Uwolnić Grzegorza Brauna! - manifestacja we Wrocławiu. NASZA RELACJA

Robert Krauz

Magdalena Piejko

Kierowniczka działu „Kultura” w „Gazecie Polskiej”. Związana także z telewizją Republika, gdzie wydaje m.in. program „10.04.2010. FAKTY”.

Kontakt z autorem

„Sędzio Korzeniewski twoją aplikację zweryfikuje IV RP”, „Precz z komuną w sądownictwie”, „Dzisiaj Braun jutro Ty” – to niektóre z transparentów jakie przynieśli mieszkańcy Wrocławia przed areszt przy ul. Świebockiej, w którym przebywa znany reżyser Grzegorz Braun. Został ukarany za to, że bez zgody sędziego opuścił salę rozpraw podczas procesu.

Reżyser wyszedł z sali po tym, jak sędzia Krzysztof Korzeniewski uniemożliwił przesłuchanie jednego z kluczowych świadków. Był nim policjant, którego sąd zwolnił z zeznawania, bo funkcjonariusz stwierdził, że... „musi właśnie podpisać ważną umowę opiewającą na 2 mln złotych”.

Manifestacja, prowadzona przez Solidarność Walczącą z Kornelem Morawieckim na czele, zgromadziła kilkaset osób.
- To kolejna, po skazaniu kibiców za protest na wykładzie Zygmunta Baumana, decyzja wrocławskiego sądu kompromitująca sądownictwo – mówił Kornel Morawiecki. – Ten wyrok to hucpa, areszt to nie jest miejsce dla tego odważnego reżysera - dodał legendarny przywódca Solidarności Walczącej.


(fot. Robert Krauz)

Organizatorzy manifestacji ustawili przed sądem przy ul. Świdnickiej we Wrocławiu metalowe, szare drzwi w drewnianym stojaku – zgromadzeni ludzie na znak solidarności z artystą, przechodzili przez nie.


(fot. Robert Krauz)

Manifestacje wspierało także Stowarzyszenie Solidarni 2010 z Wrocławia.
– Hasło "precz z komuną" staje się na nowo bardzo aktualne. Precz z komuną w sądach! – skandował lider wrocławskich Solidarnych Tomasz Małek.

Podczas pikiety przemawiali m.in. prof. Tadeusz Marczak, były wojewoda dolnośląski Krzysztof Grzelczyk oraz niezależny dziennikarz Paweł Miter.
- To jest sądowa hucpa (...) Kara, jaką wymierzono Grzegorzowi Braunowi, to coś w rodzaju „grożenia palcem” przez sąd. Kolejny raz sędziowie stają w obronie władzy, a nie sprawiedliwości – mówił Miter. – Tutaj powinno być więcej młodych ludzi, to po części z ich powodu Grzegorz ma ten proces, to za nimi, podczas organizowanej przez młodych manifestacji, 6 lat temu wstawił się Grzegorz w momencie kiedy spotykały ich nieprzyjemności ze strony policjantów. Dlaczego nie ma tu więcej młodych ludzi - pytał Miter.


(fot. Robert Krauz)

Na manifestacji obecni byli również kibice Śląska Wrocław wraz z Romanem Zielińskim. Narodowcy przynieśli plakat przypominający bulwersującą decyzję sędziego Pawła Chodkowskiego w głośnym procesie dotyczącym protestu na wykładzie Zygmunta Baumana. Pojawili się także członkowie Klubów Gazety Polskiej (wrocławskiego oraz z Essen), organizacje narodowe, Prawica Rzeczpospolitej, Klub Demokracji USA.

Obecny proces Grzegorza Brauna jest kolejnym w sprawie, która ciągnie się od 6 lat. Reżyser jest oskarżony o pobicie sześciu policjantów. Twierdzi, że to on został poturbowany przez mundurowych.

– Sprawa Grzegorza Brauna to szczególny przypadek. Podczas jego procesu sąd co najmniej trzykrotnie złamał konstytucję oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka (...) Gdyby Grzegorz Braun zwrócił się do Strasburga, Polska musiałaby zapłacić mu wysokie odszkodowanie, ponieważ kilkakrotnie zostały złamane jego podstawowe prawa - powiedział niezależna.pl Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

OBEJRZYJ PRZEBIEG MANIFESTACJI!


 


W sprawie uwięzienia Grzegorz Braun oświadczenie wydał Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polski

Drastyczne i zupełnie niezrozumiałe nagłe aresztowanie Grzegorza Brauna w czasie ciągnącego się już przez lata postępowania budzi zdecydowany protest. Jako Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich czujemy się w tej sytuacji solidarni z wybitnym twórcą filmowcem - publicystą, człowiekiem sfery kultury.

Apelujemy o natychmiastowe uwolnienie go i prowadzenie sprawy zgodnie z zachowaniem standardów cywilizacji łacińskiej.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Sąd: kot sołtysa ma prawo chodzić…

Sejmik śląski dla Matki Bożej

Legia szykuje się na bitwę

Policja angażuje obywateli. Zgłoszą…

W poniedziałek całkowite zaćmienie…

Sąd: kot sołtysa ma prawo chodzić swobodnie

/ TeamK \ pixabay.com

Sąd w Bartoszycach uniewinnił dziś sołtysa Dzikowa Iławeckiego Stanisława Barana, którego policja chciała ukarać za niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu kota. Według sądu, nie doszło do wykroczenia, bo biegający po wsi kot nikomu nie zagrażał.

Sprawa 9-letniego kota Felka, który „biegał luzem” po wiejskiej drodze, trafiła do sądu bo właściciel zwierzęcia odmówił przyjęcia mandatu od policji. Policjanci skierowali więc wniosek o ukaranie go z art. 77 kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym „kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł albo karze nagany”.

Po trwającym od połowy lipca procesie Sąd Rejonowy w Bartoszycach uniewinnił obwinionego Stanisława Barana (zgadza się na ujawnienie nazwiska) od zarzucanego mu czynu i obciążył kosztami postępowania Skarb Państwa. Wyrok nie jest prawomocny.

W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Magdalena Wierzejska przyznała, że kot faktycznie biegał luzem poza posesją sołtysa. Jednak - jak mówiła - zwierzę nie stwarzało choćby potencjalnego zagrożenia dla mieszkańców wsi i ich mienia. Dlatego - w ocenie sądu - nie można uznać zachowania właściciela za szkodliwe społecznie i „karygodne”, a tym samym nie spełniało ono przesłanek popełnienia wykroczenia.

Według sądu, obwiniony sołtys nie naruszył „zwykłych” (czyli powszechnie stosowanych przy trzymaniu określonego gatunku zwierzęcia) środków ostrożności, ponieważ w warunkach wiejskich jest „ogólnie przyjęte, że koty chodzą poza terenem nieruchomości ich właścicieli”.

Sołtys Baran powiedział po czwartkowej rozprawie dziennikarzom, że jest zadowolony z wyroku. Dodał, że jego zdaniem ta sprawa w ogóle nie powinna trafić na wokandę. Wyraził nadzieję, że jego kot poczuje się teraz „wolniejszy” i będzie już mógł swobodnie sobie chodzić. Żartował, że po powrocie do domu przeprowadzi z nim na ten temat „męską rozmowę”.

Podczas procesu okazało się, że tłem sprawy kota jest wieloletni konflikt sąsiedzki. W marcu tego roku sołtys trzykrotnie w ciągu kilku dni telefonował na policję, prosząc o przysłanie patrolu z powodu psa sąsiadki, który biegał po wsi bez nadzoru. Przy ostatniej z tych interwencji poinformował, że pies gonił po wiejskiej drodze za jego kotem.

Funkcjonariusze uznali wówczas, że skoro oba zwierzęta były luzem, to należy w ten sam sposób potraktować ich właścicieli. Kobieta została ukarana mandatem. Sołtysa wezwano na komisariat i również zaproponowano mandat, ale go nie przyjął. Ze względu na postawę stron konfliktu nie udało się doprowadzić do porozumienia między nimi. Dlatego funkcjonariusze postanowili sprawę obu zwierząt i ich właścicieli poddać pod ocenę sądu.
 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Mężczyzna wtargnął do siedziby…

Polacy coraz chętniej płacą smartfonem

Amerykański żołnierz zginął w…

Rosjanie przemycali imigrantów

Będzie zmiana limitu płatności…

Militaryzacja Krymu przez Rosję zagrożeniem dla praw człowieka

/ kremlin.ru

Ukraińscy obrońcy praw człowieka alarmują o postępującej militaryzacji zaanektowanego przez Rosję Krymu, co negatywnie wpływa na życie miejscowej ludności i prowadzi do ograniczania jej podstawowych swobód.

Raport w tej sprawie opracowała działająca na Ukrainie Krymska Grupa Praw Człowieka. Według niej na półwyspie rośnie liczba przestępstw, popełnianych na ludności cywilnej przez rosyjskich żołnierzy i tzw. rosyjską samoobronę, oraz szerzy się propaganda nienawiści i kultu przemocy w placówkach oświatowych.

„W ciągu 3,5 roku okupacji Krymu odnotowaliśmy wiele przypadków łamania praw człowieka, w czym uczestniczyli zarówno wojskowi Federacji Rosyjskiej, jak i przedstawiciele ugrupowań paramilitarnych. Wśród tych przypadków było przejmowanie własności prywatnej obywateli Ukrainy, w tym mieszkań należących do ukraińskich wojskowych, oraz własności prywatnych przedsiębiorców” - mówi współautorka raportu Iryna Siedowa.

„Ugrupowania paramilitarne, Kozacy i tzw. samoobrona Krymu, dopuszczają się ciężkich przestępstw, wśród których są zabójstwa, porwania i tortury. Rosyjskie władze wykorzystują także te struktury do napaści i zastraszania wszystkich, którzy nie zgadzają się z polityką Kremla” - dodaje Siedowa.

Krymska Grupa Praw Człowieka zwraca uwagę, że sprawcy tych przestępstw nie są ścigani przez rosyjskie władze na Krymie, a ugrupowania paramilitarne finansowane są z budżetu półwyspu.

Grupa zaznaczyła także w swoim raporcie, że wbrew prawu międzynarodowemu mieszkańcy Krymu powoływani są do rosyjskiej armii, co - jej zdaniem - jest poważnym naruszeniem przyjętych na świecie norm.

Druga część raportu mówi o militaryzacji życia społecznego na Krymie, która dotyczy przede wszystkim oświaty. „Propaganda nienawiści i kult przemocy stały się częścią edukacji dzieci, które nauczane są w szkołach walki o Rosję z bronią w ręku” - czytamy.

„Dzieciom narzucana jest wyłącznie rosyjska tożsamość, co prowadzi do utraty związków z państwem ich urodzenia i obywatelstwa, Ukrainą” - podkreśliła szefowa Krymskiej Grupy Olha Skrypnyk.

Po prezentacji na Ukrainie dokument, który przygotowała Grupa, będzie rozpowszechniany w instytucjach i organizacjach międzynarodowych, a zawarte w nim fakty będą dowodami w procesach przeciwko Rosji - oświadczyli autorzy raportu.

Rosja zajęła należący do Ukrainy Krym w 2014 roku w następstwie interwencji militarnej i referendum, którego wyników nie uznały ani władze w Kijowie, ani Zachód. Zgodnie z prawem międzynarodowym Krym pozostaje częścią terytorium Ukrainy

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Dronem przemycono paczkę do więzienia

Wyłączą Big Bena na cztery lata?

Ponad sto ofiar powodzi i lawin błotnych

Francuzi niezadowoleni z nowego prezydenta

Tomasz Sakiewicz w Puławach. Sala za mała -…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl