„Rząd próbuje uniemożliwić rozliczenie Tuska i jego ludzi po wyborach”

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Odnosząc się do raportu NIK, w którym stwierdzono, że premier Tusk nie ma żadnej kontroli nad służbami specjalnymi, były szef ABW Bogdan Święczkowski podkreśla, że przez 7 lat rządów PO nie zrobiono nic, aby tę sytuację zmienić. - Teraz na gwałt robi się reformę służb specjalnych, by uniemożliwić ewentualnej nowej ekipie rozliczenie Donalda Tuska i jego ludzi za działania co najmniej na pograniczu prawa – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl były szef ABW.

Najnowszy raport NIK nie pozostawia żadnych złudzeń – premier Donald Tusk nie ma żadnej kontroli nad służbami specjalnymi. Pozbawiony jest on ważnych instrumentów nadzoru m.in.: pełnej wiedzy na temat procedur wewnętrznych obowiązujących w służbach specjalnych, albo kontroli poprawności działań operacyjno-rozpoznawczych w konkretnych sprawach. Szczegółowe wyniki kontroli objęte są tajemnicą państwową.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy byłego szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Bogdan Święczkowski nie ma wątpliwości, że problem z brakiem kontroli służb specjalnych istnieje od chwili objęcia przez Donalda Tuska urzędu premiera.

- To jest bardzo mocne oskarżenie Donalda Tuska i jego rządu. Donald Tusk i jego partia rządzą Rzeczpospolitą Polską już ponad 7 lat. Przez tych 7 lat nikt z nich nie podjął nawet próby zmiany tej sytuacji i realnie nie chciał kontrolować oraz nadzorować służb specjalnych. Mamy przykłady, jak nadzór i kontrola wyglądały w latach 2005-2007, kiedy premierem był Jarosław Kaczyński, a ministrem koordynatorem był Zbigniew Wassermann. Wówczas służby specjalne były odpowiednio nadzorowane i kontrolowane. Oczywiście dużo zależy tutaj od prezesa Rady Ministrów i jego decyzji. Wówczas ta kontrola jest mniej lub bardziej skuteczna – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl Bogdan Święczkowski.

W ocenie byłego szefa ABW działania Donalda Tuska kwalifikują się do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Jednocześnie Bogdan Święczkowski zwraca uwagę, że teraz na gwałt przeprowadza się reformę służb specjalnych, aby uniemożliwić rozliczenie ekipy Donalda Tuska po wyborach.

- 7 ostatnich lat zostało zmarnowanych, a wręcz Donald Tusk podjął działania, które w moim przekonaniu kwalifikują się do odpowiedzialności politycznej, za które Donald Tusk powinien odpowiedzieć przed Trybunałem Stanu, bo zgodnie z Konstytucją to prezes Rady Ministrów odpowiada za bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne kraju. Tymczasem przez 7 lat nikt nic nie robił, po czym okazuje się, że NIK przeprowadza kontrolę, z której wynika, że premier nie ma nadzoru i kontroli nad służbami specjalnymi, że są braki w przepisach prawa. Na gwałt robi się reformę służb specjalnych, by uniemożliwić ewentualnej nowej ekipie rozliczenie Donalda Tuska i jego ludzi za działania co najmniej na pograniczu prawa – wyjaśnia Bogdan Święczkowski, były szef ABW.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Za krytykowanie nowelizacji ustawy o IPN wzięli się... niemieccy naukowcy

/ ipn.gov.pl

Zrzeszenia Historyków i Historyczek Niemiec (VHD) uważa polską nowelizację ustawy o IPN, przewidującą kary za przypisywanie państwu polskiemu współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie, za zagrożenie dla wolności naukowej - oświadczyła przewodnicząca związku.

Przedstawienie i ocena historii nie może być przedmiotem doktryny państwowej

- powiedziała dziś we Frankfurcie przewodnicząca zrzeszenia Eva Schlotheuber.

Schlotheuber obawia się, że ustawa doprowadzi do sterowania badań naukowych i pamięci. Jak powiedziała, stanowi ona poważną ingerencję oraz próbę ograniczenia kręgu krytycznych naukowców.

CZYTAJ TEŻ: Terlecki tłumaczy powody napięcia relacji z Izraelem. To, dlaczego ustawa o IPN była w szufladzie przez rok - zaskakuje

Ustawa wprowadza m.in. przepisy, zgodnie z którymi każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Nie dotyczy to jednak działalności naukowej czy artystycznej.

Ustawa wywołała krytykę ze strony Izraela, USA i Ukrainy. Prezydent Andrzej Duda podpisał ją 6 lutego i skierował w trybie kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, by ten zbadał, czy przepisy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz kwestię tzw. określoności przepisów prawa.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl