- Celem ostrzału były ciężarówki z pomocą i ekipa - oznajmiła organizacja na Twitterze. Podała, że w stronę konwoju padły strzały i wystrzelone zostały pociski moździerzowe. Opublikowała także zdjęcie, na którym widać dziurę po kuli w tylnym oknie jednego z pojazdów.
Czerwony Półksiężyc nie oskarżył o ostrzał żadnej ze strony konfliktu - rządowych wojsk syryjskich ani też walczących z nimi rebeliantów.
Z kolei syryjska telewizja państwowa oświadczyła, że rebelianci - których nazwała "terrorystycznymi grupami zbrojnymi" - ranili czterech pracowników Czerwonego Półksiężyca. Telewizja podała, powołując się na władze lokalne, że na teren starego miasta w Hims wjechały dwa pojazdy z pomocą humanitarną, ale ostrzał moździerzowy uniemożliwił wjazd dalszym.

Wcześniej w sobotę w Hims doszło do zerwania rozejmu, który miał umożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej. Jak powiadomiono, konwój ONZ z jedzeniem i materiałami medycznymi miał czekać na możliwość wjazdu do starego miasta.