Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Piotr Lisiewicz,
11.08.2014 20:49

Ustawy antysitwowe

W Polsce nie ma wielu sitw. Jest jedna.

W Polsce nie ma wielu sitw. Jest jedna. O tym wie każdy mieszkaniec małego miasteczka, gdzie widać jak na dłoni: niezmiennie byli esbecy mają pałace, a bohaterowie Solidarności żyją w biedzie. Sitwa jest blisko każdej kolejnej władzy, incydentalne rządy PiS‑u niewiele tu zmieniły. Cenzurowanie plakatów PiS‑u zawierających słowo „sitwa” oraz histeria w TVN-ie to cd. dawnej histerii wokół słowa „układ”. Przeglądam biuletyn tzw. firm polonijnych z czasów Jaruzela. Są tu listy owych spółek. W 1988 r. było ich ok. 700. Google potwierdza, że to dziś elita biznesowa Wrocławia, Poznania, Gdańska itp. Układ-sitwę da się ustalić, nazwisko po nazwisku, firma po firmie, często prowadzący esbek po prowadzącym esbeku. Podobnie jak zrobił to Antoni Macierewicz, likwidując WSI. Po wygranej PiS‑u pierwszą inicjatywą winny być ustawy antysitwowe. Moja autorska propozycja: w punkcie 1 zakaz działalności medialnej dla właścicieli i pełnomocników firm polonijnych. Uzasadnienie? Tak ważne dobro, jak wolność słowa, wymaga ochrony przed wpływami bezpieki b. państwa totalitarnego. W punkcie 2 – won od interesów z sektorem publicznym, a to w celu powstania w Polsce prawdziwej wolnej konkurencji. Itd., itp.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej