Amerykański ekspert: wybór Tuska to katastrofa. "Słaby kandydat na ważnym stanowisku"
W Polsce prorządowe media zachwycone są, że Donald Tusk został szefem Rady Europejskiej. Nazywają go nawet "prezydentem Europy".
Autor: gb
Lorinc Redei, ekspert ds. międzynarodowych i wykładowca Lyndon B. Johnson School of Public Affairs, napisał: "Decyzje personalne podjęte na ostatnim szczycie UE mówią wiele o jej obecnych przywódcach. Nie chcą widzieć na kluczowych stanowiskach polityków, którzy mogliby postawić interes wspólnoty ponad interesami państw członkowskich. Bez względu na to, czy kierowali się oni ignorancją, czy strachem, to konsekwencje tej decyzji odczują zwykli obywatele. To będzie katastrofa. Samodzielnie krajom UE brakuje siły, a razem - ambicji. Putin już wie, że Unia nie będzie dla niego przeszkodą. A to oznacza jedno - zafunduje jej naprawdę niezłą »przejażdżkę«".
O wyborze Tuska ma jednoznaczną opinie: "Obejmuje on stanowisko, którego celem ma być wytyczanie przyszłych kierunków dla całej wspólnoty. Przewodniczący Rady Europejskiej ma bowiem dbać o interes całej Unii i dzięki swoim talentom wypracować konsensus, który wszyscy są gotowi zaakceptować. Jest niezwykle mało prawdopodobne, że politykiem, który to zrobi, będzie właśnie Donald Tusk".
Mocny słów nie szczędził także nowej szefowej unijnej dyplomacji Federicę Mogherini, a swój tekst puentuje: "Wybierając tak słabych kandydatów na tak ważne stanowiska, Unia Europejska sama pozbawia się możliwości stanowczego i skutecznego reagowania na poczynania Rosji".
Autor: gb
Źródło: onet.pl,niezalezna.pl