​Znikające pieniądze dla Polonii. Sąd wszczyna postępowanie ws. dotacji MSZ

Filip Blazejowski/Gazeta Polska

Maciej Marosz

Dziennikarz \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

Sąd nakazał wszczęcie postępowania w sprawie przyznanych przez MSZ Związkowi Polaków w Niemczech pieniędzy, których organizacja ta nigdy nie otrzymała. Wcześniej prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie.
 
Związek Polaków w Niemczech zgłosił w marcu polskiej prokuraturze sprawę zniknięcia pieniędzy, które MSZ przyznało tej organizacji w lipcu 2012 r. Miały one pomóc w organizacji przez związek obchodów okrągłej, 90-tej rocznicy jego powstania. Związek dysponuje pismem MSZ informującym o przekazaniu jemu 7600 euro dotacji. Żadne pieniądze z tej puli nie dotarły jednak na konto związku. W maju Prokuratura Rejonowa dla Warszawy-Mokotowa odmówiła wszczęcia śledztwa. W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa uwzględnił zażalenie związku i nakazał prokuraturze wszczęcie postępowania.

Władze związku otrzymały w maju 2012 r. oficjalne pismo Ambasady RP w Berlinie informujące o przyznaniu wsparcia finansowego obchodów rocznicowych ZPwN. Związek tych pieniędzy jednak nigdy nie otrzymał, wobec czego w grudniu 2012 r. imprezę w Berlinie zorganizowano z prywatnych pieniędzy działaczy polonijnych. Postanowili oni jednak zgłosić do prokuratury sprawę zniknięcia dotacji. O możliwym jej losie dowiedzieli się tylko nieformalnie, po czasie. W 2013 r. zakomunikował im to w kuluarowej rozmowie w berlińskiej ambasadzie RP ówczesny konsul generalny w Berlinie Mariusz Skórko.

- Konsul stwierdził, iż pieniądze przeznaczone wcześniej na obchody rocznicowe rozdysponował na inne cele - mówi Józef Galiński reprezentujący ZPwN przed sądem. - Sprawa musi zostać wyjaśniona. Pieniądze albo powinny trafić ostatecznie do związku, albo zostać zwrócone Skarbowi Państwa - podkreślał Galiński. 

Zobacz, co o znikających pieniądzach powiedział Józef Galiński:

Źródło: niezalezna.pl,Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Brytyjski rząd rozmawiał z Polonią…

Brytyjski rząd rozmawiał z Polonią…

Ponowne wybory w Niemczech nie rozwiążą…

Ponowne wybory w Niemczech nie rozwiążą…

Wstrząs w kopalni na Śląsku. Siedmiu…

Wstrząs w kopalni na Śląsku. Siedmiu…

Choinka z Polski już w Watykanie – WIDEO

Choinka z Polski już w Watykanie – WIDEO

Szczerba trafi na dywanik? Władze PO chcą z…

Szczerba trafi na dywanik? Władze PO chcą z…

Sprawiedliwość dla Millera i Laska. Prokuratura zajmie się smoleńskimi kłamcami

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z ujawnionymi przez telewizję Republika nagraniami z posiedzeń komisji wyjaśniającej katastrofę smoleńską. Z rozmów członków zespołu Jerzego Millera wynika, że postanowili oni wpisać do raportu, iż gen. Andrzej Błasik był w kokpicie Tu-154M, mimo że nie było na to żadnych dowodów.

To decyzja, na którą długo czekaliśmy. Od lat wiadomo, że raport Millera jest mniej wart niż papier, na którym został spisany. Zespół parlamentarny i obecna komisja pokazały, że jest w nim zawarte wiele bzdur sprzecznych z dowodami, a nawet z prawami fizyki

– mówi nam Jacek Świat, mąż zmarłej w katastrofie Aleksandry Natalli-Świat. Poseł PiS-u nie ma wątpliwości co do tego, że twórcy raportu powinni ponieść odpowiedzialność karną.

Jeszcze długa droga przed nami, ale jest pewne, że takie osoby jak Maciej Lasek powinny zostać ukarane

– twierdzi Jacek Świat.

Tymczasem jest wiele wątków, w których komisja prawdopodobnie myliła się świadomie. Jednym z nich może być wyliczenie przeciążenia (g), które działało na samolot. W raporcie Millera pojawia się wartość 100 g. Tymczasem według wyliczeń ekspertów nie może być to więcej niż 1,5–2 g. Nadal nie wiadomo, na jakiej podstawie wartość została wpisana do raportu. Przez lata Maciej Lasek i Jerzy Miller uciekali od tego pytania. Nie wykonali również postanowienia sądu, który nakazał im odpowiedzieć na pytania redakcji „Nowego Polskiego Show”.

Prawdopodobnie więc informacja została zmyślona, podobnie jak sprawa obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie Tu-154M.

Cały tekst w dzisiejszej „Gazecie Polskiej Codziennie”

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl