (Polska), Sandra Kalniete (Łotwa), Krišjānis Kariņš (Łotwa), Tunne Kelam (Estonia), Gabrielius Landsbergis (Litwa), Branislav Škripek (Słowacja), László Tőkés (Rumunia), Kazimierz Ujazdowski (Polska), Traian Ungureanu (Rumunia) i Roberts Zīle (Łotwa).
 

Stop Russia! Demonstracja w Warszawie

Warszawski Klub "Gazety Polskiej" zaprasza na demonstrację przed ambasadą Rosji, ul. Belwederska 49 w Warszawie, 17 września, godz. 18, po której nastąpi przemarsz pod ambasadę Niemiec, ul. Jazdów 12.
Źródło: niezalezna.pl,wszystkoconajwazniejsze.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Nawet człowiek Tuska nie zdzierżył „Klątwy”. Byliśmy świadkami ciekawego zdarzenia

"Klątwa" na deskach Teatru Powszechnego / fot. Magda Hueckel/mat.pras.

Tego nie da się obronić! – grzmi jeden z widzów „Klątwy” i z gniewem opuszcza widownię Teatru Powszechnego. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy widzem tym okazał się Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych za czasów PO i… bohater tzw. afery taśmowej.

5 maja tego roku w Teatrze Powszechnym po raz kolejny wystawiono „Klątwę” - obsceniczny „spektakl” prowokatora Olivera Frljicia.

Tego wieczoru doszło do niecodziennego zdarzenia – po jednej z obrazoburczych scen, jeden z gości wstał i oburzony, ostentacyjnie opuścił salę.

Na widowni obecna była również dziennikarka „Gazety Polskiej”, która szybko zidentyfikowała zdenerwowanego widza jako Bartłomieja Sienkiewicza – tego samego, który w czasach PO pełnił funkcję ministra spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska.

Tego nie da się obronić!

- powiedział wzburzony Sienkiewicz, opuszczając widownię tuż po skandalicznej scenie, w której Julia Wyszyńska imituje seks oralny z figurą Jana Pawła II.

Niestety, to nie koniec prowokacji chorwackiego reżysera – Frljić wystawi swój kolejny spektakl pt. „Drugie wygnanie / Second Exile” w Powszechnym, tym razem w ramach organizowanego przez ten teatr festiwalu „Miasto Szczęśliwe”:

Reżyser wspólnie z aktorami z Niemiec i byłej Jugosławii rysuje indywidualne losy związane z globalnym kryzysem uchodźczym. W dobie rosnącego nacjonalizmu, nietolerancji wobec mniejszości i zagrożeń dla wolności sztuki, stajemy przed pytaniem: dokąd zmierzasz Europo?

– możemy przeczytać w materiałach prasowych reklamujących spektakl.

CZYTAJ TEŻ: Reżyser „zasłynął” plugawym przedstawieniem. Znów wystawią jego sztukę w Powszechnym

W dołączonym przez organizatorów zwiastunie spektaklu widzimy przemoc i wątek lesbijskiego seksu doprawione symbolami środowiska spod szyldu LGBTQ. Dodając do tego wcześniejsze wybryki Frljicia (takie jak chociażby Jezus schodzący z krzyża, by zgwałcić muzułmankę podczas bydgoskiego Festiwalu Prapremier czy słynne już fellatio z użyciem figury JP2 w „Klątwie”), trudno nie spodziewać się kolejnych prowokacji, a co za tym idzie – protestów środowisk konserwatywnych.

- komentuje sprawę Magdalena Fijołek na łamach „Gazety Polskiej”.

NIE PRZEGAP: Więcej na ten temat w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”.

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl