Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zachwyt nad występem Donatana na Eurowizji. I zarzuty o... seksizm

Występ Donatana i Cleo na Eurowizji 2014 oraz wejście do ścisłego finału jest traktowane jako duży sukces polskiej kultury. Media głównego nurtu są zachwycone.

Autor:

Występ Donatana i Cleo na Eurowizji 2014 oraz wejście do ścisłego finału jest traktowane jako duży sukces polskiej kultury. Media głównego nurtu są zachwycone. Warto jednak pamiętać, że uwielbienie Donatana do Słowian splata się z jednoczesną gloryfikacją Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego, o czym pisała już kilka miesięcy temu "Gazeta Polska".

Z pierwszego półfinału konkursu Eurowizja 2014, który odbył się dwa dni temu w Kopenhadze, awansowali reprezentanci: Armenii, Azerbejdżanu, Węgier, Islandii, Czarnogóry, Rosji, San Marino, Szwecji, Ukrainy i Holandii. Ponadto w finale bez konieczności kwalifikacji byli już przedstawiciele: Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Natomiast po wczorajszym półfinale lista uzupełniła się o piosenkarzy ze Szwajcarii, Słowenii, Rumunii, Norwegii, Grecji, Malty, Białorusi, Finlandii, Austrii oraz Polski.

Finał odbędzie się w sobotę 10 maja, w którym wystąpią Donatan i Cleo. Ich wczorajszy występ jednych zachwycał, inni mieli sporo wątpliwości. Najwięcej zarzutów było o.... seksizm. To jednak nie wszystko.

W styczniu tego roku Wojciech Mucha i Samuel Pereira pisali w "Gazecie Polskiej", że polskich mediach głównego nurtu, niezbyt chętnie promujących hip-hop, Donatan wraz ze zjawiskową wokalistką Cleo, jest ulubieńcem mediów.

Co ciekawe, zwulgaryzowana wizja dostępnych od zaraz słowiańskich kobiet, jaką prezentuje w swoim utworze Donatan, nie wzbudziła tym razem oburzenia liderów politycznie poprawnej opinii publicznej. To o tyle zastanawiające, że w przypadku przedmiotowego traktowania choćby pracujących w naszym kraju ukraińskich sprzątaczek te same media zajmowały dość jednoznaczne stanowisko. Tym razem wyzywające kobiety podrygujące w takt słów: „W genach mamy to, czego nie ma nikt inny / Zjeżdżają do nas z wielu świata stron / Tu dobra wódka i dobre dziewczyny / Szukaj u nas idealnych żon” nie oburzają.
 
Jest jednak i druga strona sukcesu, o której nie ma pojęcia ponad 90 proc. wielbicieli wpadającej w ucho muzyki. Mało kto wie, że autor utworu kreujący się na największego piewcę panslawizmu, przekonuje, że Armia Czerwona wyzwoliła Polskę, Kościół katolicki jest Polakom „kulturowo obcy”, a zbliżenie na linii Polska–Rosja jest koniecznością.

Czamara ma niemal 30 lat. Urodził się w Krakowie, jednak długi czas mieszkał w Taganrogu (Rosja, region rostowski), skąd pochodzi jego ojciec. Na temat tego okresu i kontaktów z Rosjanami wypowiada się niewiele. Jako producent nie wyróżniał się niczym szczególnym, nagrywając wraz z lokalnymi raperami. Sukces przyszedł, kiedy wydał płytę „Równonoc”, na którą udało mu się zaprosić czołówkę polskiej sceny hip-hop. Płyta w całości poświęcona jest słowiańskim mitom.

– Jestem w połowie Polakiem, a w połowie Rosjaninem, czyli stuprocentowym Słowianinem – przekonywał w jednym z wywiadów. Na każdym kroku podkreśla, że jego zdaniem polska kultura ma korzenie na Wschodzie, w Słowiańszczyźnie, która została „wybita” przez krwiożerczych chrześcijan. O św. Wojciechu mówi np.: „Ten, który paląc ludzi, zmuszał ich do przejścia na wiarę niebędącą naszą wiarą narodową”. Katolicyzm jest dla niego „wiarą przyniesioną”, a sam Kościół w Polsce to „ambasadorstwo na rzecz zupełnie obcej kultury” – przekonywał w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”. – Polacy i Rosjanie nie różnią się między sobą. Podobnie zresztą jak Ukraińcy czy Białorusini. Jesteśmy tymi samymi ludźmi, z tej samej grupy etnicznej – jesteśmy Słowianami – zapewnia.

Co ciekawe, uwielbienie Donatana do Słowian splata się z jednoczesną gloryfikacją Armii Czerwonej i Związku Sowieckiego. W internecie łatwo można znaleźć fotografie, na których ubrany jest w odzież z emblematami sierpa i młota.

Relacje historyczne między Polską i Rosją były i są skomplikowane. Dziś pamięta się to, co złego przyniosły najpierw rozbiory, a potem czasy powojenne, nikt nie wspomina pozytywnego działania Rosji – mówił Czamara w wywiadzie dla serwisu Hiphop.pl. Dopytywany, wskazuje, że chodzi o „chociażby ponad milion żołnierzy rosyjskich, którzy zginęli, wypierając wojska niemieckie z Polski”. O samym okresie powojennym mówi jeszcze ciekawiej. – Komunizmu w Polsce nigdy nie było, komunizm to utopijny ustrój, w którym bez środków pieniężnych możesz nabywać rzeczy. (...) Tak nie było nigdzie oprócz wyobraźni Marksa i Engelsa – przekonuje. I dodaje: – Komunizm proponował ludziom równość i darmowy dostęp do wszystkiego, z założenia nie miało to racji bytu, ludzie zobaczyli, że to fikcja i zrezygnowali z tego - uważa.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane