Radio założone przez tajniaków z PRL-u. Premiera „Resortowych dzieci. Służby” w listopadzie

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Jedna z prywatnych rozgłośni radiowych została założona z inspiracji agentów komunistycznych służb specjalnych, a czołowe role w stacji pełnili ludzie pozyskani przez funkcjonariuszy. To jedna w wielu nieznanych powszechnie informacji, jakie znajdą się w kolejnej książce z serii „Resortowe dzieci”. Druga jej część - „Resortowe dzieci. Służby” - ukaże się już w listopadzie.

- To książka o wpływie komunistycznych służb specjalnych na ludzi i instytucje III RP – mówi nam współautor publikacji dr Jerzy Targalski. - Opisani będą funkcjonariusze służb specjalnych PRL oraz osoby pozyskane przez nich jako tajni współpracownicy, którzy figurują w archiwach służb specjalnych PRL – dodaje.

Książka „Resortowe dzieci. Służby” ukaże się nakładem wydawnictwa Fronda. Podobnie - jak w przypadku pierwszej części - autorami są nasi dziennikarze Dorota Kania i Maciej Marosz z „Gazety Polskiej Codziennie” oraz publicysta „Gazety Polskiej” dr Jerzy Targalski.

"Resortowe dzieci. Media" sprzedała się w ogromnym nakładzie. Przez kilka miesięcy nie opuszczała czołówki list bestsellerów. Na autorskich spotkaniach w kraju i zagranicą przychodziły setki osób. Wśród nich wielu młodych Polaków. Jerzy Targalski stawia tezę, że zainteresowanie jest tak duże, bo to właśnie im resortowe dzieci, a w tej chwili również wnuki, blokują możliwość awansu.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nie popalą, nie popiją... Trefny tytoń i alkohol warty majątek

/ nadodrzanski.strazgraniczna.pl

  

Funkcjonariusze Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej przejęli nielegalny tytoń i alkohol o łącznej wartość 355 tys. zł. Towary bez polskiej akcyzy znaleźli w jednej z miejscowości pow. gorzowskiego i na bazarze w przygranicznych Słubicach - poinformowała rzecznik Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej Joanna Konieczniak.

Prawie 120 tys. sztuk papierosów, 150 kg krajanki tytoniowej oraz 55 litrów wyrobów alkoholowych funkcjonariusze znaleźli w piwnicy mieszkańca powiatu gorzowskiego.

"Całość towaru nie miała polskich znaków akcyzy i była warta prawie 190 tys. zł. Z naszych ustaleń wynika, że zarówno wyroby tytoniowe jak i alkohol miały trafić na polski rynek"

– powiedziała rzecznik.

Z kolei podczas kontroli na jednym ze stoisk na słubickim bazarze funkcjonariusze znaleźli prawie 200 tys. sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy skarbowej i 40 kg tytoniu o łącznej wartości prawie 165 tys. zł.

"Tym razem do posiadania wyrobów akcyzowych przyznał się 40-letni obywatel naszego kraju" - dodała rzecznik.

Wobec obu mężczyzn zostały wszczęte postępowania karno-skarbowe. Grożą im grzywny i kary do trzech lat więzienia. Sprawy prowadzi Lubuski Urząd Celno-Skarbowy w Gorzowie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl