Większość obrazów, jakie namalował w więzieniu Mariusz Trynkiewicz, trafiła na aukcje charytatywne i do psychologów. Prace mordercy - jak pisze dziennik.pl - licytowane były także przez... Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. "Strzelecki zakład karny współpracuje z fundacją Jerzego Owsiaka od 2003 r." - czytamy na portalu dziennik.pl.
Rzecznik WOŚP twierdzi, że Fundacja nie miała możliwości sprawdzenia tożsamości autora. "Udział w zbiórce traktowany jest jako forma resocjalizacji. Więźniowie nie tylko mogą wystawiać wykonane własnoręcznie przedmioty, ale mogą także wpłacać pieniądze na konto fundacji. Za murami powstają nawet sztaby WOŚP. Formuła Orkiestry jest otwarta i nikomu nie możemy zabronić wzięcia udziału w naszej zbiórce" - powiedział dziennikowi.pl.
Mariusz Trynkiewicz zgwałcił i w okrutny sposób zamordował czterech chłopców w wieku od 11 do 13 lat. Odbywanie kary za te zbrodnie kończy 11 lutego 2014 r.