Informacja o tym została przekazana rosyjskiej agencji informacyjnej ITAR-TASS przez przedstawicieli rosyjskiego resortu obrony. Jak informowało wcześniej źródło w ministerstwie innej rosyjskiej agencji RIA Novosti, o planach połączenia lotnictwa z siłami powietrznokosmicznymi „mówiło się od lat 80.”. Według nieoficjalnych danych nowy rodzaj wojsk zostanie uzbrojony w systemy przeciwrakietowe i przeciwlotnicze. W ich skład wejdą pułki rakietowe i jednostki radiotechniczne, jak również strategiczne wojska rakietowe oraz jednostki rakietowe wojsk lądowych, wyposażone w rosyjskie rakiety Iskander, posiadające możliwość przenoszenia głowic jądrowych.
Wojska obrony powietrznokosmicznej, które wejdą w skład nowej formacji, powstały oficjalnie 1 grudnia 2011 r., po podpisaniu ustawy przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Rozlokowano je nie tylko w Rosji, lecz także na Białorusi, w Kazachstanie i Tadżykistanie. Dziś, według oficjalnych informacji, w ich szeregach służy ok. 150 tys. Żołnierzy.
Według zapowiedzi wicepremiera Rosji Dmitrija Rogozina, odpowiadającego za przemysł obronny i kosmiczny, po utworzeniu nowej formacji wojskowej system obrony powietrzno-kosmicznej będzie się składał z dwóch części. Pierwszej – informacyjnej, w ramach której wojskowi będą wykrywali ataki przeciwnika. Oraz drugiej – fizycznej neutralizacji zagrożenia.
Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”