- Mimo zaprzestania poszukiwań przez firmę WB Electronics, żołnierze dzisiaj mieli wskazany obszar do przeszukania. Po godzinie 15 odnaleźli bezzałogowca. Znajdował się on ok. 25 km od poligonu. Wizualnie jest w stanie dobrym, zostanie zwrócony firmie - powiedział Sońta.
Ppłk Artur Goławski z Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych na antenie TVN24 powiedział, że drona znalazł żołnierz uczestniczący w poszukiwaniach naziemnych. - Kontynuowaliśmy jeszcze poszukiwania, żeby sprawdzić pewne rejony, co do których mieliśmy pewna założenia, że tam może ten samolot się znajdować - powiedział Goławski. Pytany o przyczynę zaginięcia drona, powiedział, że był pewien problem techniczny. - Ten problem został już rozwiązany. Czekamy tylko na to, aż zajmą się tym jeszcze kompleksowym badaniem specjaliści, powołani do tego typu zadań - powiedział.
Urządzenie nie zawierało żadnych wrażliwych danych. Wyjaśniał, że do utraty kontaktu z bezzałogowcem doprowadziła "kombinacja zdarzeń związanych z obsługą", która została przeanalizowana i będzie uwzględniona w instrukcji obsługi. W komunikacie firma poinformowała, że łaczność z bezzałogowcem utracono podczas zgrupowania pododdziałów artyleryjskich 7 maja 2014 roku na terenie toruńskiego poligonu Centrum Szkolenia Artylerii i Uzbrojenia, w czasie wykonywania procedury lądowania po locie treningowym.