Zaczęło się od tego, że telewizja NTV należąca do Gazpromu przeprowadziła wywiad z 40-letnim Andrejem Pietkowem. Został on przedstawiony jako niemiecki najemnik Majdanu, który wraz z 50 innymi osobami z Europy Zachodniej przyjechał, by robić zamieszki. Dodatkowo została podana informacja, że przywiózł pół miliona euro celem zaopatrzenia bojowników.
Mężczyzna znajdujący się w szpitalu pod ochroną występował po stronie aktywistów „Prawego Sektora”. Głównym celem jego grupy było pokaleczenie jak największej ilości pokojowych demonstrantów, by nie mogli brać udziału w demonstracjach – cytuje materiał NTV portal belsat.eu.
Z kolei w TV Rossija ten sam mężczyzna przedstawiany jest jako... ofiara „banderowców”. Opowiada, jak grożono mu śmiercią. Zaznacza, że to majdanowcy przystawili mu pistolet do głowy. Stacja oskarża władze ukraińskie, o „inspirowanie w akcji rozpędzenia separatystów w Mikołajewie przez zwolenników jedności Ukrainy” – czytamy na belsat.eu.
Od razu rzuca się w oczy ten sam ubiór mężczyzny i ta sama sala szpitalna, w której przebywa aktor Putina.
Zobacz propagandowe sztuczki Rosjan:
