Ministerstwo rolnictwa i ministerstwo zdrowia uzgodniły jakie owoce dostaną dzieci w ramach programu „Owoce i warzywa w szkole”. Całkowity budżet przeznaczony na tę akcję to 96,8 mln zł. Co zostanie kupione za tą kwotę? Borówki z Ameryki Południowej 40 zł za kilogram. A polscy rolnicy nie wiedzą, co robić z nadwyżką owoców i warzyw…
- Asortyment owoców i warzyw jest ustalany przez Ministerstwo Rolnictwa w uzgodnieniu z Ministerstwem Zdrowia – tłumaczy „Super Expressowi” Iwona Ciechan, rzecznik ARR. Dzieci w pierwszym semestrze otrzymają 20 porcji owoców i warzyw.
Decyzja – trudna do uzasadnienia ekonomicznego – nie jest zrozumiała dla handlowców. - W okresie jesiennym nie ma możliwości kupienia tych owoców w Polsce. Trzeba będzie sprowadzać borówkę z Argentyny. Cena za 1 kg to ok. 10 euro, czyli 40 zł. Lepiej byłoby wycofać te owoce z programu i zamienić np. na większą ilość jabłek – zaznacza w rozmowie z se.pl Aniela Radom z giełdy warzywnej w Legnicy.
Władysław Serafin – szef kółek rolniczych – podkreśla, że program ten układano nie biorąc pod uwagę embarga rosyjskiego i należałoby go zmienić.