W interesie Rosji

Narzucona przez USA i Niemcy strategia nieprowokowania sił rosyjskich, którą ostatnio poparła Julia Tymoszenko, jest w interesie Rosji. Gdyby Władimir Putin chciał prowokacji, sam by je zorganizował, np. w postaci sfilmowania przez „naocznego świadka” rozstrzelania kobiet przez żołnierzy w ukraińskich mundurach, a następnie wrzucenia tego materiału do internetu.

Rosja po to straszy interwencją zbrojną – przy udziale mediów zachodnich – aby metodą pokojową opanować południowo-wschodnią Ukrainę i potem wprowadzić tam wojska. W interesie Kijowa leży zdecydowany opór zbrojny. Ewentualna utrata Donbasu grozi całkowitą demoralizacją lub też buntem przeciwko rządowi. Trzeba pamiętać, że lokalne elity ukraińskie boją się, że nie będą mogły nadal kraść, dlatego opowiadają się po stronie Putina. Z kolei zwykli ludzie z południowo-wschodniej Ukrainy boją się reform i upadków nierentownych kopalń sztucznie utrzymywanych z dotacji budżetu centralnego. Gdyby nie prawdopodobny upadek całej Ukrainy na skutek kryzysu psychologicznego, można by uznać, że pozwalając na oderwanie Donbasu, de facto Ukraina uwolniłaby się od wielkiego problemu społecznego i obciążyła nim Rosję.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Krótka ławka

Tytułowy mebel jest symbolem rzekomych niedoborów kadrowych, które nie pozwalają rządowi realizować w pełni tego, co nam obiecał. Ile to razy słyszałem, że się nie da, bo „nie ma ludzi, ławka za krótka”. Albo: „ci, którzy zostali, blokują nas, a nie ma kim ich zastąpić”.

To takie bajanie dla niekumatych, bo przecież ludzi z umiejętnościami i chęciami jest mnóstwo, a po trzech latach rządów Zjednoczonej Prawicy ten argument brzmi cokolwiek nieprzekonująco, by nie rzec żenująco. Dziś jednak o innej ławce, symbolu. To błękitna ławeczka, którą targają za Rafałem Trzaskowskim po Warszawie jego przyboczni. Trzaskowski za każdym razem zasiada na niej, oczekując na mieszkańców stolicy, którzy chcieliby z nim porozmawiać. Wychodzi różnie. Ostatnio z braku chętnych na tête-à-tête z kandydatem na włodarza stolicy niedawny poseł z Krakowa zadowolił się rozmową z działaczem PO, co ochoczo kręciły kamery jednej ze stacji komercyjnych. Pech chciał, że był tam też jeden z internautów, który całość nagrał, póki nie przepędzono go za „utrudnianie” (czyli chęć krytycznego uwiecznienia tej łapanki). Jak widać, po drugiej stronie ławkę mają jeszcze krótszą, ale niech nas to nie pociesza.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl