PILNE! Malezyjski Boeing zestrzelony na Ukrainie przy granicy z Rosją

W okolicach kontrolowanego przez rosyjskich terrorystów miasta Torez niedaleko Doniecka spadł Boeing-777 malezyjskich linii lotniczych. Samolot leciał z Amsterdamu do Malezji. PONIŻEJ RELACJA NA ŻYWO: wszystkie najświeższe informacje.

Na pokładzie pasażerskiego samolotu było 295 osób: 280 pasażerów i 15 członków załogi. Maszyna leciała z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Wszyscy ludzie znajdujący się na pokładzie zestrzelonego samolotu zginęli. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy oświadczył, że samolot został zestrzelony przez Rosjan 40 km od granicy z Federacją Rosyjską. Maszyna została trafiona rakietą ziemia-powietrza "Buk".
 


NASZA RELACJA NA ŻYWO

5:59
"New York Times" powołujący się na źródła w amerykańskich służbach specjalnych: rakieta, która trafiła Boeinga, była naprowadzana za pomocą satelity.

1:50

Agencja Reuters z nieoficjalnych źródeł: władze USA uważają, że malezyjski Boeing 777 został strącony rakietą ziemia-powietrze.

00:50
Według Putina to Ukraina ponosi odpowiedzialność za tragedię malezyjskiego samolotu, bo doszło do niej na ukraińskim terytorium. A co z katastrofą smoleńską, do której doszło na terytorium Rosji?

23:45

Pasażerski samolot malezyjskich linii lotniczych został zestrzelony przez działających na terenie Ukrainy rosyjskich terrorystów. Jednak prezydent Bronisław Komorowski ma chyba wątpliwości. Katastrofę samolotu nazywa "tragicznym w skutkach wypadkiem". (CZYTAJ WIĘCEJ)

23:26
Amerykańska telewizja CNN pokazuje moment spadania malezyjskiego samolotu. Maszyna została prawdopodobnie trafiona w prawe skrzydło.



23:00
Amerykański wywiad potwierdził, że samolot został zestrzelony rakietą ziemia-powietrze - podaje Wall Street Journal.

22:53
Jeszcze jedno zdjęcie części malezyjskiego samolotu.



22:47
Holenderskie media podają listę ofiar. Na pokładzie było 154 obywateli Holandii, 27 Australijczyków, 23 obywateli Malezji, 11 Indonezyjczyków, 6 Amerykanów, czterech Niemców, czterech Belgów, 3 Filipińczyków i jeden obywatel Kanady. Do tej pory nie ustalono narodowości 47 ofiar. 

22:45
Mocne słowa wiceprezydenta USA. Joe Biden powiedział, że malezyjski samolot został zestrzelony, "to nie był wypadek, a samolot nie został zdmuchnięty z nieba".

22:35
Wiceprezydent USA Joe Biden rozmawiał z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenko. Według CNN, Biden zaproponował pomoc Stanów Zjednoczonych w celu ustalenia okoliczności katastrofy malezyjskiego samolotu.

22:23
Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen powiedział, że konieczne jest międzynarodowe śledztwo w sprawie katastrofy samolotu malezyjskich linii lotniczych w regionie Doniecka na Ukrainie - podaje agencja Interfax.

22:20
Julian Barnes, dziennikarz The Wall Street Journal pisze na twitterze: Amerykański przedstawiciel obrony: Jeśli to separatyści zestrzelili samolot to nie mogło się to odbyć bez rosyjskiej pomocy.

21:44
Słynny niemiecki dziennikarz śledczy Jurgen Roth na Facebooku: "Jeżeli czarne skrzynki rozbitego samolotu pasażerskiego faktycznie zostaną przewiezione do oceny do Moskwy, to jest pewne, że zapisy zostaną zmanipulowane i przekłamane. Tak jak to było w przypadku katastrofy lotniczej w Smoleńsku".




21:30
SBU Ukrainy opublikowało nagranie rozmowy rosyjskich terrorystów. Przywódca oddziału rozmawia z rosyjskim przełożonym. Wprost stwierdzają, że to "separatyści" zestrzelili samolot, który rozsypał się w powietrzu w drobny mak. WIĘCEJ TUTAJ

21:11
W związku z zestrzeleniem malezyjskiego Boeinga Brytyjczycy domagają się zwołania nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ.

21:02
Śledztwa w sprawie katastrofy żąda Francja.

20:55
Unia Europejska domaga się międzynarodowego śledztwa ws. katastrofy Boeinga 777.
Dochodzenia zażądała konkretnie Europejska Służba Działań Zewnętrznych, pomocnicze ciało dyplomatyczne względem Wysokiego Przedstawiciela, którym obecnie jest Catherine Ashton.

20:52
Szokujący film z miejsca katastrofy:




20:51
Pawło Klimkin, szef ukraińskiego MSZ, zapowiedział, że Ukraina zwróci się o pomoc do ICAO (Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego) i instytucji amerykańskich.

20:50

Przed holenderską ambasadą w Kijowie przybywa kwiatów i zniczy:



20:47
Czarna skrzynka Boeinga  777 została odnaleziona - twierdzą prorosyjscy terroryści obecni na miejscu tragedii.

20:40
Jest nowa wersja zdarzeń prosto z Kremla!
 „Świadkowie śledzący lot samolotu pasażerskiego Boeing 777 widzieli, jak zaatakował go myśliwec sił powietrznych Ukrainy. Po tym ataku samolot pasażerski rozpadł się na dwie części i spadł na terytorium Donieckiej Republiki Ludowej. Po tym ataku ukraiński myśliwiec został również zestrzelony i spadł na sąsiednie terytorium Ługańskiej Republiki Ludowej. Szukamy tego zestrzelonego myśliwca” – głosi oświadczenie samozwańczych władz Ługańskiej Republiki Ludowej (za portalem kresy24.pl).

20:38
Rosyjskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych wystosowało wniosek do strony ukraińskiej w sprawie wspólnych badań na miejscu "katastrofy malezyjskiego Boeinga".

20:34

TVN robi, co może, ale jednak stacji Russia Today nie przebije. Ta ostatnia ogłosiła, że to Ukraińcy strzelali w Boeinga, bo chcieli... zestrzelić samolot Putina.

20:32
Na pokładzie zestrzelonego samolotu było co najmniej 71 Holendrów.

20:24
Smoleńsk 2? Rosyjscy medycy już proponują pomoc w identyfikacji ciał. Zwłoki ofiar mają być przewiezione do Doniecka. Czarne skrzynki zaś - jak już pisaliśmy - zbadać ma w Moskwie MAK.

20:23
Na pokładzie było 9 Brytyjczyków. I 80 dzieci.

20:16
Tomasz Hypki w TVP Info: „Lot pasażerskiego samolotu w tym rejonie to głupota”. Przypomnijmy: to ekspert, który twierdził, że za katastrofę smoleńską odpowiadają polscy piloci.

20:14

Wystąpienie Baracka Obamy było wyjątkowo lakoniczne. Prezydent USA zapewnił, że jego "myśli i modlitwy" są z bliskimi ofiar, obiecał też pomoc w wyjaśnieniu tragedii. Następnie przeszedł do spraw wewnętrznych.

20:12
Na pokładzie strąconego samolotu nie było obywateli rosyjskich. Było za to wielu Holendrów, 23 Amerykanów i 4 Francuzów.

20:09
Amerykanie zapowiedzieli, że wykorzystają zdjęcia satelitarne, by sprawdzić, czy faktycznie przyczyną tragedii była rakieta powietrze-ziemia.

20:07

Holenderski premier Mark Rutte: "Jestem głęboko zszokowany dramatycznymi informacjami dotyczącymi lotu MH17 malezyjskich linii lotniczych z Amsterdamu do Kuala Lumpur". Szef holenderskiego rządu przerwał urlop, by skoordynować prace nad stanowiskiem swojego kraju w tej sprawie. Rutte zaoferował też Ukrainie pomoc holenderskich ekspertów.

20:02
Wciąż nie wiadomo, czy na pokładzie Boienga 777 znajdowali się Polacy. 

20:00
Rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu ukraińskiego. Wkrótce wystąpić publicznie ma także Barack Obama, prezydent USA. W ciągu kilkunastu oświadczenie wygłosić także powinien holenderski minister sprawiedliwości.

19:58

Loty nad wschodnią Ukrainę odwołały już Lufthansa, Air France, Turkish Airlines, KLM, Transaero i Aerofłot.

19:57
- Jeśli potwierdzi się, że samolot został zestrzelony, sprawa będzie miała poważne reperkusje - zapowiedział amerykański senator John McCain.

19:56

Rosyjskie ministerstwo obrony nazwało oskarżenia o zestrzelenie Boeinga "absurdalnymi". Skądś znamy ten język.

19:53
Rosyjscy terroryści nie wpuszczają nikogo na teren wrakowiska.



19:50
Na amsterdamskim lotnisku Schiphol zbierają się bliscy pasażerów tragicznego lotu.

19:49
Terroryści z Donieckiej Republiki Ludowej otoczyli miejsce tragedii. Nie dopuszczają ani służb ratowniczych, ani ukraińskiej służby bezpieczeństwa.

19:46

„Przed chwilą koło Toreza zestrzeliliśmy An-26 i jeszcze jeden samolot. Ptaszek spadł i wala się gdzieś za kopalnią Progress” – chwalił się Igor Strielkow, a właściwie Girkin, na rosyjskim portalu społecznościowym. Wpis ten, jak już informowaliśmy, został już usunięty. Przypomnijmy: to dowódca Ludowej Milicji Donbasu, a przede wszystkim były (?) oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Według ukraińskich władz i polityków Unii Europejskiej Strielkow vel Girkin kierował operacją wywiadowczą, która doprowadziła do aneksji Krymu przez Rosję, a potem do rozruchów na wschodzie Ukrainy. On też ma odpowiadać za porwania i brutalne morderstwa, m.in. ukraińskiego polityka Wołodymyra Rybaka i 19-letniego studenta Jurija Poprawki, którzy przed śmiercią byli torturowani.

19:45
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron: "Jestem zszokowany. Informację tę przyjąłem ze smutkiem".

19:42
Jest wreszcie jakaś reakcja w polskim rządzie. Rozpoczęło się spotkanie premiera Donalda Tuska z szefem MON Tomaszem Siemioniakiem. Temat: zestrzelenie malezyjskiego samolotu przez Rosjan.

19:35

Internauci zauważyli pojazd z systemem rakietowym BUK w miejscowości Torez, gdzie spadł malezyjski samolot.



19:33
WAŻNA INFORMACJA: Według MSW Ukrainy na pokładzie znajdowało się 23 obywateli USA

19:32
Pojawiają się nowe zdjęcia z miejsca tragedii:




19:30
Russia Today: Władimir Putin składa Malezyjczykom "szczere kondolencje"...



19:29
Kijów: przed ambasadą Holandii mieszkańcy ukraińskiej stolicy składają kwiaty.




19:27
- To nie katastrofa, to akt terrorystyczny - stwierdził Petro Poroszenko, prezydent Ukrainy.

19:20
Igor Striełkow, jeden z przywódców terrorystów w Doniecku, przyznał na portalu społecznościowym, że separatyści zestrzelili samolot w okolicach Torez. Szybko wykasował wpis. Internauci jednak zrobili screen.



19:16
Niemiecka Lufthansa i francuskie linie lotnicze rezygnują z lotów nad Ukrainą.

19:13
Prokuratura Generalna Ukrainy przekazała, że nie może się dostać na miejsce katastrofy, ponieważ teren jest kontrolowany przez rosyjskich terrorystów.

19:05
Kreml wydał oświadczenie. Władimir Putin złożył kondolencje rodzinom i bliskim ofiar katastrofy samolotu. W oświadczeniu Kreml nie wspomina nic o przyczynach katastrofy.

19:02
Tak wygląda miejsce, gdzie spadł malezyjski samolot pasażerski.



19:00
Terroryści otoczyli miejsce katastrofy - podaje Euromaidan. Według ich informacji zabierają ciała ofiar i ich rzeczy osobiste.

18:58
To był wspólny lot linii Malaysian Airlines i holenderskich KLM. Linia z Holandii odmawia jednak jeszcze komentowania zdarzenia.

18:49
Tak wygląda miejsce tragedii:




18:45
To byłoby śmieszne, gdyby nie było tragiczne. Terroryści, którzy zestrzelili samolot, a teraz zagrodzili miejsce katastrofy, zapowiedzieli, że czarne skrzynki zestrzelonego Boeinga zostaną przekazane do Moskwy. Ma je zbadać MAK. Tak, ta sama instytucja, której Donald Tusk powierzył badanie katastrofy smoleńskiej.
Informacja za interfax.com.ua.

18:41
A Rosjanie (i nie tylko) uprawiają swoją propagandę. Jeden z liderów separatystów Aleksandr Borodaj stwierdził w rosyjskiej telewizji, że za zestrzeleniem Boeinga stoją siły ukraińskie. Z kolei w polskiej TV ekspert lotniczy Tomasz Hypki (znany z lansowania kremlowskiej wersji tragedii smoleńskiej) przekonywał, że to nie Rosjanie strącili samolot.

18:39
Reuters: Władimir Putin i Barack Obama rozmawiają o zestrzeleniu malezyjskiego samolotu.

18:36

Były minister obrony Romuald Szeremietiew komentuje: Następny krok - po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu na Ukrainę wkraczają "mirotworcy" - kolejny kawałek Ukrainy do Federacji Rosyjskiej.

18:34
Premier Malezji Najib Tun Razak jest "zszokowany' wiadomością o zestrzeleniu samolotu. Szef malezyjskiego rządu domaga się natychmiastowego śledztwa.

18:32

Prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves: konieczne jest rzetelne śledztwo. Odpowiedzialni muszą stanąć przed międzynarodowym trybunałem.

18:30
Władze malezyjskie wszczynają własne śledztwo ws. zestrzelenia samolotu Boeing 777 z 295 osobami na pokładzie.

18:28
Rosyjska telewizja już pokazuje ciała. Nie zamazując obrazu.



18:27
Premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk zaapelował o wszczęcie dużego międzynarodowego śledztwa ws. zestrzelenia malezyjskiego Boeinga-777 oraz ukraińskiego wojskowego Su-25.

18:25

Oficjalny kanał NATO pokazał jak wygląda system rakietowy BUK, który został wykorzystany do zestrzelenia samolotu.



18:24
W holenderskim MSZ odbywa się spotkanie w trybie kryzysowym.

18:20

Na pokładzie było co najmniej 20 Holendrów - informują holenderskie media.

18:15
- Siły rosyjskie specjalnie zestrzeliły ten samolot, aby oskarżyć Ukraińców i dostarczyć Zachodowi pretekstu do zgody na wprowadzenie na Ukrainę sił rosyjskich jako sił pokojowych – komentuje Jerzy Targalski, analityk specjalista do spraw wschodnich.

18:10
Oświadczenie szybko wydał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. Wezwał on do utworzenia państwowej komisji z udziałem ekspertów z ICAO i innych organizacji międzynarodowych oraz przedstawicieli Malezji i Holandii. Kategorycznie zaprzeczył, jakoby to siły ukraińskie stały za zniszczeniem samolotu. "Sprawcy tej tragedii zostaną pociągnięci do odpowiedzialności" - zapowiedział.

18:07
Nie ma jeszcze oficjalnego stanowiska ani Rosji, ani rosyjskich terrorystów. Separatyści przyznali się dziś za to do zestrzelenia dwóch ukraińskich samolotów wojskowych przy granicy z Federacją Rosyjską. Jak powiedział agencji Interfax Ihor Druz, doradca "ministra obrony" Donieckiej Republiki Ludowej, terroryści strącili dzisiaj w pobliżu Doniecka transportowego Antonowa An-26 oraz szturmowy samolot Su-25.

17:58
Samolot został zestrzelony niedaleko granicy ukraińsko-rosyjskiej, kilkadziesiąt kilometrów na wschód od Doniecka. Zniknął z radarów na wysokości 10 km.


W internecie pojawiły się pierwsze filmy pokazujące miejsce upadku zestrzelonego samolotu Boeing-777:

ZOBACZ WIDEO

Źródło: interfax.com.ua,espreso.tv,theinsider.ua,niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Alfie Evans stał się symbolem. Ks. Prof. Witold Kawecki dla niezalezna.pl: Na przekór wszystkim chłopiec żyje

Alfie Evans i jego tata Tom / facebook.com/groups/alfiesarmy

Sprawa Alfiego Evansa wywołuje ogromne kontrowersje na całym świecie. Temat pojawia się w medialnych czołówkach i na portalach społecznościowych. W walkę o życie chłopca włączył sie osobiście papież Franciszek, apelując o możliwość przetransportowania go to watykańskiego szpitala. O przypadku Alfiego Evansa, który wywołał międzynarodową debatę o prawie do życia oraz prawie do godnej śmierci rozmawiamy z ks. prof. Witoldem Kaweckim, teologiem mediów i kultury. „Alfie Evans się przyczynkiem do zastanowienia, czy państwo ma prawo decydować w sytuacji, w której rodzice dziecka się na to nie zgadzają. To jest kolejny problem. Wiemy przecież doskonale, że rodzice chcą ratować Alfiego za wszelką cenę. Każda godzina, dzień życia tego syna jest dla nich ogromną wartością” - mówi portalowi niezalezna.pl w rozmowie z Piotrem Łuczukiem ks. prof. Witold Kawecki.

Przypadek Alfiego Evansa jest jednym z najczęściej komentowanych w ostatnich dniach tematów życia publicznego. Z całego świata napływają gesty wsparcia i zapewnienia, że chhłopiec przez cały czas ma potężne zaplecze modlitewne. Publicysta Marcin Jakimowicz w niezwykle wymowny sposób odniósł się do całej sprawy na Facebooku przywołując słowa Ewangelii wg św. Jana: „My mamy prawo, a według prawa powinien on umrzeć”. Podkreśla on, że słowa te wracają w ostatnich dniach jak bumerang. Dlaczego opinię publiczną tak bardzo poruszyła sprawa Alfiego Evansa?

Ks. prof. Witold Kawecki: Problem jest na pewno bardzo złożony. Nie wiadomo, dlaczego Anglicy nie zrobili klauzuli umożliwiającej rezygnację ze swojego prawa. Bo rzeczywiście mówimy tu o werdykcie sądowym. Można było pójść za wskazaniem papieża Franciszka i Włochów, którzy deklarowali, że są gotowi przyjąć chłopca i sprawa byłaby rozwiązana. Nie wiem, dlaczego się na to nie zgodzili. To by nie załamało brytyjskiego prawa, ani systemu, a byłoby przed światem jakimś rozwiązaniem na pewno humanitarnym.

Trudno jest mi to komentować i zrozumieć, bo jest to oczywiście jakiś przepis prawa, z drugiej strony dziecko skazane jest na śmierć przez to prawo właśnie. Być może od strony medycznej ma ono niewielkie szanse na przeżycie, chociaż przecież Pan Bóg czyni cuda różnego rodzaju i to, że ten chłopiec żyje jest piękne, jest jakąś nadzieją i trzeba do końca to życie ratować. Natomiast patrząc na to z medycznego, czy bioetycznego punktu widzenia, mamy tutaj wokół dwie tendencje: z jednej strony prawo do życia, z drugiej prawo do godnej śmierci. Pewnie też prawo brytyjskie w tym kierunku idzie, a sądy brytyjskie opierają się na tym, że tutaj chodziłoby już o rodzaj uporczywej terapii, czyli de facto pozbawienia człowieka prawa do godnej śmierci. Zgodnie z tymi wytycznymi, w uporczywej terapii nie zależy nikogo zbyt długo trzymać. W pewnym momencie odłączamy aparaturę, bo ten człowiek, ten pacjent, nie tylko ten chłopiec - nie ma już szans na przeżycie... Gdzie jest ta granica? Tu przede wszystkim chodzi właśnie o tę granicę. Kto to zawyrokuje. Gdzie jest granica prawa do życia i prawa do śmierci. Czy w przypadku Alfiego Evansa jest to już uporczywa terapia, czy już naprawdę nie ma on szans, żeby żyć? To już jest pytanie do lekarzy.

Z drugiej strony należy jednak podkreślić ten gest papieża Franciszka i Włochów i zainteresowanie całego świata. Te wszystkie protesty i gesty wsparcia, które obserwujemy. Widać, że ludzie się nie godzą na takie rozwiązania. Boją się, że to może być przyczynek do szeregu różnych nadużyć. Boją się tego, żeby de facto prawo regulowało jakby skazanie człowieka na śmierć.

Mam wrażenie, że w przypadku Alfiego Evansa ludzie oczekują jeśli nie cudu, to jego naturalnej śmierci, a nie decyzji sądu czy regulacji prawnych, które miałyby o tym zadecydować.

Sprawa Alfiego Evansa wywołuje kontrowersje na całym świecie. Okazuje się, że odłączenie chłopca od respiratora ma być „ludzkie” i „leży w interesie dziecka”, podczas gdy lot do Watykanu i przeniesienie dziecka do tamtejszego szpitala... przedstawiany jest jako coś, co miałoby zagrażać jego życiu. Czy w tym przypadku może chodzić właśnie o zaangażowanie Kościoła i kwestie wyznaniowe? Czy powodem takiego oporu w tej sprawie ze strony brytyjskiego sądu i szpitala może być fakt, że to właśnie watykański szpital zaproponował chłopcu azyl, a w jego sprawie apeluje osobiście papież Franciszek?

Wydaje się pewnym cynizmem, że chłopca skazuje się na śmierć, a jednocześnie mówi się, że lot jest niebezpieczny, bo pacjent mógłby go nie przeżyć. Przecież on i tak został niejako skazany na śmierć. Tu jest pewna obłuda, którą widzę. Ten lot do Rzymu i przyjęcie w watykańskim szpitalu nie warunkuje oczywiście, że ten chłopiec wyzdrowieje. Jest to jednak próba, jest to usiłowanie pomocy. Jest to działanie być może bardziej symboliczne przed światem, medialne - oczywiście, ale ta medialność jest tutaj ważna. To jest ważne, jak podchodzimy do życia. Życie jest największą świętością, dlatego ten gest papieża, dlatego ten gest Włochów, to jest praktycznie pokazanie światu, że będziemy walczyć o każde ludzkie życie do końca, żeby nie było żadnych wątpliwości, że życie jest najważniejsze, że nie może się ono sprowadzać jedynie do decyzji takiego czy innego sędziego, sądu, czy trybunału. Jest to bardzo skomplikowana sytuacja, bo myślę, że sądy będą się bronić właśnie tym, że istnieje prawo do godnej śmierci. Medialnie słyszymy przecież narrację zgodnie z którą, rzekomo lepsze dla tego chłopca miało być odłączenie od aparatury podtrzymującej. Widzę tu całą argumentację sytuacji dystanazji, to bioetyczny termin zakładający, że trzeba pacjentowi pozwolić na godną śmierć, jeśli nie ma on szans na przeżycie. Nie przeciągać w nieskończoność jego podtrzymywania przy życiu, czy terapii, która będzie uporczywa, będzie bólem dla niego. Należy podkreślić, że człowiek ma prawo do życia i do godnej śmierci. Do jednego i do drugiego, czyli nie eutanazja, nie dystanazja tylko ortotanazja - to jest z punktu widzenia bioetycznego takie wypośrodkowanie w tej sytuacji. Z drugiej strony, sądy będą się pewnie upierać, że Alfie Evans nie ma szans, że i tak umrze. Być może tak jest, ale przypadek tego chłopca stał się medialno-symbolicznym przykładem traktowania pewnych zagadnień od strony legislacyjnej. Stał się przyczynkiem do zastanowienia, czy państwo ma prawo decydować w sytuacji, w której rodzice dziecka się na to nie zgadzają. To jest kolejny problem. Wiemy przecież doskonale, że rodzice chcą ratować Alfiego za wszelką cenę. Każda godzina, dzień życia tego syna jest dla nich ogromną wartością. Widać, jak to przeżywają. To właśnie po interwencji rodziców papież Franciszek zabrał publicznie głos w tej sprawie. Czy zatem pozwolić, żeby państwo nawet ustami sędziów i trybunału decydowało o życiu i śmierci. Czy państwo ma decydować o tym, czy zabrać dziecko rodzicom, jak choćby w przypadkach niemieckich Jugendamtów?

Wracając jednak do sprawy Alfiego Evansa, można powiedzieć, że na przekór wszystkim chłopiec żyje i to jest chyba dla wielu osób wielki problem. Gdy okazało się, że pomimo odłączenia od aparatury on nadal żyje, nagle przestano ufać i wierzyć, że był on naprawdę skazany na przegraną. Poruszamy tu niezwykle istotny problem moralny: czy decyzja o odłączeniu od aparatury była słuszna, skoro dziecko żyje?

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl