niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26 sierpnia 2016

Nie chcą ścigać za „polskie obozy”

Dodano: 01.06.2014 [12:43]
Nie chcą ścigać za „polskie obozy” - niezalezna.pl
foto: autor nieznany; Bundesarchiv Bild; CC-BY-SA-3.0-de
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie Związku Polaków w Niemczech na odmowę warszawskiej prokuratury wszczęcia dochodzenia przeciwko niemieckiej redakcji posługującej się określeniem „polskie obozy koncentracyjne i polskie getta”. Wcześniej w kuriozalnym umorzeniu prokuratura stwierdziła, że Ravensbrück i Buchenwald to... obozy koncentracyjne założone na terenie Polski.

Decyzję o oddaleniu zażalenia podjął sędzia Krzysztof Ptasiewicz.

Polonia w Niemczech interweniowała w związku z tekstem opublikowanym przez niemiecki dziennik „Rheinische Post”. Autorka publikacji używała w niej określenia „polskie obozy koncentracyjne i polskie getta” wobec... obozów w Ravensbrück i Buchenwaldzie. Dziennikarka posługuje się takimi sformułowaniami, mimo że te miejscowości nigdy nie leżały na obszarze Polski. Okazuje się, że dla polskiej prokuratury i tak nie ma sprawy. Prokuratura Rejonowa dla Warszawy-Mokotowa stwierdziła jedynie, że odmawia wszczęcia dochodzenia w tej sprawie. Na tę decyzję złożyli zażalenie Anna Halves i Józef Galiński, przedstawiciele władz Związku Polaków w Niemczech. Odwołując się do sądu o nakazanie prowadzenia śledztwa, wykazują, że prokurator Mariola Reda-Pieczeniewska, podobnie jak niemiecka dziennikarka, nie wie nawet tego, że Ravensbrück i Buchenwald nigdy nie leżały w granicach Polski.

Reda-Pieczeniewska, odmawiając wszczęcia śledztwa, argumentowała, że chociaż sformułowanie „polskie obozy koncentracyjne” jest niefortunne, to nie miało na celu wskazania, że obozy takie zakładali Polacy, a jedynie że położone one były na ziemiach polskich. Okazuje się jednak, że polskie sądy nie uznają zażalenia nawet na tak kuriozalne umorzenie.

Od początku rozprawy przed Sądem Okręgowym w Warszawie sędzia Ptasiewicz wyszukiwał nieprawidłowości formalne w zażaleniu. Ostatecznie stwierdził, że skarżący nie są osobami powołanymi do reprezentowania związku, mimo że zapewnia im to statut organizacji i odpowiednia uchwała przyjęta przez jej władze. Związek Polaków w Niemczech podjął wcześniej uchwałę o tym, że przed sądem w Polsce reprezentują go właśnie autorzy zażalenia. Zdumienia nie krył Józef Galiński, członek rady naczelnej ZPwN. – Nie pierwszy raz reprezentuję związek przed sądami w Polsce. Mam już orzeczenie sądowe w innej sprawie. Sąd nie podważał mojej legitymacji do reprezentowania ZPwN – pokreślił Józef Galiński.
"Chcesz zabrać głos w ważnej sprawie? Chcesz podzielić się z nami swoją opinią, swoim zdaniem? Wyślij darmowy SMS o treści GPC na 8068 (0 PLN). Wasz głos jest dla nas cenny. Regulamin na www.gpcodziennie.pl/SMS"
POLECANE WIDEO
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Logik słusznie zauważa, że te obozy można nazywać od ich lokalizacji i wtedy można pisać, że są to "polskie obozy zagłady", ale też można nazywać je od ofiar i wówczas będą to "żydowskie obozy zagłady", bo głównie mordowano w nich Żydów. Proponuję więc aby odważne media, takie jak Niezależna, W sieci, UważamRze, Nasz Dziennik zamieściły serię artykułów tytułując je "żydowskie obozy zagłady" a wtedy przekonamy się ile są warte postanowienia sądów, które z racji ich lokalizacji można nazywać "polskimi", ale już z racji osób, które w nich orzekają trzeba je najpewniej nazywać inaczej.

Właśnie zaczął się chamski, dresiarski atak na dziewczynkę, która powiedziała prawdę Tuskowi prosto w oczy, choćby tu Licealistka, która nazwała premiera "zdrajcą": "Żydzi sami ładowali się do pieców w obozach i rozpijali Polaków"

Co zrobią w tej sprawie dzielni dziennikarze patriotyczno-prawicowi? Pozwolą ją zgnoić!?!? Bo są bezradni wobec sądów i sędziów? Co zrobi Świrski? Napisze kolejny list otwarty? Nie boi się, że kartka z koperty wypadnie i psińco z tego będzie?

no to trzeba oddalić tych sędziów.
A tak przy okazji: jakoś tak się składa, że prawo opracowywane przez Chazarów jakoś nie broni Polaków, jakoś nie broni pokrzywdzonych.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl