Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Historia to fundament tożsamości narodu - mówi Jan Pietrzak "Gazecie Polskiej Codziennie"

- Jesteśmy dziś atakowani przez różnych Michników czy Putinów, którzy nam wmawiają, że polski patriotyzm to faszyzm. Młodzi ludzie gubią się w tym zamęcie i wyjeżdżają.

Autor:

- Jesteśmy dziś atakowani przez różnych Michników czy Putinów, którzy nam wmawiają, że polski patriotyzm to faszyzm. Młodzi ludzie gubią się w tym zamęcie i wyjeżdżają. Wyjeżdżają, bo nie mają świadomości narodowej. A świadomość taka wynika z wiedzy historycznej - mówi Jan Pietrzak, założyciel Towarzystwa Patriotycznego, w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

W XXI w. Donald Tusk odkrył, że historia jest potrzeba tylko historykom i zaczął ją rugować ze szkół. Jan Pietrzak ocenia, że to absurd. "Historia nie jest tylko nauką, tak jak chemia, fizyka czy matematyka. Historia to fundament, na którym buduje się tożsamość narodu. W tym wymiarze młody Polak, który historii nie zna, jest w pewien sposób ułomny i istnieje olbrzymie zagrożenie, że będzie czuł się źle w kraju, którego nie rozumie, nie czuje. Nie da się kształcić młodego pokolenia w patriotyzmie, jeżeli zaniedbamy rzetelną naukę historii" - mówi.

Zdaniem legendarnego satyryka podejście rządu Donalda Tuska do nauki historii to celowa walka premiera z polskością. 

"Rządzący Polską zmierzają do wynarodowienia. I nie są w tych działaniach osamotnieni. Mają za wspólników choćby wielkie telewizje, które co wieczór przyciągają dwadzieścia parę milionów ludzi i lansują antypolskie wartości, czy też po prostu nihilizm. Walka z historią jest ważna dla środowiska Donalda Tuska, bowiem jej znajomość sprawia nie tylko to, że wiemy, co było kiedyś, ale także to, że wiemy, jak narodziła się aktualna rzeczywistość, i przede wszystkim kto za to odpowiada. Prezydent Obama kilka dni temu poświęcił znaczną część swojego przemówienia historii, dwóm wojnom światowym, żelaznej kurtynie i walce narodów Europy Wschodniej o wyzwolenie. A zrobił tak nie bez powodu – wszystkie te wydarzenia i procesy wpływają na dzisiejszy bieg wydarzeń. Agresja Rosji na Ukrainę ma swoje korzenie w XX w. A my, Polacy, nie jesteśmy z tego wyłączeni, te akty nas także dotyczą. Ważne jest, byśmy uczestniczyli w tym świadomie. Do tego potrzebna jest wiedza historyczna" - twierdzi Jan Pietrzak.

Z poczucia zagrożenia trwałości tej wiedzy wśród młodych ludzi zrodziła się inicjatywa Matury z Orłem Białym. Pietrzak jako założyciel Towarzystwa Patriotycznego opowiada "GPC" o tym projekcie: "Od strony formalnej pierwsza część naszej akcji polega na konkursie na najlepszy esej historyczny. Tematy esejów obejmujące całą historię Polski, jak i wszelkie inne informacje o Maturze z Orłem Białym mogą Państwo znaleźć na stronie www.towarzystwopatriotyczne.org. Złożone prace zostaną ocenione przez profesorów historii, a zwycięzcy przejdą wczesną jesienią do następnego etapu, który będzie przypominał normalną maturę. Wynajmiemy wielką salę, na której odbędzie się egzamin pisemny. Później maturzyści przystąpią do egzaminu ustnego. Chcemy, żeby przynajmniej część młodzieży dowiedziała się, w jakim kraju żyje, co robili ich przodkowie i jak historia miesza się z teraźniejszością. Żeby nie mylili Powstania Warszawskiego ze stanem wojennym i zdrajcy Jaruzelskiego z bohaterem Kuklińskim. Jeżeli choć część młodych Polaków będzie dobrze znała historię Polski, będzie to jakiś kapitał na przyszłość".

Inicjatorzy akcji przewidują nagrody, stypendia i granty dla zwycięzców Matury z Orłem Białym. Jan Pietrzak mówi: "Jestem głęboko przekonany do słuszności i wagi naszej akcji. Słyszy się ostatnio narzekania publicystów na to, że młodzi ludzie wyjeżdżają z Polski. Jako przyczynę tego zjawiska wskazuje się zazwyczaj sprawy materialne. Oczywiście, sprawy materialne są na pierwszym miejscu, bo jakoś trzeba utrzymać rodzinę. Ale nie tylko one są tu przyczyną. Czy żołnierze września, Żołnierze Wyklęci, powstańcy warszawscy czy choćby członkowie opozycji solidarnościowej nie mieli swoich spraw materialnych? Mieli, ale dla nich istotniejsze było coś innego, sprawa ducha polskiego, wielkiego dziedzictwa zwanego ojczyzną. Bez niej nie ma mowy o przetrwaniu narodu w trudnych czasach, a łatwych czasów nie ma… Tymczasem dziś jesteśmy atakowani przez różnych Michników czy Putinów, którzy nam wmawiają, że polski patriotyzm to faszyzm. Młodzi ludzie gubią się w tym zamęcie i wyjeżdżają. Wyjeżdżają, bo nie mają świadomości narodowej. A taka świadomość wynika z wiedzy historycznej".

Całość wywiadu w "Gazecie Polskiej Codziennie".

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane