Ustawa o przemocy w rodzinie do TK

Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

rz

Kontakt z autorem

Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego – informuje Instytut Odro Iuris, który przygotował wniosek o kontrolę konstytucyjności ustawy.

Z danych Rzecznika Praw Dziecka wynika, że w okresie od 1 sierpnia 2010 r. do końca 2011 r. odebrano w trybie art. 12a ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie aż 588 dzieci. Dane Ministerstwa Pracy za rok 2013 wskazują na liczbę 627 dzieci odebranych na tej podstawie. Oznacza to, że liczba ta systematycznie rośnie.

- Codziennie odbieranych jest na tej podstawie kilkoro dzieci. Jednocześnie w roku 2013 zaledwie w 15 przypadkach na 627 złożone zostały zażalenia na decyzję pracownika socjalnego. Budzi to istotne wątpliwości co do proceduralnej poprawności działań podejmowanych przez pracowników socjalnych na podstawie art. 12 a ustawy o przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Te alarmujące statystyki każą zadać pytanie, czy ustawa rzeczywiście stoi na straży dobra rodziny i dobra dziecka, czy też raczej rozrywa więzi oraz izoluje dzieci od najbardziej dla naturalnego środowiska rozwoju – czytamy w przesłanym do redakcji portalu niezalezna.pl komunikacie Instytutu Ordo Iuris.

To właśnie ze względu na rażące pogwałcenie chronionych przez konstytucję wartości oraz wynikających z tej regulacji licznych inne wątpliwości natury konstytucyjnej, Instytut Odro Iuris przygotował wniosek o kontrolę konstytucyjności tej ustawy, który do Trybunału Konstytucyjnego skierować ma grupa posłów.

Ustawie przedstawiono osiem zarzutów niekonstytucyjności, jak również wniesiono o pilne rozpatrzenie wniosku przez TK, z uwagi na społeczną doniosłość problemu, poważny charakter zarzutów konstytucyjnych oraz częstotliwość, z jaką stosowane są kontrowersyjne regulacje między innymi:
1. Ustawa operuje sztucznym pojęciem „członka rodziny”, wprowadzając w błąd adresatów ustawy i obarczając rodzinę odpowiedzialnością za patologie występujące w strukturach, które często rodziną sensu stricto nie są.
2. Ustawa nieproporcjonalnie ingeruje w chronioną konstytucyjnie autonomię rodziny, godzi w życie rodzinne oraz nadmiernie ogranicza prawo rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami.
3. Ustawa nie zapewnia rodzicom odpowiednich gwarancji wynikających z prawa do obrony, nie nakłada też na sąd obowiązku sporządzenia uzasadnienia postanowienia oddalającego zażalenie na odebranie dziecka rodzicom.
4. O wszczęciu procedury wobec rodziny dotkniętej przemocą nie są informowane osoby podejrzane o stosowanie przemocy; nie przewiduje się obowiązku poinformowania osób posądzanych (w tym: bezpodstawnie pomawianych) o fakcie wszczęcia względem nich wyżej wspomnianej procedury.
Źródło: niezalezna.pl,Ordo Iuris

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Kodziarze nie mogą pogodzić się z sukcesem Marszu Niepodległości. Odlot Frasyniuka

Władysław Frasyniuk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Partie „totalnej opozycji” i środowiska je wspierające postanowiły po raz kolejny pokazać, co sądzą o największym patriotycznym marszu w Europie - tego, który odbył się 11 listopada w Warszawie. Zorganizowali protest przeciwko „narastającej fali faszyzmu i rozrastającego się rasizmu, antysemityzmu i ksenofobii”. Jak daleko się jeszcze posuną w obrzydzaniu Marszu Niepodległości?

Demonstrację przygotowały organizacje Wroclawdlademokracji.pl, Ogólnopolski Strajk Kobiet, KOD Wrocław, Obywatele RP, Inicjatywa Demokratyczna oraz partie: Razem, Zieloni, Nowoczesna i SLD.

Wszystkich połączyła jedna idea.  „Nie ma naszej zgody na wydarzenia, które miały miejsce 11 listopada w Warszawie i we Wrocławiu” - podkreślili organizatorzy.

Organizatorzy tej inicjatywy włączyli się tym samym w antypolską kampanię, która rozpoczęła się w lewicowych mediach.

CZYTAJ WIĘCEJ: Holenderska gazeta, która kolaborowała z Hitlerem, zarzuca Polakom... neonazizm 

Demonstranci zgromadzili się na placu przed Dworcem Głównym PKP. Mieli ze sobą transparenty z napisami „Polska bez faszyzmu” czy „Moją ojczyzną jest człowieczeństwo”. Skandowano m.in. „Faszyzm nie przejdzie”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Jest reakcja ambasady RP w USA ws. obrzydliwego, oczerniającego Polaków artykułu Grossa

W manifestacji uczestniczył m.in. Władysław Frasyniuk, który podzielił się ze zgromadzonymi swoimi obserwacjami. 

Według niego w Polsce trwa proces „jednoczenia się faszystów z oddziałami militarnymi”

To jest śmiertelne zagrożenie dla społeczeństwa (…) My, społeczeństwo musimy pokazać, że nie ma w Polsce zgody na faszyzm i na rasizm

- mówił.

Potem Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet tłumaczyła zgromadzonym, że faszyzm i nazizm nie są poglądami do dyskusji w debacie publicznej.

CZYTAJ WIĘCEJ: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

Możemy rozmawiać o tym, czy jesteśmy prawicą, lewicą, konserwatystami, ale nie będziemy rozmawiać o tym, że faszyzm i nazizm to są poglądy, które mają prawo istnieć w debacie publicznej. To są zbrodnicze ideologie

- oznajmiła. 

Dodała, że Wrocław to miasto, które „ma być dla wszystkich”.

Nie chodzi o to byśmy się ze sobą zgadzali, ale o to, aby w momencie, kiedy się nie zgadzamy, nie dochodziło do przemocy

- mówiła Lempart.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ruszyła akcja demaskująca kłamstwa Grossa. Ujawniono też niechlubne fakty z jego młodości

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl