Piotr Żytnicki i Marcin Kącki to dziennikarze "Gazety Wyborczej", którzy wielokrotnie pisali o Lechu Poznań i jego kibicach. Oczywiście, ci ostatni przedstawiani byli w jak najgorszym świetle. Sporo zarzutów - za współpracę z kibicami - stawiano również władzom klubu. Niektóre były wyssane z palce. W końcu miarka się przebrała. Sprawa trafiła do sądu.
Kilka dni temu zapadł wyrok (tutaj więcej szczegółów). Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że w opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" artykułach "doszło do naruszenia dóbr osobistych Lecha Poznań poprzez podanie w nich nieprawdziwych informacji na temat funkcjonowania klubu oraz współpracy klubu z innymi podmiotami".
Orzeczenie jest nieprawomocne, ale już wczoraj na trybunach poznańskiego stadionu - podczas meczu z Górnikiem Zabrze - pojawił się transparent "Żytnicki i Kącki - kiedy przeprosicie za swoje kłamstwa".

(fot. kkslech.com)