Proces Sławomira Nowaka, czyli farsa w sądzie

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

Oskarżony o zatajenie w oświadczeniach majątkowych swojego luksusowego zegarka polityk Platformy Obywatelskiej Sławomir Nowak jest w coraz większych tarapatach. Biegły, zeznając przed sądem, podważył własną wycenę zegarka, która była korzystna dla posła PO. Rzeczoznawca stwierdził, że zaniżył cenę tego luksusowego produktu, oceniając go jako rzecz skradzioną, która miałaby być sprzedana na czarnym rynku.

Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy­Śródmieścia toczy się proces byłego ministra transportu, który jest oskarżony o zatajenie w pięciu oświadczeniach majątkowych zegarka renomowanej szwajcarskiej firmy Ulysse Nardin kupionego za 20,5 tys. zł. Sławomir Nowak po wystosowaniu wobec niego aktu oskarżenia przez śledczych odszedł ze stanowiska ministra w rządzie premiera Donalda Tuska. Jego sytuację pogorszyło opublikowanie taśm z podsłuchu jego rozmowy z b. wiceszefem resortu finansów Andrzejem Parafianowiczem. Na nagraniach poseł PO rozmawiał o kontroli skarbowej firmy swojej żony.

Na rozprawie we wtorek biegły Jan Bochenek przyznał, że w śledztwie prowadzonym przeciwko Nowakowi wydał opinię, iż zegarek b. ministra jest wart mniej niż 10 tys. zł, ale trójka sędziów prowadzących rozprawę nie była w stanie wydobyć od niego, jak wyliczył wartość luksusowego przedmiotu. On sam nie potrafił tego wyjaśnić.

Dodatkowo okazało się, że już po sporządzeniu wyceny zegarka przekazał prokuratorowi oświadczenie, iż się pomylił. W nowym wyliczeniu podał wartość ponad 18,5 tys. zł. Na domiar złego wycenił zegarek na stan z 2013 r., kiedy dokonywał ekspertyzy, a nie – jak chciała prokuratura – z 2011 r., gdy Nowak nabywał zegarek. Przed sądem dodał, że podał prokuraturze szacunkową wycenę zegarka Nowaka jako dla produktu kradzionego, który ma zostać nielegalnie upłynniony.

Sąd usiłował się dowiedzieć, skąd biegły wziął kwotę niższą niż 10 tys. zł. Po pytaniach sądu biegły kilkakrotnie powtarzał swoje wyliczenia. Podawał coraz to nowe kwoty i kolejno je podważał dopytywany przez sąd. Ostatecznie stwierdził, że w jego opinii wydanej w śledztwie powinna być kwota ponad 11,5 tys. zł.

Nowak, który w procesie nie przyznaje się do świadomego zatajenia luksusowego zegarka, twierdzi, że kupił go za 20,5 tys. zł. Przy kupnie miał uzyskać od sprzedawcy znaczną zniżkę. W salonie, w którym b. minister nabył zegarek szwajcarskiej marki, kosztował on 28 tys. zł. Jak zeznał w sądzie właściciel spółki sprzedającej zegarki z górnej półki Witold Ziółkowski, tak wysokich opustów firma udzielić mogła jedynie „osobom mogącym być dobrymi ambasadorami marki” i przyjaciołom jego salonu.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje ochroniarz premiera

/ janmarcust; pixabay.com / Creative Commons CC0

Martwy w swoim domu w Atenach został znaleziony wysoki rangą oficer greckiej policji. Mężczyzna służył kiedyś w ochronie byłego premiera Kostasa Simitisa.

Poza ciałem policjanta, w domu znaleziono jeszcze zwłoki jego żony, córki i teściowej.

Według miejscowej policji wszystkie ofiary miały rany postrzałowe, a śledczy zakładają, że śmierć wszystkich czterech osób została spowodowana strzałami ze służbowej broni funkcjonariusza.

Według agencji AP jest to sugestia, że sprawcą był jeden z zabitych, który popełnił samobójstwo.

- To wstrząsająca tragedia rodzinna - napisał w wydanym w odpowiedzi na te doniesienia oświadczeniu Kostas Simitis, który był premierem Grecji w latach 1996–2004.

Wspominał on 46-letniego oficera, a zarazem swojego byłego ochroniarza, jako „wzór profesjonalizmu”.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl