Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Sąd Najwyższy bada protesty wyborcze". Po co taki teatr, skoro werdykt zawsze ten sam

Nowi europosłowie zjechali dziś do Strasburga na pierwszą sesję plenarną Parlamentu Europejskiego, wybrano nawet przewodniczącego i zastępców.

Autor:

Nowi europosłowie zjechali dziś do Strasburga na pierwszą sesję plenarną Parlamentu Europejskiego, wybrano nawet przewodniczącego i zastępców. Tymczasem Sąd Najwyższy w Polsce cały czas bada wyborcze. Jaki jest tego sens, skoro nowy skład PE został już zaprzysiężony? Nie wiadomo. Sędziowie odgrywają przedstawienie chyba po to, aby stwierdzić: „protest zasadny, jednak nie miało to wpływu na wynik wyborów”.

Do Sądu Najwyższego wpłynęły 64 protesty przeciwko ważności wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbyły się 25 maja 2014 roku. Do dziś (do godz. 15.45) rozpoznano 54 protesty. W przypadku 8 z nich Sąd wyraził opinię, że zarzuty są zasadne, lecz naruszenie przepisów kodeksu wyborczego lub przestępstwo przeciwko wyborom, nie miało wpływu na wynik wyborów.

Najciekawszy jest przykład komisji obwodowej numer 103 z Warszawy (wczoraj informowaliśmy o tym). To ta sama, gdzie po zakończeniu wyborów, głosy zapakowane zostały przez członków komisji do worków, a następnie wyniesione z lokalu komisji i włożone do bagażnika prywatnego auta. Sąd uznał, że protest jest zasadny ponieważ nie upubliczniono protokołu z wynikami głosowania po jego zakończeniu oraz naruszono procedury przekazywania dokumentacji wyborczej do Rejonowej Komisji Wyborczej. Jednak zdaniem sądu nie miało to wpływu na wynik wyborów.

W komisji numer 103 na warszawskim Mokotowie wydano 497 kart do głosowania. Zwyciężyła Platforma Obywatelska z 225 głosami. Drugie miejsce zajęło Prawo i Sprawiedliwość. Na tą partię oddano 134 głosy.

Z jednej strony Sąd Najwyższy uznał, że członkowie komisji wyborczej popełnili błąd, a wywożenie kart z głosami bez wywieszenia protokołu to naruszenie. Z drugiej strony nie ma podstaw do powtórzenia wyborów. A to "tylko" 497 głosów. Poza tym nie „miało wpływu na wynik wyborów”. Bo nowy Parlament Europejski rozpoczął już pracę?

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane