W Wigilię "nieznani sprawcy" brutalnie pobili Tatianę Czornowił, opozycyjną dziennikarkę z Ukrainy

facebook.com

Olga Alehno

Szefowa działu „świat” w „Gazecie Polskiej Codziennie”. W tygodniku „Gazeta Polska” kieruje działem „Światowa prasa o Polsce”.

Kontakt z autorem

Nieznani sprawcy brutalnie pobili w wigilijną noc Tatianę Czornowił, znaną dziennikarkę i aktywistkę Euromajdanu. „Ukraińska władza skorzystała z momentu, póki świat zachodni jest zajęty obchodami Bożego Narodzenia” - uważa ukraiński politolog Andrij Okara. Ujawniono w internecie nagranie, na którym widać atak na dziennikarkę.

Redakcja „Ukrainska Prawda”, dla której pracuje dziennikarka, ogłosiła, że Tatiana na swoim blogu oraz w artykułach krytykowała szefa administracji prezydenta Leonida Kuczmy Wiktora Medwedczuka, byłego I wicepremiera Ukrainy z rządzącej Partii Regionów Andrija Klujewa, premiera Ukrainy Mykołę Azarowa, szefa Administracji Prezydenta Ukrainy Serhija Lowoczkina, oraz prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza. „Wszystkie te osoby, póki nie zostaną zidentyfikowani napastnicy, uważamy za zleceniodawców napadu na Tatianę” - pisze redakcja w swoim oświadczeniu.

Wczoraj Czornowił opublikowała artykuł „Tu mieszka kat”, w którym zamieściła adres i zdjęcia posiadłości szefa MSW Witalija Zacharczenki, obarczanego odpowiedzialnością za używanie przez milicję siły wobec uczestników protestów.

Czornowił została zaatakowana, gdy wracała samochodem do domu w jednej z miejscowości pod Kijowem. Pojazd, którym kierowała, został najpierw kilkakrotnie uderzony przez jadący za nim samochód terenowy, a następnie zepchnięty do przydrożnego rowu. Znajdujący się w nim dwaj mężczyźni wyciągnęli dziennikarkę z auta, pobili i pozostawili w miejscu zdarzenia. Tam znaleźli ją milicjanci z drogówki, którzy przewieźli ranną do szpitala.

34-letnia Czornowił ma pokiereszowaną twarz, wstrząśnienie mózgu i nie może samodzielnie się poruszać.


fot.: print screen Youtube

W ostatnich dniach na Ukrainie doszło do kilku napaści "nieznanych sprawców" na osoby związane z organizacją antyrządowych akcji.

W niedzielę w Kijowie postrzelono działacza ruchu „Kontrola Drogowa” Wołodymyra Morałowa. Ludzie, którzy go zaatakowali, spalili mu samochód. We wtorek w centrum Charkowa kilkukrotnie raniono nożem organizatora miejscowego Euromajdanu Dmytra Pyłypca.

Tego samego dnia w szpitalu w Kijowie zmarł 41-letni Pawło Mazurenko, który – jak twierdzi jego rodzina – został pobity przez milicjantów w drodze z Majdanu Niepodległości do domu. Wiadomości o pobiciach i podpalanych samochodach uczestników demonstracji nadchodzą także z innych ukraińskich miast.

W środę na wieść o pobiciu Czornowił ludzie zgromadzeni na Majdanie Niepodległości ruszyli przed siedzibę MSW. Domagają się dymisji ministra Zacharczenki, którego oskarżają o prowadzenie „przestępczej działalności” wobec obywateli własnego kraju.

Dziś popołudniu w Internecie opublikowano nagranie z wideorejestratora w samochodzie dziennikarki. Widać na nim, jak jej auto jest spychane z drogi, a w terenowym porsche jechało kilku mężczyzny. Widać również twarze przestępców i numer rejestracyjnych ich pojazdu. Właściciel samochodu już został zatrzymany (data na nagraniu jest nieprawidłowa).


 
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Samolot zniknął z radarów. Trwają…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje ochroniarz premiera

/ janmarcust; pixabay.com / Creative Commons CC0

Martwy w swoim domu w Atenach został znaleziony wysoki rangą oficer greckiej policji. Mężczyzna służył kiedyś w ochronie byłego premiera Kostasa Simitisa.

Poza ciałem policjanta, w domu znaleziono jeszcze zwłoki jego żony, córki i teściowej.

Według miejscowej policji wszystkie ofiary miały rany postrzałowe, a śledczy zakładają, że śmierć wszystkich czterech osób została spowodowana strzałami ze służbowej broni funkcjonariusza.

Według agencji AP jest to sugestia, że sprawcą był jeden z zabitych, który popełnił samobójstwo.

- To wstrząsająca tragedia rodzinna - napisał w wydanym w odpowiedzi na te doniesienia oświadczeniu Kostas Simitis, który był premierem Grecji w latach 1996–2004.

Wspominał on 46-letniego oficera, a zarazem swojego byłego ochroniarza, jako „wzór profesjonalizmu”.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl