Godson i Tusk prostytutka
Poseł Godson ujmująco oświadczył, że głosował za wotum zaufania dla Tuska, bo ten kojarzy się mu z cudzołożnicą.
Co ciekawe, żadna Środa czy inna Szczuka nie oburzyły się na to religijne poparcie dla premiera. Tak samo jak nie oburzają się, gdy premiera w nachalny sposób bronią księża tacy jak Boniecki czy Sowa. Gdy chodzi o poparcie dla PO, sojusz ołtarza z tronem nie jest już jak widać kłopotem. Wracając do Godsona. Sam nie odważyłbym się porównać premiera do prostytutki. Przyznaję jednak, że uwaga może być trafna (patrząc na Smoleńsk czy relacje z Niemcami). Zwróciłbym jednak Godsonowi uwagę, że Jezus odpuścił winy cudzołożnicy i rzekł do niej – „nie grzesz więcej”. Niestety w wypadku naszego premiera wszystko wskazuje na recydywę grzechu.