Dzisiaj Prokuratura Okręgowa w Warszawie ogłosiła, że wszczęte zostało śledztwo dotyczące naruszeniu "niezależności NBP".
- W sprawie przekroczenia uprawnień przez prezesa Rady Ministrów, ministra spraw wewnętrznych i prezesa Narodowego Banku Polskiego - tłumaczy prokurator Przemysław Nowak.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie podkreślali, że nie pozwolą, aby afera podsłuchowa została zamieciona pod dywan, jak to się stało z innymi skandalami z udziałem ważnych działaczy Platformy Obywatelskiej. Poseł PiS Joachim Brudziński nie ukrywa więc zadowolenia z decyzji prokuratury.
- Chciałbym wierzyć, że państwo, które pod rządami tej sitwy sięgnęło standardów białoruskich, zaczyna podnosić głowę. I od teraz wszyscy będą równi wobec prawa, a Polsce będzie bliżej na Zachód, niż na Wschód. To śledztwo jest światełkiem w tunelu - mówi nam poseł Brudziński. - Masa krytyczna została przekroczona już, coraz szersza jest grupa osób domagających się odsunięcia tej sitwy.
Obecnie jest to postępowanie "w sprawie", ale czy będzie "przeciwko", a ludzie odpowiedzialny za skandal usłyszą zarzuty?
- Jestem człowiekiem wiary, i wierzę, że uczciwość w końcu zatriumfuje. Wymiar sprawiedliwości sygnalizuje, że sitwa na własnej skórze odczuje konsekwencje tego co zrobili. Zepsuli już bardzo wiele i dawno temu powinni odejść - dodaje polityk Prawa i Sprawiedliwości.