- Działania, które mamy zaszczyt, bo tak tylko o tym mogę mówić, realizować na Łączce traktujemy jako coś naturalnego. Coś, co każdy z nas robi w taki sposób jak może. Jestem urzędnikiem, jestem pracownikiem Instytutu Pamięci Narodowej. Po to powstał Instytut Pamięci Narodowej, żeby przywracać pamięć. Nam wszystkim. O naszych bohaterach, o naszej przeszłości, aby o niej mówić w taki sposób, jak to jest możliwe - mówił profesor Szwagrzyk - I dla wszystkich tych, którzy zadawali sobie pytanie po co istnieje, po co powstał Instytut Pamięci Narodowej, warto odpowiedź: właśnie po to. Po to żeby dochodziło do takich zdarzeń, kiedy gdzieś tam, z dołów hańby, z „Łączki”, nasi bohaterowi będą przywracani nam wszystkim.
- Nie jestem przekonany, czy tytuł Człowieka Roku 2013, mi się należy, ale z pewnością chciałbym, aby rok 2014 przeszedł do historii, jako ten rok kiedy będziemy mogli powiedzieć, że powrócili do nas, nie żołnierze wyklęci, bo niekoniecznie jestem przekonany, że to jest właściwe określenie, Żołnierze Niezłomni.
- Niech ten rok 2014, będzie tym czasem, kiedy będziemy mogli ogłosić publicznie, że ci wszyscy, blisko trzystu, których uśmiercono przed laty na Mokotowie, a potem do tych dołów hańby wrzucono, powrócili. Wśród nich, aby byli ci, na których czekamy, ci z wielkimi nazwiskami, i ci, o których niewiele ciągle jeszcze wiemy. W to głęboko wierzę i chciałbym, aby ten rok dla nas wszystkich, dla Polski, taki właśnie był - mówił dr Szwagrzyk.
Premiera Victor Orbana nie mógł osobiście pojawić się na Gali, ale do uczestników uroczystości skierował list, w którym napisał m.in.:
„Od 2010 r. w sposób szczególny umocnił się nasz wzajemny szacunek oraz pogłębiła przyjaźń. Owo wypływające z duszy przymierze zobowiązuje nas, byśmy zaoponowali przeciwko mechanizmom finansowych interesów zglobalizowanego świata" - napisał premier Węgier i podkreślił. - "Jedynie nowe, zbudowane na fundamencie bożej miłości podejście jest w stanie wskrzesić sojusz państw UE, które wskutek procesów degradacji wartości pogrążyły się w kryzysie”.
Obejrzyj galerię

(fot. Tomasz Hamrat)
Z kolei dr Sławomir Cenckiewicz nie ukrywał satysfakcji, że został uhonorowany przez Kluby Gazety Polskiej.
- Chciałem podziękować za nagrodę. Cieszę się bardzo z nagrody, ponieważ pochodzi ona z prawie 400 Klubów Gazety Polskiej z całego świata. Sam się o tym przekonałem będąc na prawie na wszystkich kontynentach, że Kluby Gazety Polskiej są tam skrawkiem polskości.
Przed wejściem na galę zapytałem się szefa Klubów: "za co dostaje tą nagrodę?". Ryszard Kapuściński odpowiedział „za całokształt”. Jednak chciałem dorzucić kilka zdań do laudacji już wypowiedzianej. Szczególnie dzisiaj, kiedy atakowany jest Antoni Macierewicz, likwidator Wojskowych Służb Informacyjnych, chcę wyrazić swoją wdzięczność właśnie ministrowi Macierewiczowi oraz śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za powierzenie mi funkcji przewodniczącego komisji weryfikacyjnej WSI. Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych była dla mnie ważniejsza niż cała praca historyka. Jest dla mnie zaszczytem, że brałem udział w likwidacji długiego ramienia Rosji.