Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Szpital pozwał aktywistów pro life, bo mówili o „zabijaniu dzieci”

Dyrektor szpitala Pro-familia w Rzeszowie oskarżył działaczy Fundacji Pro – prawo do życia o zniesławienie. Aktywiści napisali, że w szpitalu zabija się dzieci.

Autor:

Dyrektor szpitala Pro-familia w Rzeszowie oskarżył działaczy Fundacji Pro – prawo do życia o zniesławienie. Aktywiści napisali, że w szpitalu zabija się dzieci. Według lekarza takie nazwanie aborcji jest określeniem bardzo negatywnym, a szpital ... realizuje tylko polskie prawo.
 
W wypowiedzi dla mediów dyrektor Radosław Skiba stwierdził, że „zabijanie jest określeniem bardzo negatywnym i takie sformułowania są negatywnie odbierane przez społeczeństwo ..., a my (szpital – red.)  realizujemy tylko polskie prawo".
 
Dyrektor i ordynator oddziału ginekologicznego nie zaprzeczają, że w ich szpitalu dokonuje się aborcji.

Wygląda na to, że Pańskim zdaniem, aborcja nie jest zabiciem dziecka. Jednak przed tą procedurą, dziecko w łonie matki jest żywe, a po niej, dziecko poza łonem matki, jest martwe. Może Pan wymyślać rozmaite nazwy na to co robicie, ale dla człowieka z normalnie funkcjonującym sumieniem, aborcja w sposób oczywisty jest zabiciem dziecka” – czytamy w liście do dyrektora.
 
Rada Fundacji podaje dyrektorowi szpitala sposób na poprawę opinii o placówce.

„Wystarczy zaprzestać zabijania dzieci” – pisze Fundacja.
 
Załączamy cały list otwarty do Dyrektora szpitala Pro-familia Radosława Skiby

Panie Dyrektorze!
Przed sądem w Rzeszowie oskarżył Pan działaczy Fundacji Pro - prawo do życia o zniesławienie. Powodem oskarżenia jest fakt, że nazywamy proceder, którego dopuszcza się kierowany przez Pana szpital "Pro Familia", zabijaniem dzieci. W wypowiedzi dla mediów stwierdził Pan, że „zabijanie jest określeniem bardzo negatywnym i takie sformułowania są negatywnie odbierane przez społeczeństwo ..., a my realizujemy tylko polskie prawo".
Ani Pan, ani ordynator oddziału ginekologicznego, nie zaprzeczacie informacjom, że w Pro-familii dokonuje się aborcji. Wygląda na to, że Pańskim zdaniem, aborcja nie jest zabiciem dziecka. Jednak przed tą procedurą, dziecko w łonie matki jest żywe, a po niej, dziecko poza łonem matki, jest martwe. Może Pan wymyślać rozmaite nazwy na to co robicie, ale dla człowieka z normalnie funkcjonującym sumieniem, aborcja w sposób oczywisty jest zabiciem dziecka.

Twierdzi Pan, że to co jest dopuszczalne przez prawo, nie może być nazwane zabijaniem. Myli się Pan.Naziści mordowali Żydów zgodnie z prawem III Rzeszy, komuniści „eliminowali" wrogów klasowych zgodnie z prawem, a mimo to nikt nie zawaha się nazwać tego co robili zabijaniem. Tak samo jest z aborcją. Kłamstwem jest sugestia, że polskie prawo nakazuje szpitalom dokonywanie aborcji. Polskie prawo nikogo nie zmusza, a tylko dopuszcza "przerwanie ciąży" w pewnych sytuacjach.

Ma Pan rację, zabijanie jest źle odbierane przez społeczeństwo. Z pewnością kojarzenie szpitala Pro-familia z zabijaniem, szkodzi opinii tej instytucji. Pański pomysł na poprawę opinii szpitala poprzez zakaz nazywania rzeczy po imieniu wydaje się sprytny, ale w rzeczywistości tylko zaszkodzi marce szpitala. Żaden sąd nie może zaprzeczyć rzeczywistości. Jeśli chce Pan poprawić opinię szpitala Pro-familia droga jest prosta. Wystarczy zaprzestać zabijania dzieci.

Mariusz Dzierżawski
Członek Rady Fundacji

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej