- Jest niestosowne, że ich ramówki wypełniają występy rosyjskich tak zwanych gwiazd, spośród których wiele z nich zajmowało się publicznym popieraniem agresywnej polityki Putina, nie skrywając nienawiści do naszej ojczyzny – tłumaczy, cytowany przez serwis Rbc.ua, Bohdan Czerwak, dyrektor departamentu polityki informacyjnej.
Urzędnicy zajmujący się kwestiami regulowania rynku radiowo-telewizyjnego doszli więc do wniosku, że w sytuacji konfliktu Ukrainy z Rosją nadawcy powinni większą uwagę zwracać na emitowaną muzykę.