Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę

Strzały na majdanie

Wczorajsze wydarzenia na Ukrainie znów pokazały, że kompromisu tam nie będzie. Nie ma możliwości porozumienia między władzą, która strzela do ludzi, a opozycjonistami.

Wczorajsze wydarzenia na Ukrainie znów pokazały, że kompromisu tam nie będzie. Nie ma możliwości porozumienia między władzą, która strzela do ludzi, a opozycjonistami. Moment ataku został przez władze źle wybrany – ultimatum dla protestujących wyznaczono na godz. 18, kiedy ludzie kończą pracę i mogą się schodzić na majdan, co zresztą uczynili. Takiego tłumu nie da się spacyfikować pałkami, armatkami wodnymi i granatami hukowymi. Chcąc dokonać ostatecznego zdobycia majdanu, władza musiałaby sięgnąć po broń maszynową, a wątpię, by do tego się posunęła. Gdyby jednak do tego doszło, pociski zaczną latać w obie strony, bowiem w obszarze postsowieckim manifestujący z pewnością są w stanie wejść w posiadanie broni bez większych problemów. Rozbicie majdanu nie oznaczałoby stabilizacji Ukrainy, natomiast skutkowałoby absolutnym jej uzależnieniem od Rosji.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE