W Bukareszcie mistrz Rumunii zwyciężył 1:0. Rewanż od początku toczony był pod dyktando walecznych Bułgarów, którzy w poprzedniej edycji Ligi Europejskiej wyeliminowali PSV Eindhoven i Lazio Rzym. W dogrywce emocji nie było zbyt wiele aż do 119. minuty. Wówczas zaspała defensywa gospodarzy i sam na sam z bramkarzem znalazł się Fernando Varela. Stojanow wybiegł przed pole karne i ostrym wślizgiem powalił na murawę rywala z Rumunii. Arbiter bez wahania sięgnął po czerwoną kartkę, a ponieważ limit zmian został już wykorzystany, między słupkami stanął środkowy obrońca Ludogorca rodem z... Rumunii, Cosmin Moti.
Moti w serii jedenastek wykorzystał karnego i w świetnym stylu obronił strzał Paula Parvulescu. Po pięciu kolejkach był remis 4:4 (jedenastki nie zmarnował Polak Łukasz Szukała) i rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero w siódmej próbie - Moti, bohater zwycięzców i kibiców zgromadzonych na stadionie w Sofii, poradził sobie z uderzeniem Cornela Rapy!
Zobacz serię rzutów karnych:
